Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama ERSTE - Jesteśmy blisko Ciebie - zapraszamy do naszej placówki - Placówka partnerska nr 1 w Gorlicach, ul. Legionów 12, tel. 18 353 77 03
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
ReklamaDom Weselny GALICJA, Klęczany 213, tel. 696 255 088 - restauracja, ruszamy z dowozami od listopada! Zorganizuj z nami wesele, chrzciny, komunię, wigilię firmową, inne imprezy okolicznościowe

Samowolki dyrektorów? Chronić ludzi czy przestrzegać prawa...

Podziel się
Oceń

Bardzo długo zastanawialiśmy się, w jaki sposób podejść do problemu, który budzi uzasadnione, skrajne emocje.
Samowolki dyrektorów? Chronić ludzi czy przestrzegać prawa...

Autor: fot. ilustracyjne/ unsplash

Samowola czy bunt dyrektorów?

W obecnej sytuacji epidemiologicznej szybkie podejmowanie decyzji staje się kluczem do sukcesu i ograniczania liczby nowych zakażeń. Mamy w tym przypadku na myśli bardzo konkretne przykłady, o których piszą ogólnopolskie media.

W przypadku jednego z warszawskich liceów pojawiła się informacja o tym, że dyrekcja podjęła decyzję o przejściu na nauczanie zdalne nie doczekawszy pozytywnej opinii sanepidu – ta pojawiła się z opóźnieniem. Zgodnie z prawem dyrekcja, za zgodą organu prowadzącego, ma możliwość zawiesić zajęcia edukacyjne ze względu na obowiązujące przepisy z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Przejście na nauczanie zdalne jest jednak czymś innym i zgodnie z prawem tu konieczne jest oczekiwanie na pozytywną opinie sanepidu.

Podjęcie przez dyrektorów samodzielnej, natychmiastowej decyzji o przejściu na zdalny tryb nauczania jest naruszeniem obowiązującego prawa. Interpretacje i postulaty zmiany regulacji pojawiają się teraz lawinowo. Nie zmienia to jednak tego, że dopóki zmiana w prawie się nie pojawi, dyrektorzy mają obowiązek podejmowania decyzji o przejściu na nauczanie zdalne dopiero po pozytywnym zaopiniowaniu sytuacji przez sanepid. Negatywna odpowiedź na wniosek o przejście na nauczanie zdalne pojawiła się np. w Skrzydlnej, niedaleko Limanowej. Mimo zakażenia jednego z nauczycieli lekcje odbywają się normalnie.

Pojawiają się już jednak informacje o tym, że dyrektorzy dobrowolnie godzą się na ewentualne, negatywne konsekwencje: nie czekają na żadne opinie tylko decydują o przejściu na nauczanie zdalne. Co więcej, pojawiają się nawet głosy mówiące o tym, że zdarzały się sytuacje, w których dyrektorzy decydowali o prowadzeniu nauczania w formie zdalnej nawet wtedy, gdy sanepid opiniował sytuację ich placówki negatywnie (tj. odmawiał zgody na nauczanie zdalne).

U nas wszystko lege artis

Wczoraj rano (12 października), otrzymaliśmy na skrzynkę redakcyjną informację, która dowodzi tego, że brak jasnej i szybko przekazywanej informacji może prowadzić do poważnych problemów i rodzić wątpliwości.

Przypomnijmy sytuację, która miała miejsce. W niedzielę (11 października) dyrektor jednej ze szkół średnich otrzymał informację o potwierdzonym zakażeniu jednego ze swoich pracowników. Procedura przewiduje, że przejście na zdalny tryb nauczania to decyzja, którą podejmuje dyrekcja szkoły po konsultacji z sanepidem i po zaopiniowaniu przez starostwo powiatowe czyli organ prowadzący szkołę.

Czy tak było w tej sytuacji? Jeden z rodziców napisał o swoich wątpliwościach w tym zakresie:

Proszę o nagłośnienie kwarantanny, która nałożył sam dyrektor. Sanepid nie wie nic na ten temat. Informacja była taka:

Od jutra uczniowie tych klas pozostają w domu i czekają na kontakt sanepidu. Uczniowie i ich rodziny decyzją SANEPIDU zostaną objęci kwarantanną.

Jako rodzic zostałem w domu, powiadomiłem pracodawcę, paranoja. Dyrektor wychodzi przed szereg. Nakłada nam kwarantannę. My czekamy na kontakt sanepidu. A oni nic nie wiedzą. Owszem mogłem nie wziąć tego pod uwagę, bo nie ma decyzji, ale ogłoszenie jest od dyrektora – zaufanego człowieka.

Jestem oburzony.

Dyrektor nie nałożył kwarantanny na nikogo, ze względu na brak kompetencji w tym zakresie. Najszybciej jak mógł, przekazał informację uczniom i ich rodzinom oraz uprzedził o dalszej procedurze postępowania.

Oficjalna odpowiedź dyrektora (o której pisaliśmy >>>TUTAJ) pojawiła się chwilę po otrzymaniu przez nas kolejnego maila w tej sprawie. Dyrektor wskazał, że decyzja podjęta została zgodnie z prawem, po uzyskaniu ustnej zgody sanepidu. Porozumienie to otwierało drogę do szybkiego podjęcia zachowania zgodnego z ustanowionym prawem.

Sprawa wydaje się prosta i jasna do momentu, w którym nasz Czytelnik nie wyjaśnia nam szczegółowo swojej sytuacji. Pisze, co następuje:

Dzwonię do sanepidu a oni mnie informują że dyrektor bez uzgodnienia z nimi podejmuje decyzje.

Kto dokładnie deklarował brak tej wiedzy? O której godzinie miała miejsce rozmowa? O jaką decyzję dyrektora chodziło? Tego niestety nie wiemy. Przypuszczamy, że próby nawiązania kontaktu miały miejsce przed godziną 9.30 kiedy otrzymaliśmy pierwszą informację w tej sprawie.

Słowa dyrektora, które pojawiły się później pokazują są jednoznaczne – dlaczego więc nasz Czytelnik nie uzyskał informacji o swojej sytuacji? Tego wyjaśnić nie potrafimy.

Działanie naszego Czytelnika w obliczu braku jednoznacznej informacji zasługuje jednak na uwagę.

Nasz Czytelnik stał się dla nas jednym z cichych bohaterów ostatnich dni, tygodni.

Bez decyzji nakazującej kwarantannę, dysponując niepełną wiedzą rzucił na szalę swoją karierę zawodową, być może także wynagrodzenie czy komfort samodzielnego zrobienia zakupów.

Decyzji nie ma. Życie toczy się dalej, swoim starym rytmem. A jednak nie do końca: przejście na nauczanie zdalne, nawet to proponowane wbrew obowiązującym przepisom, jest sygnałem, że zdaniem dyrekcji zagrożenie jest realne. Jeśli sanepid nie podziela tego stanowiska pojawia się problem: dodatkowo chronić ludzi czy ściśle przestrzegać prawa?

Takich sytuacji może być coraz więcej. Kluczowa staje się błyskawicznie przekazywana informacja, do której mogą mieć dostęp wszyscy zainteresowani. Najważniejsze dla nas jest jednak zadeklarowane zachowanie Czytelnika, który dobrowolnie podjął szereg działań zapobiegawczych w niepewnej sytuacji.

Nie musiał tego robić.

Nie miał w ręku decyzji ze swoim nazwiskiem. Wprost wyraził sprzeciw... a jednak: postanowił chronić siebie i innych.

 

Źródło info: maile od Czytelników/dziennik.pl/Dziennik Gazeta Prawna/WawaLove/Limanowa.in


Napisz komentarz

Komentarze

Matka 14.10.2020 16:05
Uważam , że dyrektor postąpił bardzo słusznie. Pokazał., że ważne jest dla niego dobro drugiego człowieka.

julek 13.10.2020 16:06
Kpiny to cały nasz sanepid gdzie nakłada kwarantanny przez telefon a decyzje doręcza po odbyciu kwarantanny tłumacząc się że nie ma czasu od razu wystawić decyzji. Czy w tym przypadku mamy kwarantanne czy nie? W końcu sam mogę zadzwonić do kogoś i powiedzieć mu że musi odbyć kwarantanne. Nie mam decyzji = nie mam kwarantanny.

Barbara 15.10.2020 08:18
Dobrze oceniać będąc "z boku", nie pracując w Sanepidzie. Mój znajomy pracuje w tej instytucji (nie w Gorlicach) i wiem jak są teraz obłożeni pracą - pracują codziennie do późnych godzin wieczornych oraz w weekendy. Przecież Sanepid ma również wiele innych obowiązków a nie tylko pisanie decyzji dla osób kierowanych na kwarantannę. Trochę zrozumienia, człowieku! P.S. Możesz do kogoś zadzwonić i powiedzieć, że musi odbyć kwarantannę - jeśli pracujesz w Sanepidzie :-) A może zatrudnisz się tam i zobaczysz czy ich praca rzeczywiście jest "kpiną"... Powodzenia!

NICK 13.10.2020 15:36
W TYM KRAJU JUŻ JEST TAKI BAŁAGAN, ŻE BĘDZIEMY GO SPRZĄTAĆ PRZEZ NASTĘPNE 20 LAT - DRTAMAT - DYREKTOR NIE NAŁOŻYŁ SAM KWARANTANNY - WIEM!!!!!!

HellOKitty 13.10.2020 15:35
Dyrektorzy - odwagi. Oceni Was historia i rozgrzeszy z szybkich, ale jedynych, słusznych decyzji. Jeśli jest zakażenie, nie wahajcie się działać. To w ogóle nie powinno podlegać dyskusji, przecież nauczanie zdalne robi mniej krzywdy niż zawieszenie lekcji całkowite. Trzeba działać, a nie myśleć o tym, jak łamiąca prawo władza na Was popatrzy. Życie nasze i naszych dzieci w Waszych rękach. Odwagi!

Ojciec Mateusz z Sandomierza 13.10.2020 14:48
Lepiej zapobiegać niż leczyć, jestem jak najbardziej za decyzją wyżej wymienionego dyrektora. Jak można mówić o bezprawiu w trosce o zdrowie ? Bezprawie mamy od 5 lat i jakoś nikt z tym nic nie robi ?

XXX 13.10.2020 13:54
Sanepid jest w rękach Pis i robią bałagan bo za nic nie odpowiadają.

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Mieszkańcy powiatu gorlickiego pod Trybunałem Konstytucyjnym. Będzie też kolejny wyjazd do Warszawy Mieszkańcy powiatu gorlickiego pod Trybunałem Konstytucyjnym. Będzie też kolejny wyjazd do Warszawy Wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie przyciągnęły również mieszkańców powiatu gorlickiego. Wśród uczestników zgromadzenia znaleźli się przedstawiciele lokalnych władz samorządowych, w tym starosta Mirosław Waląg przewodniczący Rady Powiatu Gorlickiego Krzysztof Zagórski oraz sołtys Woli Łużańskiej Piotr Szczerba. Tymczasem poseł Barbara Bartuś zaprasza mieszkańców regionu do udziału w kolejnym wydarzeniu w stolicy – Marszu Niepodległości, który odbędzie się 11 listopada. Data dodania artykułu: 04.11.2026 10:18Liczba komentarzy artykułu: 14Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 mężczyzna z plecakiem i kobieta na tle katedry 30 dni, ponad 1 000 kilometrów i wielkie emocje. Artur Grądalski dotarł do celu! Jesteśmy z Ciebie dumni! 30 października 2026 roku zapisze się w historii niezwykłej wyprawy 64-letniego Artura Grądalskiego z Gorlic. Po 30 dniach pieszej wędrówki przez Portugalię i Hiszpanię gorliczanin dotarł przed katedrę w Santiago de Compostela, kończąc charytatywne Camino dla Poli Betkier i Nikoli Woźniak. Ostatnie metry pokonał na żywo, z kamerą w ręku, a mieszkańcy Gorlic mogli wspólnie z nim przeżywać finał podróży. Były gratulacje, wzruszenie i słowa, które najlepiej pokazują, jak wielkie znaczenie miała dla niego ta wyprawa. Choć marsz dobiegł końca, najważniejsza misja Artura nadal trwa. Data dodania artykułu: 30.10.2026 14:15Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Prokuratura Rejonowa w Gorlicach ujawniła szczegóły brutalnego ataku, do którego doszło 21 października 2026 roku na terenie powiatu gorlickiego. Według ustaleń śledczych 26-letni mężczyzna dostał się do domu 62-latka przez otwarte okno, a następnie zaatakował gospodarza. Pokrzywdzony odniósł obrażenia zagrażające życiu. Podejrzany usłyszał trzy zarzuty i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Data dodania artykułu: 28.10.2026 20:16Liczba komentarzy artykułu: 4Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama „Ku pamięci – Wołyń” – poruszający spektakl Teatru Polniańskiego - 13 listopada 2026, godz. 18 - Miejskie Centrum Kultury w Bobowej
Reklama

Temperatura: -2°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama