Ciężkie życie grafika komputerowego, czyli nasza redakcyjna kuchnia

  • 27.04.2021, 09:59
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

Ciężkie życie grafika komputerowego, czyli nasza redakcyjna kuchnia Fot. haloGorlice
Dziś biegniemy z bukietami stockowych kwiatów i pełnymi pudełeczkami wektorowych czekoladek do naszej Ukochanej Pani Grafik! Z okazji Dnia Grafika chcielibyśmy uchylić też dla Was rąbka tajemnicy na temat naszej pracy w redakcji i zdradzić, jakie wyzwania stawiamy przed naszym grafikiem.

 

Nasza Pani Grafik (Najlepsza na świecie!) jest osobą, która widziała już wiele, a mimo to, nie daje się wyprowadzić z równowagi.

Dla Niej nigdy nie ma tak, że się nie da!

Dlatego dzisiaj postanowiliśmy pochwalić się tym, jaki Skarb mamy w redakcji i jak kuriozalne stawiamy czasem żądania. Ona zaś radzi sobie z tym tak dobrze, że Pan Jacek Gmoch by się nie powstydził.

Justyno! Dziękujemy po stokroć, jesteś Najlepsza!!!
I nie złość się :)

 

A teraz kilka perełek z naszej przepastnej szafy z prośbami i projektami do grafika, jakimi zaskakujemy naszą Drogą Panią Grafik.

 

1. Skrzyżowania i takie tam

Tematy drogowe cieszą się u nas dużą popularnością. A Pani Grafik dostaje następujące zadanie:

Justyna, zrób tak, żeby te jajka wyglądały jak samochody. I widzisz tutaj jest sprawa pierwszeństwa, więc niech będzie wyraźnie widać numery i to, który gdzie chce jechać. Tak, żeby na siebie nie wjechały, no wiesz jak!

 

2. Dlaczego to zniknęło?

Jedną z podstawowych rzeczy, które robimy w czasie obróbki zdjęć jest m.in. zacieranie tablic rejestracyjnych i zamazywanie twarzy przypadkowych osób. Kiedy opublikowałyśmy jedno z takich zdjęć bardzo szybko zostało ono w magiczny sposób podmienione rękami Pani Grafik. Zmianę na stronie szybko skomentowała tak:

Nie może być tak, że ludzie po mieście bez głów chodzą.

 

Zdjęcie wyglądało mniej więcej w ten sposób...

... na szczęście niewielu miało czas je zobaczyć. Gorlice – miasto duchów? Nie, w tą stronę nie idziemy.

Przedmioty, rzeczy, ludzie, którzy w magiczny sposób znikają z redakcyjnych zdjęć to norma. Niezliczoną liczbą razy nasza Pani Grafik musiała ingerować w ten sposób w zdjęcia, by po publikacji nikt nie miał do nas żadnych zastrzeżeń. Zniknęło, bo tak:

Koniec tematu!

 

3. Szybko, zdjęcie potrzebuję!

Nasza Pani grafik jest prawdziwą mistrzynią pracy pod presją czasu. Za małe logo? Odcień czerwieni zbyt mało nasycony? A może powinno robić fiuuu! Bziuuu! i jeszcze się kręcić? Tak, Ona to potrafi. Dlatego zwyczajne prośby:

potrzebuję takie zdjęcie, na którym będą płonące lody.

 

nie robią na niej najmniejszego wrażenia.

Dzięki temu szybko powstała miniaturka do tekstu o płonącej budce z lodami >>> Jazda „na glonojada” i płonąca budka z lodami czy kolaż łączący w sobie wątki policyjne oraz Ojca Mateusza >>>Życie to nie serial, ale w Gorlicach jak w Sandomierzu – ciągle rośnie liczba przestępstw

Dzięki naszej Pani Grafik my możemy czasem puścić wodze fantazji, a Wy dostajecie zdecydowanie ciekawsze i ładniejsze zdjęcia. Nawet jeśli korekty są drobne, dla nas często bardzo dużo znaczą, dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni naszej Pani Grafik za niestrudzone próby uczenia nas, jak możemy same coś zrobić.

Czasem się udaje, czasem nie, ale jesteśmy bardzo wdzięczni za to, że jeszcze nie rzuca w nas przedmiotami, gdy podsyłamy jej szkic na kartce lub w Paincie i prosimy:

Chcemy dokładnie takie, tylko ładniej.

 

W dniu grafika: Wszystkiego Najlepszego!!!

I wiemy:

Wy już to zostawcie.

 

Więc zostawiamy!

Dziękujemy!

 

 

Monika Kulka-Smołkowicz

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

X
X 28.04.2021, 09:48
Paint is my passion

Pozostałe