W Szymbarku jak w rodzinie
Są takie jednostki OSP, w których strażacka służba dawno wykroczyła poza wyjazdy do pożarów, wypadków czy innych miejscowych zagrożeń. To miejsca, w których spotykają się całe pokolenia, rodzą się przyjaźnie, a mieszkańcy wiedzą, że na swoich druhów mogą liczyć.
Taką atmosferę można było poczuć podczas powitania nowego samochodu w OSP Szymbark. W sobotnim świętowaniu uczestniczyli strażacy, członkowie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, mieszkańcy oraz zaproszeni goście.
Nie zabrakło uśmiechów, serdecznych rozmów i wspólnego biesiadowania. Na stołach pojawił się gorący żurek, chleb ze smalcem i kiełbaski z grilla. W tle grała muzyka, a uczestnicy mieli okazję obejrzeć nowy pojazd, który od teraz będzie służył jednostce.
Właśnie takie chwile pokazują, jak ważną rolę w lokalnej społeczności odgrywają ochotnicze straże pożarne. Remiza staje się miejscem spotkań, a strażacka rodzina obejmuje również tych, którzy na co dzień wspierają działalność jednostki.
Nowa Toyota w Szymbarku
Powodem spotkania było oficjalne powitanie fabrycznie nowej Toyoty, która zasiliła wyposażenie OSP Szymbark. Tym razem nie chodzi o kolejny ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy, ale o pojazd operacyjny, który będzie wykorzystywany do realizacji zadań jednostki.
Samochód kosztował 310 tys. zł. Jego zakup był możliwy dzięki połączeniu środków zewnętrznych, wsparcia gminy Gorlice oraz wkładu samych strażaków. Swoją cegiełkę dołożyli również mieszkańcy Szymbarku, którzy wspierali druhów między innymi podczas corocznego rozprowadzania strażackich kalendarzy. To właśnie dzięki takiemu zaangażowaniu jednostka może się rozwijać i inwestować w wyposażenie potrzebne do codziennej działalności.
Flary, syreny i emocje
Strażacy zadbali o to, aby nowy samochód otrzymał powitanie, na jakie zasługuje. Na trasie przejazdu pojawiły się strażackie syreny i sygnały świetlne, a członkowie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej przygotowali efektowną oprawę z flarami. Było sporo dymu, emocji i radości.
Po przyjeździe samochodu do remizy odbyło się jego poświęcenie oraz krótkie wystąpienia i podziękowania dla osób zaangażowanych w zakup. W wydarzeniu uczestniczył również Jan Przybylski, wójt gminy Gorlice, który podkreślał znaczenie pracy i determinacji szymbarskich strażaków. Samorządowiec przekazał także jednostce okolicznościowy upominek.
Pamiętali o poległych strażakach
Radosne spotkanie miało również moment szczególnej zadumy. Druhowie z Szymbarku nie zapomnieli o tragedii, do której doszło 16 października w Nisku na Podkarpaciu. Podczas akcji gaśniczej życie straciło dwóch strażaków: mł. kpt. Wojciech Garbacz oraz asp. Bartłomiej Pieróg.
Uczestnicy uroczystości uczcili ich pamięć minutą ciszy. Ten gest przypomniał, że strażacka solidarność nie kończy się na granicach miejscowości czy powiatu. Gdy giną strażacy, żałobę przeżywa całe środowisko ratownicze.
Siłą OSP są ludzie
Nowa Toyota z pewnością ułatwi szymbarskim druhom wykonywanie codziennych obowiązków. To kolejny krok w rozwoju jednostki i efekt współpracy strażaków, samorządu oraz mieszkańców.
Jednak sobotnie spotkanie pokazało również coś, czego nie da się przeliczyć na złotówki. Za każdym strażackim samochodem stoją ludzie, którzy poświęcają swój wolny czas, organizują zbiórki, szkolą młodzież, pomagają sąsiadom i dbają o to, by ich jednostka mogła działać coraz sprawniej.
W Szymbarku widać, że ta współpraca przynosi efekty. Nowy samochód jest jej kolejnym dowodem, a rodzinna atmosfera w remizie pozostaje jednym z największych atutów miejscowej OSP.



Napisz komentarz
Komentarze