Dyrekcja tłumaczy decyzję pogarszającą się sytuacją finansową placówki. Jednocześnie szpital potwierdza, że po redukcji nie zamierza zwiększać liczby pielęgniarek ani zatrudniać dodatkowego personelu pomocniczego. Oznacza to konieczność reorganizacji pracy na oddziałach i podziału obowiązków pomiędzy osoby, które pozostaną.
Zniknie 15 etatów
O planowane zmiany dotyczące opiekunów medycznych zapytaliśmy Szpital Specjalistyczny im. Henryka Klimontowicza w Gorlicach. Z przekazanej nam odpowiedzi dyrektora Mariana Świerza wynika, że zatrudnienie w tej grupie zawodowej ma zostać ograniczone z 43 do 28 etatów.
To redukcja o 15 etatów, a więc o niemal 35 proc. obecnego stanu.
Szpital wskazuje, że przyczyną decyzji jest pogarszająca się sytuacja finansowa. Jednym ze sposobów ograniczania kosztów ma być dostosowanie struktury zatrudnienia do aktualnych możliwości ekonomicznych placówki.
Nie jest to problem występujący wyłącznie w Gorlicach. W ostatnich tygodniach organizacje reprezentujące opiekunów medycznych informują o podobnych sygnałach napływających z wszystkich części Polski. Krajowa Rada Opiekunów Medycznych mówi o informacjach dotyczących zwolnień, ograniczania etatów oraz zmian stanowisk, zastrzegając jednocześnie, że doniesienia mają różny stopień wiarygodności i potrzebne są dokładniejsze dane dotyczące rzeczywistej skali zjawiska.
Bez dodatkowego personelu
Po odejściu 15 osób placówka nie planuje zwiększenia zatrudnienia ani wśród pielęgniarek, ani wśród personelu pomocniczego. Szpital przyznaje natomiast, że redukcja będzie wymagała reorganizacji pracy na poszczególnych oddziałach oraz dostosowania podziału zadań do dostępnych zasobów kadrowych.
W praktyce oznacza to, że zadania wykonywane dotychczas przy udziale 43 etatów opiekunów medycznych będą musiały zostać zorganizowane przy 28 pozostających etatach oraz obecnej obsadzie pozostałych grup zawodowych.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie czynności opiekunów można automatycznie przekazać innym pracownikom. Ministerstwo Zdrowia, odpowiadając na pytania organizacji zawodowych, wskazało, że czynności zawodowych opiekuna medycznego nie można powierzać osobom, które nie mają wymaganych kwalifikacji. Jednocześnie sposób organizacji pracy i struktura zatrudnienia pozostają w gestii kierownictwa poszczególnych szpitali.
Normy pozostaną zachowane
Dyrekcja gorlickiego szpitala zaznacza, że placówka spełnia minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych obowiązujące na poszczególnych oddziałach. Opiekunowie medyczni nie są uwzględniani podczas ustalania tych norm i ich zatrudnienie nie może zastępować wymaganej liczby pielęgniarek.
Szpital zapewnia jednocześnie, że liczba opiekunów, która pozostanie po redukcji, została ustalona po analizie organizacji pracy poszczególnych oddziałów. Według placówki 28 etatów ma obecnie wystarczyć do zachowania prawidłowej organizacji pracy, odpowiedniej jakości opieki oraz bezpieczeństwa pacjentów.
Dopiero funkcjonowanie oddziałów po wprowadzeniu zmian pokaże jednak, jak reorganizacja przełoży się na codzienną pracę zespołów i zakres obowiązków poszczególnych pracowników.
Koszty mają znaczenie
W odpowiedzi na nasze pytania szpital przedstawił również zestawienie minimalnych wynagrodzeń zasadniczych. Według przekazanych danych pielęgniarka bez tytułu magistra i bez specjalizacji otrzymuje minimum 8 369,35 zł brutto wynagrodzenia zasadniczego, opiekun medyczny 7 657,06 zł, a sanitariusz 5 787,31 zł. Do tych kwot dochodzą między innymi dodatki za pracę w nocy, w święta oraz dodatek stażowy.
Kwestia kosztów zatrudnienia pojawia się także w dyskusji ogólnopolskiej. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Opiekunów Medycznych informowało między innymi o likwidacji stanowisk opiekunów medycznych w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie, gdzie również wskazywano na trudną sytuację finansową placówki. Podobne informacje dotyczące ograniczania etatów pojawiały się również w innych szpitalach.
Szpital będzie większy
Informacja o pogarszającej się sytuacji finansowej gorlickiej placówki pojawia się niemal równolegle z przygotowaniami do jednej z największych inwestycji szpitala w ostatnich latach. Przy ul. Węgierskiej ma powstać nowe, pięciokondygnacyjne skrzydło. Projekt przewiduje także budowę łącznika pomiędzy budynkiem głównym a Starym Szpitalem oraz modernizację części infrastruktury związanej z oddziałami psychiatrycznymi.
Łączna wartość ofert wykonawców robót dla trzech głównych zadań przekracza 33,7 mln zł. Zewnętrzne finansowanie przewidziane na realizację programu wynosi ponad 29 mln zł. Zakończenie największych prac zaplanowano do 30 czerwca 2029 roku.
Powstaje więc wyraźny kontrast między dwoma obrazami tej samej placówki. Z jednej strony szpital przygotowuje wielomilionową rozbudowę i stworzenie nowej infrastruktury, z drugiej ogranicza bieżące zatrudnienie, tłumacząc to pogarszającą się sytuacją finansową.
Dwa różne budżety
Tego zestawienia nie należy jednak sprowadzać do prostego wniosku, że pieniądze przeznaczone na rozbudowę można wykorzystać na utrzymanie etatów.
Znaczna część inwestycji ma być finansowana ze środków zewnętrznych przeznaczonych na konkretny program inwestycyjny. Takich pieniędzy co do zasady nie można dowolnie przenosić na bieżące koszty wynagrodzeń.
Pozostaje jednak pytanie dotyczące przyszłej organizacji placówki. Rozbudowany szpital będzie potrzebował personelu do obsługi nowych lub zmodernizowanych przestrzeni i świadczeń, podczas gdy już teraz kierownictwo ogranicza jedną z grup zawodowych ze względów ekonomicznych.
To zagadnienie może mieć znaczenie szczególnie w kolejnych latach, gdy inwestycja będzie zbliżała się do zakończenia, a wraz z nową infrastrukturą pojawią się także koszty jej utrzymania i obsady.
Problem szerszy niż Gorlice
Przypadek gorlickiego szpitala wpisuje się w szerszą dyskusję dotyczącą miejsca opiekunów medycznych w systemie ochrony zdrowia.
Jeszcze kilka lat temu zawód ten przedstawiano jako ważne wsparcie zespołów pielęgniarskich, szczególnie wobec rosnących potrzeb związanych ze starzeniem się społeczeństwa. Obecnie z części placówek napływają sygnały o redukcjach stanowisk lub ograniczaniu wymiaru zatrudnienia.
W Gorlicach znamy już konkretną skalę planowanej zmiany, zamiast 43 etatów opiekunów medycznych pozostanie 28. Szpital zapewnia, że taka obsada pozwoli zachować właściwą organizację pracy i bezpieczeństwo pacjentów. Jednocześnie wiadomo, że dodatkowych pielęgniarek ani personelu pomocniczego w związku z tą zmianą zatrudniać nie zamierza.
Najważniejsze będzie więc to, jak po reorganizacji w praktyce zostanie ułożony podział obowiązków na poszczególnych oddziałach i czy zmiana pozostanie dla pacjentów niezauważalna. Jak to wszystko zadziała w praktyce - czas pokaże.




Napisz komentarz
Komentarze