Artur Grądalski ma już 590 km w nogach. Z Portugalii płynie nowy apel do wielkich firm z Sądecczyzny
Siedemnaście dni marszu, 590 kilometrów na liczniku i coraz większa nadzieja na pomoc dla Poli Betkier i Nikoli Woźniak. Artur Grądalski dotarł do portugalskiej Águedy, miasta słynącego z kolorowych ulic i parasolek zawieszonych nad głowami przechodniów. Podczas naszej sobotniej rozmowy na żywo, 17 października, opowiedział o kolejnych dwóch dniach wyprawy, spotkaniach na szlaku i planach dotarcia do Porto. Pojawił się również nowy, ambitny pomysł. Gorliczanin skierował apel do trzech znanych firm z Sądecczyzny, zachęcając je do wsparcia zbiórki i rozważenia szerszej inicjatywy na rzecz dzieci chorujących na zespół Retta.
Dzisiaj, 22:20