Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ
Reklama SANTANDER PARTNER - placówka partnerska nr 1 | Kredyty: gotówkowe, konsolidacyjne, hipoteczne, dla firm, leasing | GORLICE, ul. Legionów 12
ReklamaSzybki internet • Wybierz ŚWIATŁOWÓD! • Zapraszamy! Salon ORANGE, GORLICE ul. Legionów 14
Reklama IWO COMPUTERS – Najlepsze produkty do pracy, gry i rozrywki! – Sprawdź naszą ofertę
Reklama DELIKATESY SZUBRYT – GORLICE, ul. Kościuszki 34A – Sprawdź najnowsze promocje! [od 26 września 2022]]

Siedem twarzy Ignacego. Live fast, die young

Oceń

Zbliżamy się do końca opowieści o najciekawszych chwilach w życiu Ignacego Łukasiewicza. Nie żegnamy się jednak z tym bohaterem, a wręcz przeciwnie! To dopiero początek opowieści o tym niezwykłym człowieku i jego działalności.
Siedem twarzy Ignacego. Live fast, die young
Autor: Fot. halogorlice.info ©

 

Domykamy dziś cykl, w którym mamy nadzieję udało się nam zarysować pewne kluczowe fakty z życia Ignacego Łukasiewicza. Do jego postaci będziemy jednak często wracać w tym roku i postaramy się zagłębić w to, jakie podejmował dzieła i jakie kontrowersje wzbudzał.

A ważnych wydarzeń, o których warto jeszcze napisać jest wiele!

 

Żyć szybko, umrzeć młodo!

60 lat: czy to czas umierać? Życie Łukasiewicza obfitowało w wydarzenia, którymi można obdzielić kilka osób i nawet wtedy, każdy z tych żywotów zasługiwałby na to, by historia o nim pamiętała.

Jesienią 1881 roku Łukasiewicz uczestniczył w sesji Sejmu Krajowego. Do ukochanego domu w Chorkówce wrócił tuż potem i planował jeszcze wyjazd do Wiednia, w celu dalszego promowania przemysłu naftowego w świecie. Do tego jednak nie doszło. Zdrowie odmawiało mu posłuszeństwa coraz mocniej. Słabł niemal z dnia na dzień, nadal podejmując działania na rzecz zakładania spółek i towarzystw wspierających ludność w najbliższej mu okolicy.

 

Sylwestra spędzał w domu, pracując do późnej nocy, co było dla niego typowe. Nowy Rok 1882 roku Łukasiewicz powitał będąc już bardzo chorym, półprzytomnym i gorączkującym

W przebłysku świadomości przed śmiercią poprosił o namaszczenie. Ostatnie dni minęły mu na majaczeniu: o drogach powiatowych, o nafcie, kopalniach, możliwościach ulepszania narzędzi górniczych... Sprawach, które zaprzątały mu nieustannie umysł.

 

Zmarł 7 stycznia 1882 roku w wieku 60 lat, pozostawiając po sobie niezatarty ślad w świadomości ludzi i historii przemysłu naftowego

Jego śmierć opisywana była w wielu źródłach, a wzruszające wspomnienia z ostatniego pożegnania Łukasiewicza nie zostały zapomniane. Utrwalono je m.in. w publikacji PIW pt. Ignacy Łukasiewicz, z której często korzystaliśmy w czasie przygotowania niniejszego cyklu.

Ciało Łukasiewicza wyprowadzona została z domu do kościoła w Zręcinie, a trumnę nieśli na swoich ramionach okoliczni mieszkańcy, obywatele, urzędnicy czy górnicy.

Największy szok miał jednak przyjść dla wielu nie z chwilą śmierci Łukasiewicza, ale kilka lat później, gdy okazało się, że Ignacego Łukasiewicza świat zapomniał. Dlaczego jego dzieło zostało przyjęte tak entuzjastycznie, ale o zapamiętanie nazwiska Ignacego Łukasiewicza poza znaną nam okolicą do dziś walczymy?

Odpowiedzi na to pytanie będziemy poszukiwać już niedługo!


Napisz komentarz
Komentarze
ReklamaTylko znani u sprawdzeni producenci! PIŁY TAŚMOWE I TARCZOWE - PŁÓTNA I PAPIERY ŚCIERNE - ŁOŻYSKA I PASY KLINOWE - Sklep Techniczno-Przemysłowy BARABRA w ROŻNOWICACH
ReklamaEdukacja na WSB-NLU – Wybierz kierunek studiów dla siebie! | REKTUTACJA 2022/2023