W kolejnych gminach pojawiają się odcinki nowych ścieżek rowerowych, przez powiat prowadzą znakowane szlaki dla jednośladów, a Beskid Niski ma duży potencjał do rozwoju turystyki na dwóch kółkach. Problem w tym, że poszczególne odcinki nie zawsze tworzą spójną całość. Ten temat pojawił się podczas sesji Rady Powiatu Gorlickiego.
Temat wywołany podczas sesji Rady Powiatu
Radny Łukasz Igielski złożył interpelację dotyczącą stworzenia zintegrowanej, ponadlokalnej sieci tras rowerowych.
Zwrócił uwagę, że poszczególne gminy realizują własne inwestycje, ale brakuje szerszej koordynacji. Jego propozycja zakłada, aby Powiat Gorlicki został inicjatorem współpracy między samorządami i pomógł połączyć istniejące oraz planowane trasy w jedną sieć.
W praktyce mogłoby to oznaczać przygotowanie wspólnej mapy, wskazanie brakujących połączeń i takie planowanie kolejnych inwestycji, aby nowe odcinki nie kończyły się bez dalszej kontynuacji.
Ścieżek rowerowych w powiecie przybywa
Według danych GUS za 2024 rok w powiecie gorlickim było około 33 km dróg dla rowerów.
Nie jest to jednak pełny obraz możliwości regionu. Do tej liczby nie wlicza się wszystkich znakowanych szlaków turystycznych, które prowadzą także zwykłymi drogami, szutrami czy drogami leśnymi.
W ostatnich latach infrastruktura rowerowa rozwijała się m.in. w Gorlicach, Kwiatonowicach, Szymbarku, Kobylance, Dominikowicach, Bobowej czy w rejonie Klimkówki.
Powiat gorlicki ma również kilka znanych tras turystycznych. Rowerowy Szlak Naftowy liczy około 40 km i prowadzi z Gorlic przez Siary, Sękową, Wapienne, Lipinki, Wójtową, Libuszę i Kryg.
Przez region przebiegają również Winny Szlak Rowerowy i Królewski Szlak Rowerowy, będące częścią większego systemu Karpackiego Szlaku Rowerowego. To pokazuje, że problemem nie jest brak miejsc do jazdy, lecz ich rozproszenie i różny standard.
Beskid Niski ma ogromny potencjał
Dla osoby, która po raz pierwszy przyjeżdża do Beskidu Niskiego na rower, granice gmin nie mają większego znaczenia. Taki turysta chce przede wszystkim znaleźć dobrze opisaną trasę, wiedzieć, jaki jest jej poziom trudności, rodzaj nawierzchni, długość i suma podjazdów.
Przydatna byłaby jedna mapa obejmująca cały powiat, z gotowymi propozycjami pętli, plikami GPX i informacją o miejscach, które warto zobaczyć po drodze.
Nie wszędzie ma być asfalt
Stworzenie powiatowej sieci nie musi oznaczać budowy asfaltowej ścieżki przy każdej drodze.
W wielu miejscach można wykorzystać spokojne drogi lokalne, istniejące szutry czy odcinki leśne. Nowa infrastruktura jest najbardziej potrzebna tam, gdzie ruch samochodowy jest duży albo gdzie brakuje bezpiecznego połączenia między dwoma istniejącymi fragmentami.
Takie podejście mogłoby pozwolić szybciej stworzyć spójną sieć bez konieczności budowania wszystkiego od podstaw.
Czego oczekuje turysta na dwóch kółkach?
Osoba przyjeżdżająca na weekend z rowerem oczekuje przede wszystkim prostych i praktycznych informacji.
Chce wiedzieć, gdzie zostawić samochód, którą trasę wybrać, gdzie znajduje się serwis, punkt gastronomiczny, miejsce do uzupełnienia wody czy bezpiecznego pozostawienia roweru.
Dobrze przygotowana oferta powinna też wskazywać, które trasy są rodzinne, które nadają się na gravel, a które wymagają lepszej kondycji.
Najważniejsza jest wspólna całość
Dlatego pomysł poruszony podczas sesji Rady Powiatu może mieć większe znaczenie niż budowa kolejnych pojedynczych kilometrów. Powiat gorlicki ma już ścieżki, szlaki, spokojne drogi i atrakcyjne miejsca, takie jak Klimkówka, Wysowa-Zdrój, Sękowa, Biecz czy Gorlice.
Największym wyzwaniem pozostaje połączenie tych elementów w jeden czytelny system, z którego będzie mógł skorzystać zarówno mieszkaniec, jak i turysta przyjeżdżający tutaj po raz pierwszy.
Około 33 km wykazywanych przez GUS dotyczy dróg dla rowerów. Nie należy tej liczby utożsamiać z całkowitą długością szlaków rowerowych w powiecie.
Turystycznych tras jest znacznie więcej, ale część z nich prowadzi zwykłymi drogami i nie ma statusu wydzielonej infrastruktury rowerowej.
Właśnie dlatego przy tworzeniu wspólnej sieci warto patrzeć nie tylko na liczbę nowych kilometrów, ale także na to, jak najlepiej wykorzystać trasy, które już istnieją.




Napisz komentarz
Komentarze