Śledząc informacje, że na Podkarpaciu i w Małopolsce coraz częściej słychać o ograniczeniach, reorganizacjach i wygaszaniu porodówek przy malejącej liczbie urodzeń, pytamy o sytuację lokalnego oddziału porodowego w Gorlicach. Czy naszej porodówce grozi ten sam los, co tej w Lesku czy Dąbrowie Tarnowskiej?
Tomasz Stasiowski
16.02.2026 11:39
Jak wygląda sytuacja na porodówce w Gorlicach? Starostwo Powiatowe w Gorlicach odpowiada.
Autor: ilustracyjne/halogorlice.info
Wzięliśmy pod lupę sytuację oddziałów porodowych w regionie, gdy w Podkarpaciu i Małopolsce część placówek traci porodówki, a dyskusje o opłacalności i bezpieczeństwie wracają przy każdej kolejnej analizie finansów.
Zapytaliśmy Starostwo Powiatowe w Gorlicach, administratora Szpitala Specjalistycznego w Gorlicach o to, jak wygląda sytuacja lokalnej porodówki. Starosta odpowiada, że nadrzędnym celem powiatu jest utrzymanie oddziału, choć przy 510 porodach w 2025 roku i trudnościach kadrowych w neonatologii przyszłość wymaga działań w warunkach niskiej wyceny świadczeń przez NFZ.
Jak wygląda ogółem wynik finansowy oddziału ginekologiczno-położniczego i oddziału noworodkowego w Gorlicach, jakie są główne pozycje kosztowe generujące ewentualną stratę?
Oddział Ginekologiczno-Położniczy i Oddział Noworodków łącznie za 12 m-cy 2025 r. wygenerowały bardzo wysoką stratę w wysokości 9,1 mln zł.
Główne pozycje kosztowe to koszty wynagrodzeń personelu pracującego na oddziale ginekologiczno-położniczym i oddziale noworodkowym oraz koszty procedur medycznych wykonywanych pacjentom; razem koszty wynagrodzeń wraz z kosztami procedur medycznych stanowią 80% w kosztach ogółem za 2025 rok.
Czy obecny kontrakt z NFZ dla porodówki w Gorlicach pokrywa realne koszty świadczeń, a jeśli nie - jakie działania podejmuje Starostwo Powiatowe w Gorlicach, by renegocjować warunki lub zwiększyć finansowanie?
Obecny kontrakt z NFZ nie pokrywa kosztów świadczeń udzielanych pacjentom. Same koszty wynagrodzeń z kosztami procedur medycznych są wyższe niż przychody z kontraktu z NFZ za 2025 r. - na oddziale ginekologiczno-położniczym i oddziale noworodkowym w/w koszty przewyższają przychody z kontraktu z NFZ o 5,1 mln zł.
Jeżeli chodzi o kontrakt w zakresie porodów to wysokość przychodów jest zdeterminowana ilością porodów, w ubiegłym roku było to 510 porodów, na marginesie dodam, że w okresie PRLu w gorlickim szpitalu rocznie rodziło się nawet 2800 dzieci i tu dopiero widać skalę problemu. Wg szacunków ilość porodów, która pozwoliłaby zbilansować działanie porodówki to około 1200-1300 porodów rocznie.
Oczywiście problemem jest także niska wycena przez NFZ porodów - dodajmy przy bardzo wyśrubowanych wymaganiach sprzętowo-kadrowych. Tutaj nie ma pola do negocjacji, wycena porodów jest w całym kraju jednakowa.
Ile porodów odebrano w gorlickim szpitalu w poprzednim roku (2025) oraz jaka jest prognoza na 2026 rok, i czy spadek liczby porodów może być potraktowany jako ryzyko dla utrzymania oddziału?
W gorlickim szpitalu w 2025 roku odebrano 510 porodów, a prognoza na 2026 rok nie jest optymistyczna i wynika z ciągłego spadku porodów w powiecie gorlickim na przestrzeni ostatnich lat, co obrazuje tabela poniżej.
Trudno tu mówić o prognozie, ważne są dwa aspekty, które determinują liczbę porodów w powiecie, pierwszy to zmiany socjospołeczne obejmujące model funkcjonowania rodziny; począwszy od wolnych związków a skończywszy na minimalistycznym modelu rodziny - co najwyżej 2+1.
Aspiracje społeczne, zawodowe, stosunkowo dobry poziom życia nie sprzyjają dzietności. Jest to powszechnie występujący mechanizm społeczny dotyczący krajów wysokorozwiniętych i co ważniejsze nigdzie nie udało się skutecznie odwrócić tego negatywnego trendu.
Mówiąc o drugim aspekcie to Powiat Gorlicki zlokalizowany jest na skraju dwóch sąsiednich województw, w dużej mierze jest wykluczony komunikacyjnie, gdzie zarówno możliwości rozwoju jak i pracy w wielu dziedzinach są mocno ograniczone. Z powyższych uwarunkowań należy się spodziewać niestety dalszej malejącej liczby porodów.
Czy szpital ma problemy kadrowe na tym oddziale i czy mogą stać się one argumentem do ograniczenia działalności porodówki?
Aktualnie problemy mogą się pojawić na Oddziale Noworodków, liczba neonatologów jest mocno ograniczona a pozyskanie neonatologa jest bardzo trudne.
Jakie kryteria bezpieczeństwa i jakości opieki (w tym gotowość bloku porodowego, dostęp do neonatologii i anestezjologii) Starostwo uznaje za kluczowe przy decyzjach dotyczących przyszłości porodówki w Gorlicach?
Wszystkie wyżej wymienione w pytaniu kryteria są obowiązujące i warunkują funkcjonowanie Oddziału Ginekologiczno-Położniczego i Noworodków.
Jaką rolę odgrywa oddział ginekologiczno-położniczy i oddział noworodkowy w ogólnym działaniu szpitala?
Cechą charakterystyczną zdecydowanej większości porodówek przy małej liczbie porodów jest generowanie bardzo wysokiej straty, która w istotny sposób wpływa na kondycję finansową poszczególnych szpitali.
Czy Starostwo dopuszcza scenariusz podobny do tego z Podkarpacia, czyli zamknięcie porodówki w Gorlicach, i jakie przesłanki finansowe lub organizacyjne musiałyby zaistnieć, aby taki wariant był rozważany?
Problem funkcjonowania porodówek często jest stawiany w uproszczony sposób. W rzeczywistości pytanie dotyczy nie tylko samego istnienia oddziału, lecz możliwości jego utrzymania w warunkach bardzo trudnej sytuacji finansowej ochrony zdrowia oraz niekorzystnych trendów demograficznych.
Jednocześnie mamy do czynienia z postępującym starzeniem się społeczeństwa powiatu, co przekłada się na zmianę struktury potrzeb zdrowotnych - rośnie zapotrzebowanie na świadczenia internistyczne, chirurgiczne, geriatryczne czy opiekę długoterminową, przy wciąż ograniczonych środkach finansowych i powszechnie znanej sytuacji finansowej NFZ.
W przestrzeni publicznej można rozważać różne scenariusze organizacyjne, takie jak pozostawienie w szpitalu oddziału ginekologicznego przy jednoczesnym kierowaniu porodów do sąsiednich placówek z zabezpieczeniem porodów nagłych, czy też warianty współpracy lub łączenia potencjałów placówek medycznych w regionie. Są to jednak wyłącznie hipotetyczne kierunki analiz, które w obecnym momencie nie stanowią planu działania.
Nadrzędnym stanowiskiem Zarządu Powiatu jest dążenie do utrzymania oddziału porodowego w Szpitalu Specjalistycznym w Gorlicach oraz podejmowanie działań, które pozwolą na jego dalsze funkcjonowanie przy zachowaniu wymaganych standardów bezpieczeństwa i jakości opieki medycznej.
Jeśli w regionie miałoby dojść do ograniczeń, to gdzie planowo kierowane byłyby pacjentki z powiatu gorlickiego, oraz czy przeprowadzono analizę czasu dojazdu i obciążenia sąsiednich szpitali przy większym napływie porodów?
Obecnie wszystkie sąsiednie porodówki są gotowe, tak jak i gorlicka, przyjąć znacznie większą ilość porodów.
Jednocześnie należy wskazać, że na obecnym etapie nie były prowadzone szczegółowe analizy dotyczące czasu dojazdu pacjentek do sąsiednich placówek, gdyż oddział porodowy w Gorlicach funkcjonuje i podstawowym założeniem jest jego dalsze utrzymanie.
Jakie procedury obowiązują w Gorlicach na wypadek sytuacji nagłej, gdy pacjentka rodzi w szpitalu mimo braku formalnej możliwości przyjęcia (np. po ograniczeniu działalności oddziału), i kto ponosi odpowiedzialność za gotowość personelu oraz infrastruktury?
Stosowne wymogi jak i procedury w przypadku braku porodówki określą przepisy wydane przez Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia.
Napisz komentarz
Komentarze
Młoda mama
19.02.2026 15:19
Rodziłam w szpitalu w Gorlicach w 2025 roku i bylam bardzo zadowolona z opieki. Zarówno lekarze jak i pielęgniarki stają na wysokości zadania i bardzo się starają. Jak dla mnie zamknięcie tak dobrego oddziału to jedynie zniechęcenie kobiet do zachodzenia w ciążę... Jeśli chcemy więcej dzieci dajmy rodzicom poczucie bezpieczeństwa, że w razie czego maja w pobliżu szpital z prosperującą porodówką. Należy nam się opieką medyczna. Oddział nie ma zarabiać, ale być w stałej gotowości dla ludzi, którzy opłacają przecież składki cale zycie. Jeśli mamy tnac koszty, to w innych nieco mniej ważnych niż zycie i zdrowie dziedzinach.
xyz
17.02.2026 18:13
Za wychowanie dzieci odpowiedzialni są RODZICE. Konstytucja RP mówi, że szkoła jest instytucją WSPIERAJĄCĄ wychowanie dziecka. Nie ma zatem wyręczać rodzica.
Świadomy
17.02.2026 16:09
"porodówka generująca stratę" - przecież porodówki nie są od tego aby zarabiać i co przez to mamy je likwidować? Zlikwidujmy wojsko bo przecież na siebie nie zarabia
strona wuwuwu
16.02.2026 18:22
"Zmiany socjospołeczne"
Cóż, trzeba zacząć od podstaw. Teraz jak nie ma fury, skóry i komóry, to płacz i lament. Młodzi ludzie nie potrafią tworzyć związków, bo najważniejsze jest ego i fałszywy obraz świata kreowany przez media. A każdy problem urasta do rangi Zamiast dzieci - psiecka i kociecka. Lewicowym osobom nauczycielskim polecam zacząć się przekwalifikowywać, bo jak ten niż przyjdzie do szkół, to połowa z was straci pracę. Albo zabierzcie się za rzetelną pracę wychowawczą z młodzieżą, z korzyścią dla kraju.
Anna
18.02.2026 11:26
Brak pracy w Gorlicach, a ceny mieszkań z kosmosu. Nic tylko rodzić dzieci...
ruski onuc
18.02.2026 13:15
To częściowa prawda tylko. W rzeczywistości kobiety poddawane są masowej propagandzie i "pompowane feminizmem." Media promują zdrady, związki mieszane, wyścigi szczurów i potrzebę kariery. Jednocześnie pokazuje się mężczyzn jako wroga kobiet i napuszcza się jednych na drugich za pomocą różnych słów-kluczy, np.
" mężczyzna zaczyna się od 180 cm", "kobieta musi się wyszaleć"
Kto za tym stoi i kto na tym zyskuje?
xyz
18.02.2026 18:30
Za wychowanie dzieci odpowiedzialni są RODZICE. Konstytucja RP mówi, że szkoła jest instytucją WSPIERAJĄCĄ wychowanie dziecka. Nie ma zatem wyręczać rodzica.
strona wuwuwu
16.02.2026 18:17
"Zmiany socjospołeczne"
Cóż, trzeba zacząć od podstaw. Teraz jak nie ma fury, skóry i komóry, to płacz i lament. Młodzi ludzie nie potrafią tworzyć związków, bo najważniejsze jest ego i fałszywy obraz świata kreowany przez media. Zamiast dzieci - psiecka i kociecka. Lewicowym osobom nauczycielskim polecam zacząć się przekwalifikowywać, bo jak ten niż przyjdzie do szkół, to połowa z was straci pracę. Albo zabierzcie się za rzetelną pracę wychowawczą z młodzieżą, z korzyścią dla kraju.
Aga
17.02.2026 20:54
Młode teraz tylko koty i jeszcze ślub chcą,,bo już chodzi 5 lat,a do mamy ,chłopakom d nie truć tylko dać im wolność niech sobie znajdą kobiety które chcą dzieci!?
Napisz komentarz
Komentarze