Kulig za samochodem? Niebezpieczna zabawa na wielu drogach w powiecie

  • 18.01.2021, 11:03
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

Kulig za samochodem? Niebezpieczna zabawa na wielu drogach w powiecie Fot. ilustracyjne/ freepik.com
Opady śniegu i mróz wielu zmartwiło, ale nie brakuje zadowolonych z sytuacji: dzieci i młodzieży. W ostatni weekend nietrudno było zobaczyć korzystających z uroków zimy.

 

Trasy zjazdowe powstawały w wielu miejscach spontanicznie. Sanki plastikowe czy drewniane? A może jabłuszko? Gdzieniegdzie korzystano także z starych, sprawdzonych worków wypełnionych sianem. Zjeżdżał kto żyw, by jazdę zakończyć w ogromnej zaspie śniegu.

Zabawa szybko się rozwijała, a wielu wpadło na pomysł zaprzęgania do pracy również koni... tych mechanicznych.

Wyjazd na kulig wymaga jednak podjęcia wielu problematycznych logistycznie decyzji. Kawał drogi, by dotrzeć do stadnin wyposażonych w sanie, a jeszcze trzeba za to zapłacić. Co więcej, organizatorzy tradycyjnych kuligów mogą po prostu odmówić usługi: obostrzenia.

Nie myśląc wiele, niektórzy mieszkańcy naszego regionu wpadli na pomysł „genialny w swojej prostocie”. Na drogach i bezdrożach regionu zaroiło się od kuligów złożonych z kilku ekip saneczkarzy powiązanych z samochodami. Poruszali się po polach, drogach niepublicznych, a inni korzystali z mniej uczęszczanych dróg publicznych.

Czy za organizatorzy takiego kuligu powinni się oni spodziewać kary? Zapytaliśmy o to rzecznika prasowego gorlickiej KPP, asp. sztab. Grzegorza Szczepanka:

Jak wyraźnie mówi art. 60 ustawy prawo o ruchu drogowym, ust. 2, pkt 4, „Zabrania się kierującemu ciągnięcia za pojazdem osoby na nartach, sankach, wrotkach lub innym podobnym urządzeniu.” Oznacza to, że wszelkie tego typu kuligi, niezależnie od tego, czy organizowane są na drogach publicznych czy też poza nimi, są zabronione. Jest to podyktowane względami bezpieczeństwa.

W sytuacji stwierdzenia takiego wykroczenia, policjanci mogą nałożyć mandat karny w wysokości 500zł na kierującego pojazdem mechanicznym, do którego przyczepione są wymienione w ustawie urządzenia.

Monika Kulka-Smołkowicz

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

nn
nn 20.01.2021, 21:26
Kuligi to jedno , a robienie sobie toru wyścigowego z mniej uczęszczanych ulic rejonu to drugie. Na drodze Siary Owczary
w okolicach godziny 21 od kilku dni ściga się kilka samochodow. Jadą slalomem, raz właśnie za nimi przyczepione były sanki Nie zdają sobie chyba sprawy z tego że droga ta jest bardzo wąska i o nieszczęście nie trudno. Wystarczy że ktoś będzie szedł poboczem ubrany na ciemno lub nadjedzie samochód z naprzeciwka . A głowie troty !!!!! A potem płacz że nieszczęścia że do końca na wózkach inwalidzkich. Szkoda tylko że zazwyczaj cierpią niewinni ludzie , ktorzy jechali przepisowo bądź szli poboczem.
Kris
Kris 18.01.2021, 16:25
Trzydzieści lat temu było to bezpieczne, i nagle teraz stało się niebezpieczne? Zostawcie ludziom możliwość decydowania o samym sobie. Skoro odpalam ciągnik i ciągnę za nim swoją rodzinę na sankach na swoim własnym polu to co ma mieć do tego policja? Skoro ktoś z sąsiadów się dosiada do kuligu to na własną odpowiedzialność. Dziwne czasy. Ja oczywiście rozumiem że karać trzeba jakiś imbecylow którzy za autem jadąc 60 kmh po drodze publicznej ciągną kolegów na złamanie karku.
Turystka
Turystka 18.01.2021, 15:49
Wczoraj(17.01.2021) na drodze Krzywa- Jasionka-Radocyna, mnóstwo takich, głownie rodzinnych kuligów za samochodem. Zdarzały się również za quadem. Mężczyzna za sterami, a kobieta z małym dzieckiem na plastikowych sankach. Quady, to chyba dwusuwy, zatem inhalacja spalinowa z różnym innym niebezpieczeństwem zapewniona.
Oprócz tego dużo samochodów terenowych jadących w kolumnie, poruszających się nie tylko po drodze, ale również po lesie i zboczach, demolujących nasz piękny Beskid Niski. Leśnym zwierzakom wyrazy współczucia, a tym "organizatorom" rodzinnego wypoczynku, więcej wyobraźni.
ja
ja 19.01.2021, 11:57
Hmm a powinien być zakaz ruch oprócz konnego i pieszego aby zabezpieczyć piękne widoki dla turystów. Zasypało? Jak cudownie! Dzikie zwierzę? Wspaniale! Szczególnie pod kołami jadącej z dzieckiem do lekarza? Polecam "Domek w Karkonoszach" A jak nie wiesz o czym mowa to sam zamieszkaj w tak urokliwym terenie na stałe. W niedzielę przekonaliśmy się wszyscy o tej "urokliwości" Niestety. Wszystko pięknie jak wyjść nie trzeba i pomocy się nie potrzebuje.

Pozostałe