Kajtuś

  • 9.01.2019, 11:57
  • Justyna Miarecka
Podziel się:
Oceń:
Kajtuś
Nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że został sam. Pod opieką Fundacji czeka na nowy dom.

Cześć, mam na imię Kajtuś. Pod opiekę Fundacji trafiłem po tym jak mój opiekun zmarł, opiekunka się wyprowadziła a ja zostałem sam... w zimie, na łańcuchu przy gołej budzie z kilku desek. Dokarmiali mnie sąsiedzi, za co jestem im ogromnie wdzięczny, ale nie brakowało mi towarzystwa i spacerów. Urodziłem się w roku 2014 i niestety większość swojego życia spędziłem na łańcuchu. Teraz jestem w DT i pomalutku przyzwyczajam się do nowej sytuacji. Wszystko jest dla mnie nowe: miękkie posłanie, brak łańcucha, regularne i dobrej jakości jedzonko, głaskanie, spacery!

Na początku byłem bardzo zdezorientowany i troszkę wystraszony - ale teraz już jest o wiele lepiej, bardzo lubię głaskanie, wylegiwanie się na miękkim posłaniu i spacery! Jestem niewielki (ważę ok. 12 kg) i lekko jamnikowaty (dłuższy niż wyższy). Mam piękną rudą sierść, kłapciate uszka i czekoladowe oczka. Jestem bardzo łagodny i spokojny, dogaduję się z małą suczką - rezydentką, ale samców nie lubię. Koty w domu nie są problemem, ale jak pojawią się w ogródku, to uganiam się za nimi.



Jestem odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony, przed adopcją zostanę wykastrowany; mam książeczkę zdrowia.

Przebywam w DT w Gorlicach (Małopolska) pod opieką Fundacji PSYstań dla Zwierząt.

Zanim mnie adoptujesz, moi tymczasowi opiekunowie przeprowadzą wizytę przedadopcyjną i trzeba będzie podpisać umowę adopcyjną.


Kontakt: 789 347 607



Justyna Miarecka

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe