Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama ERSTE - Jesteśmy blisko Ciebie - zapraszamy do naszej placówki - Placówka partnerska nr 1 w Gorlicach, ul. Legionów 12, tel. 18 353 77 03
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
ReklamaDom Weselny GALICJA, Klęczany 213, tel. 696 255 088 - restauracja, ruszamy z dowozami od listopada! Zorganizuj z nami wesele, chrzciny, komunię, wigilię firmową, inne imprezy okolicznościowe

Siedem twarzy Ignacego. Live fast, die young

Podziel się
Oceń

Zbliżamy się do końca opowieści o najciekawszych chwilach w życiu Ignacego Łukasiewicza. Nie żegnamy się jednak z tym bohaterem, a wręcz przeciwnie! To dopiero początek opowieści o tym niezwykłym człowieku i jego działalności.
Siedem twarzy Ignacego. Live fast, die young

Autor: Fot. halogorlice.info ©

 

Domykamy dziś cykl, w którym mamy nadzieję udało się nam zarysować pewne kluczowe fakty z życia Ignacego Łukasiewicza. Do jego postaci będziemy jednak często wracać w tym roku i postaramy się zagłębić w to, jakie podejmował dzieła i jakie kontrowersje wzbudzał.

A ważnych wydarzeń, o których warto jeszcze napisać jest wiele!

 

Żyć szybko, umrzeć młodo!

60 lat: czy to czas umierać? Życie Łukasiewicza obfitowało w wydarzenia, którymi można obdzielić kilka osób i nawet wtedy, każdy z tych żywotów zasługiwałby na to, by historia o nim pamiętała.

Jesienią 1881 roku Łukasiewicz uczestniczył w sesji Sejmu Krajowego. Do ukochanego domu w Chorkówce wrócił tuż potem i planował jeszcze wyjazd do Wiednia, w celu dalszego promowania przemysłu naftowego w świecie. Do tego jednak nie doszło. Zdrowie odmawiało mu posłuszeństwa coraz mocniej. Słabł niemal z dnia na dzień, nadal podejmując działania na rzecz zakładania spółek i towarzystw wspierających ludność w najbliższej mu okolicy.

 

Sylwestra spędzał w domu, pracując do późnej nocy, co było dla niego typowe. Nowy Rok 1882 roku Łukasiewicz powitał będąc już bardzo chorym, półprzytomnym i gorączkującym

W przebłysku świadomości przed śmiercią poprosił o namaszczenie. Ostatnie dni minęły mu na majaczeniu: o drogach powiatowych, o nafcie, kopalniach, możliwościach ulepszania narzędzi górniczych... Sprawach, które zaprzątały mu nieustannie umysł.

 

Zmarł 7 stycznia 1882 roku w wieku 60 lat, pozostawiając po sobie niezatarty ślad w świadomości ludzi i historii przemysłu naftowego

Jego śmierć opisywana była w wielu źródłach, a wzruszające wspomnienia z ostatniego pożegnania Łukasiewicza nie zostały zapomniane. Utrwalono je m.in. w publikacji PIW pt. Ignacy Łukasiewicz, z której często korzystaliśmy w czasie przygotowania niniejszego cyklu.

Ciało Łukasiewicza wyprowadzona została z domu do kościoła w Zręcinie, a trumnę nieśli na swoich ramionach okoliczni mieszkańcy, obywatele, urzędnicy czy górnicy.

Największy szok miał jednak przyjść dla wielu nie z chwilą śmierci Łukasiewicza, ale kilka lat później, gdy okazało się, że Ignacego Łukasiewicza świat zapomniał. Dlaczego jego dzieło zostało przyjęte tak entuzjastycznie, ale o zapamiętanie nazwiska Ignacego Łukasiewicza poza znaną nam okolicą do dziś walczymy?

Odpowiedzi na to pytanie będziemy poszukiwać już niedługo!


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 mężczyzna z plecakiem i kobieta na tle katedry 30 dni, ponad 1 000 kilometrów i wielkie emocje. Artur Grądalski dotarł do celu! Jesteśmy z Ciebie dumni! 30 października 2026 roku zapisze się w historii niezwykłej wyprawy 64-letniego Artura Grądalskiego z Gorlic. Po 30 dniach pieszej wędrówki przez Portugalię i Hiszpanię gorliczanin dotarł przed katedrę w Santiago de Compostela, kończąc charytatywne Camino dla Poli Betkier i Nikoli Woźniak. Ostatnie metry pokonał na żywo, z kamerą w ręku, a mieszkańcy Gorlic mogli wspólnie z nim przeżywać finał podróży. Były gratulacje, wzruszenie i słowa, które najlepiej pokazują, jak wielkie znaczenie miała dla niego ta wyprawa. Choć marsz dobiegł końca, najważniejsza misja Artura nadal trwa. Data dodania artykułu: 30.10.2026 14:15Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Prokuratura Rejonowa w Gorlicach ujawniła szczegóły brutalnego ataku, do którego doszło 21 października 2026 roku na terenie powiatu gorlickiego. Według ustaleń śledczych 26-letni mężczyzna dostał się do domu 62-latka przez otwarte okno, a następnie zaatakował gospodarza. Pokrzywdzony odniósł obrażenia zagrażające życiu. Podejrzany usłyszał trzy zarzuty i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Data dodania artykułu: 28.10.2026 20:16Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Reklama