Kiedy pojawił się pomysł na napisanie zimowej części Beskidu bez kitu? Czy było to pokłosie sukcesu pierwszej Twojej książki?
Druga część była wymyślona już w 2018 roku razem z pierwszą jako jedna całość. Pierwotnym pomysłem były cztery pory roku w tym samym miejscu, ale w różnych czasach. Już w trakcie pracy nad pierwszą – letnią i jesienną – częścią okazało się, że materiału i pomysłów mam tak dużo, że nie zdążę z całością na obronę mojego doktoratu, a Beskid bez kitu był jego istotną częścią, dlatego zdecydowałam się podzielić książkę.
Czy jako rasowa ilustratorka widzisz oczami wyobraźni rysunki do swoich słów już w czasie pisania poszczególnych stron książki?
Oczywiście! Wszyscy przecież myślimy obrazami, a nie literkami, kiedy o czymś mówimy albo piszemy – widzimy obrazy w naszej głowie. Ja również pisząc – coś tam już sobie wyobrażam, ale lubię oddzielić bycie pisarką od bycia ilustratorką i najpierw piszę całość, a potem dopiero biorę się za rysowanie.
Wstępne mgliste pomysły rozrysowuję w szkicach, sprawdzam, czy dobrze do siebie pasują, czy są wystarczająco czytelne, ale one tak jakby rodzą się w trakcie rysowania.
Dlaczego zdecydowałaś się na wycinanie drzeworytów, których odbitki są ilustracjami Beskidu bez kitu. Zima? Przecież to piekielnie ciężka praca jest!
Ponieważ lubię ciężką pracę i robienie rzeczy, które są dla mnie wyzwaniem i których wcześniej nie miałam okazji robić, cieszy mnie uczenie się nowych technik.
A czemu akurat moim zdaniem drzeworyt pasuje do zimy i do okresu międzywojennego na Łemkowszczyźnie?
Wydaje mi się, że forma odpowiada treści. Sztuka ludowa z obszarów, gdzie jest dostatek drewna, obfituje w przykłady tej techniki. Grafiki takie, głównie o treści religijnej były łatwe do powielenia i rozpowszechnienia. A to, że sam proces wycinania w drewnie jest ciężki, pasowało według mnie do zimy i do ciężkich warunków życia ludzi i zwierząt w tym okresie.
Twój wysiłek został doceniony, zanim książka opuściła drukarnię – jedna z ilustracji zdobi okładkę dwumiesięcznika Książki, a konkretniej wkładki dla dzieci i młodszych dorosłych. Jak to się stało?
Redakcja magazynu Książki zbiera informacje od wydawnictw o nowościach mających się ukazać na rynku. Taką informację wysłało również wydawnictwo Libra.PL i była w niej grafika z okładki mojej książki. Wydawca dostał odpowiedź od redaktorów magazynu z prośbą o pokazanie większej liczby ilustracji oraz pytanie, czy jest wśród nich taka, która nawiązuje do świąt. Byłam właśnie w trakcie pracy nad drzeworytem z kolędnikami. I tak to w skrócie wyglądało. Moi kolędnicy bardzo przypadli do gustu Książkom i w efekcie radość z okładki jest obopólna. To dla mnie duże wyróżnienie! Zdradzę Wam przy okazji, że okładka książki ma tłoczenie przypominające prawdziwą odbitkę z drzeworytniczej matrycy. Musicie to sami zobaczyć!
Jaki świat poznamy w zimowej odsłonie Beskidu bez kitu?

Cóż, zima jest moją ulubioną porą roku, więc z góry przepraszam za wyczerpujące opisy jej wspaniałości. Ponieważ cofamy się w czasie o kolejne 40 lat względem pierwszej części książki, będąc w tym samym miejscu – znajdziemy się pośrodku gęsto zamieszkanej wsi łemkowskiej. W książce opisuję okoliczne wzgórza porośnięte lasami, a tam królują zwierzęta i zima w najpiękniejszej odsłonie.
Tak jak w poprzedniej części mierzyliśmy się z lękiem przed szeroko pojmowanym obcym i próbowaliśmy go oswoić, tak w tej części tematem przewodnim jest pomówienie i jego konsekwencje. Temat jest uniwersalny i myślę, że w obecnych czasach, za sprawą internetu, szczególnie groźny. Plotka ma długie życie i trudno przewidzieć jej następstwa oraz to jak wpłynie na życie innych osób. Mam nadzieję, że udało mi się w tej części pokazać, że nie warto wierzyć we wszystko, co się usłyszy, że dobrze wyrobić sobie własne zdanie sprawdzając u źródła oraz że nic nigdy nie jest wyłącznie czarne albo białe.
Czy nadal towarzyszyć nam będzie Terka i babcia Tekla? Będą legendy, wzruszenia, zwierzaki, pachnące zioła?
Cofamy się w czasie względem pierwszej części książki do lat 20. XX wieku, co oznacza, że Terka jeszcze się nie urodziła, a babcia Tekla ma kilkanaście lat. Czy ją spotkamy? Tego nie zdradzę, musicie koniecznie sami to sprawdzić!
Będą oczywiście legendy, dużo informacji na temat życia wsi, łemkowskich świąt i zwyczajów. Zioła będą nadal pachniały, ale jedynie wewnątrz chaty, jako przyprawy, bo na zewnątrz wszystko pokrywa śnieg, a życie roślin ustało i czeka na wiosnę w uśpieniu. Zwierzęta z kolei są nieodłączną częścią opowieści o moim Beskidzie, zarówno te żyjące w lesie, jak i te gospodarskie. W książce przyjrzymy się temu zdumiewającemu światu... ich oczami!
Wróćmy jeszcze do pierwszej części Beskidu bez kitu, bo ostatnio miał premierę audiobook w dodatku zilustrowany poklatkowym filmem animowanym! Kto przeczytał tekst książki i gdzie jest dostępny do odsłuchania?
Tak, kilka dni temu miała miejsce premiera audiobooka na Storytel. Książkę przeczytała cudowna Dominika Kluźniak, którą znałam z filmu Merida Waleczna, tam wcieliła się w polski głos głównej bohaterki. I taki właśnie łobuziarski i zadziorny, a jednocześnie czuły i miękki głos otrzymała Terka, babcia Tekla, Nela i mama w książce Beskidu bez kitu. Dodatkowo audiobook ma bardzo bogate tło dźwiękowe, można powiedzieć, że jest prawie słuchowiskiem!
Film animowany towarzyszący audiobookowi jest wynikiem wspólnej fascynacji mojej i Kuby Barzaka (ze Storytel) krótkimi formami filmowymi. Rozmawialiśmy o wizualnej formie promocji audiobooka i pokazałam mu moją poprzednią animację poklatkową – Żonę piłkarza do piosenki MisterD. Od tego momentu wszystko potoczyło się już bardzo szybko i we wspaniałej atmosferze. Napisałam scenariusz, rozrysowałam ujęcia i krok po kroku ze wspaniałą ekipą stworzyliśmy maleńki Beskid Niski z mojej książki. A potem wszystko to zanimowałam, realizując dzięki temu moje kolejne marzenie, ponieważ robienie animacji kocham tak samo mocno jak rysowanie i pisanie.
Audiobook dostępny na Storytel, a animacja na kanale na YouTube Storytela.
I na koniec. Czy w planach masz następną książkę? Bo oczywiście obie wiemy, że Beskid Niski i Łemkowszczyzna dostarczają mnóstwo tematów i inspiracji, które gdy trafiają w dobre ręce, przynoszą tak piękne efekty jak Twoje książki!
Gdyby się dobrze zastanowić... chyba brakuje jeszcze wiosny do kompletu! A tak na poważnie, to ta część również już dawno jest wymyślona. Teraz wystarczy, że Czytelnicy będą chcieli, aby się ukazała.
Dziękuję Ci serdecznie za rozmowę. I... do następnej!
Dziękuję.










![Gorlice. Kolizja na ul. Bieckiej [FOTO] Gorlice. Kolizja na ul. Bieckiej [FOTO]](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-gorlice-kolizja-na-ul-bieckiej-foto-1775151125.jpg)
![Co to za biały zwierz spacerował po Łosiu? [FOTO] zdjęcie przedstawia białe zwierzę spacerujące za ogrodzeniem](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-co-to-za-bialy-zwierz-spacerowal-po-losiu-foto-1775148472.jpg)




![Wielkanocne świętowanie w gorlickiej Placówce Wsparcia Dziennego [FOTO] zdjęcie przedstawia dzieci w pomieszczeniu](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-wielkanocne-swietowanie-w-gorlickiej-placowce-wsparcia-dziennego-foto-1775126482.jpg)










![Ropa. Poważne zdarzenie drogowe na DK28 [FOTO] zdjęcie przedstawia wozy straży pożarnej na drodze i strażaków w tle](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-ropa-powazne-zdarzenie-drogowe-na-dk28-foto-1774890666.jpg)
![Moszczenica. Zderzenie trzech pojazdów. Są ranni. Droga jest całkowicie zablokowana [AKTUALIZACJA] zdjęcie przedstawia samochody straży pożarnej na ulicy](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-moszczenica-zderzenie-trzech-pojazdow-sa-ranni-droga-jest-calkowicie-zablokowana-foto-1774424287.jpg)
![Harklowa. Tragiczne zdarzenie tuż za granicą powiatu gorlickiego. Nie żyje 13-letni chłopiec [FOTO] zdjęcie przedstawia śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-harklowa-tragiczne-zdarzenie-tuz-za-granica-powiatu-gorlickiego-nie-zyje-13-letni-chlopiec-1774353139.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze