Urzędnicy mieli wątpliwości, więc odrzucili projekt uchwały. Czy to zablokuje inwestycję przy ul. Hallera?

  • 30.04.2021, 08:48
  • Tomasz Stasiowski

Podziel się:

Oceń:

Urzędnicy mieli wątpliwości, więc odrzucili projekt uchwały. Czy to zablokuje… Fot. ilustracyjne / haloGorlice
W czasie wczorajszej (29 kwietnia) sesji Rady Miasta Gorlice radni mieli nie lada problem do rozwiązania: chodzi o pozornie mało znaczącą sprawę przystąpienia do zmiany zagospodarowania przestrzennego.

 

Jeden z punktów obrad w ramach XXXI sesji Rady Miasta Gorlice brzmiał następująco:

f) w sprawie przystąpienia do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Miasto Gorlice – Plan Nr 4” przy ul. gen. Józefa Hallera.

 

Podobnych uchwał radni przyjmują wiele, ale ta konkretna wzbudziła istotne wątpliwości. Zazwyczaj przy podejmowaniu podobnych uchwał chodzi o drobne korekty, które umożliwiają podejmowanie prac takich jak rozwój przedsiębiorstw czy stworzenie dodatkowych miejsc parkingowych. Zmiany te zwykle są proste i logiczne, wynikające z konkretnego otoczenia, uzbrojenia czy lokalizacji danej nieruchomości. Wszystko jednak musi być jasne i transparentne, co oznacza m.in. wykluczenie formalnych i faktycznych przeszkód do wprowadzenia określonej zmiany planu. Chociaż od uchwały o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego do samej inwestycji daleka droga, faktycznie to właśnie taka uchwała nadaje bieg wielu istotnym zmianom.

 

Miała być „zabudowa mieszkaniowa, wielorodzinna”

Projekt uchwały przedstawił zastępca burmistrza miasta Gorlice, Łukasz Bałajewicz:

Projekt uchwały dotyczy przystąpienia czyli rozpoczęcia procedury w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działek położonych przy ul. Hallera. Są to działki zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie bloków SM „Małopolska”. Obecne przeznaczenie tego terenu to jest zieleń natomiast wnioskodawca proponuje żeby zmienić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w tym zakresie na umożliwienie zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej.

W związku z wnioskiem obowiązujące studium uwarunkowań i kierunku zagospodarowania przestrzennego jest zgodne z planowaną procedurą. Te działki nie są zagrożone powodzią, nie są zagrożone osuwaniem się mas ziemnych, teren nie jest położony w strefach przyrodniczych wykluczonych z zainwestowania. Z uwagi na powyższe stwierdza się, że przewidywana zmiana nie jest sprzeczna i bardzo prosimy o przyjęcie uchwały i rozpoczęcie procedury planistycznej w tym zakresie.

 

Odnosząc się do tego, przewodniczący rady wskazał, że komisje pozytywnie zaopiniowały omawiany projekt uchwały. Wzbudził on jednak wątpliwości u jednego z radnych, Tomasza Szczepanika, który poprosił o możliwość zabrania głosu przed podjęciem ostatecznej decyzji w sprawie.

 

Budynki mieszkalne w bezpośrednim sąsiedztwie terenów zagrożonych osuwiskiem?

Wyrażając swoje wątpliwości, radny Tomasz Szczepanik mówił tak:

Mam kilka pytań dotyczących tego projektu uchwały. Patrząc na mapę: z niej wynika, że część tej działki, co prawda od góry, ale mieści się w czymś co legenda opisuje w naszej mapie jako strefa ochrony widokowej od nieczynnych cmentarzy. Pewnie chodzi tu o cmentarz wojenny. Czy w takim razie taka inwestycja, bo podejrzewam, że chodzi tu o budowę czegoś większego, a więc budynku wielorodzinnego, nie będzie wpływała na zaprzeczenie ochrony tego widoku cmentarza? To pierwsze pytanie.

Drugie pytanie: nie widzę do tej działki dojazdu, ani możliwości łatwego zrealizowania dojazdu w tym momencie. (...) Nie widzę tutaj realnego dojazdu do tej działki.

Trzecie pytanie dotyczy tego, że okoliczne działki są oznaczone jako teren osuwiskowy czy teren zagrożony osuwiskiem. Oczywiście ta działka akurat jest według mapy niezagrożona tym osuwiskiem. Zawsze w takich sytuacjach mam pewne wątpliwości związane z tym, co się stanie, w sytuacji gdy niestety wystąpiłaby taka sytuacja, że ten budynek ulegnie uszkodzeniu. Będą tam lokatorzy. Kto będzie odpowiadał za umieszczenie tych lokatorów w innych mieszkaniach? Czy będzie odpowiadał inwestor czy miasto? Czy może prawnie inwestor będzie odpowiadał, ale i tak miasto będzie musiało przejąć ten obowiązek, jeśli inwestor powie, że nie jest w stanie tego zrealizować realnie, a wiadomo, że ludziom trzeba pomóc?

Chciałbym uzyskać odpowiedź na te pytania, zanim podejmę ostateczną decyzję. Czy w ogóle są możliwe one na tym etapie?

 

Na pytania odpowiadał burmistrz Bałajewicz:

Jeśli chodzi o ochronę widokową, to taki zapis w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest w wielu miejscach na terenie miasta Gorlice i praktycznie przy wszystkich cmentarzach z I Wojny Światowej. Chodzi o to, aby budynki, które są budowane nie były wysokie w takim zakresie, że zasłaniałyby tego typu obiekt. Taki sam zapis w planie zagospodarowania przestrzennego mamy np. przy ul. Łokietka, gdzie cmentarz jest przy drodze. Również wszystkie domy, które są dookoła w promieniu chyba 20 metrów, są objęte takim zapisem. To podlega uzgodnieniu z konserwatorem, jeśli chodzi o wysokość elewacji, wysokość budynku i ewentualne przesłonięcie tego typu budynku, czyli tu cmentarza nr 91.

Jeśli chodzi o sprawę dojazdu do tej nieruchomości, to z informacji uzyskanych od wnioskodawcy wynika, że przez działkę, która jest własnością SM uzyskano służebność przejazdu. Inwestor dogadał się ze spółdzielnią w celu skomunikowania tych działek bezpośrednio z drogą, która jest jakby między garażami spółdzielni.

Jeśli chodzi o kwestię geologii, inwestor zapewnia, że wykonał w tym miejscu odwierty. Do wysokości 2,2 m jest zwietrzelina, a od głębokości 3 metrów wgłąb jest skała, więc tutaj nie powinno być problemu jeśli chodzi o osuwisko. Oczywiście w tym zakresie, jeśli organ architektury uzna to za stosowne, to będzie to jeszcze bardziej analizował. To już na etapie dokumentacji projektowej.

Te trzy kwestie zostały z naszej strony wyjaśnione.

 

W tym miejscu przewodniczący podkreślił, że uchwała obejmuje przystąpienie do zmiany, a nie samą zmianę planu. Podkreślił przez to, że daje to dodatkowy czas na prowadzenie takich rozmów.

 

„Bądźmy poważni”

Przyjmując to wyjaśnienie radny Szczepanik zakończył swoją wypowiedź stwierdzając, że:

Rozumiem, że jest to przystąpienie. Zawsze jest tak, że gdy następuje zmiana planu zagospodarowania przestrzennego to najpierw Rada Miasta podejmuje decyzję o przystąpieniu, a później dopiero po wykonaniu wszystkich procedur, dokonuje jeszcze raz głosowania w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego.

Zdarzyło mi się osobiście też usłyszeć, że [to jest przystąpienie] kiedy głosujemy i, że tak powiem, dajemy szansę projektowi, a później, podczas głosowania o zmianę przychodzą takie argumenty, które pokazują, że ta inwestycja nie powinna mieć miejsca, wtedy się nam mówi, że jesteśmy niepoważni, że głosujemy przeciwko, jak już ktoś poniósł koszty, jak została już procedura uruchomiona itd.

Uważam, że albo mamy na tym etapie informacje na tyle duże, że jesteśmy w stanie podjąć decyzję teraz, albo dajemy sobie tą możliwość, że będziemy głosować zgodnie z sumieniem i zgodnie z merytoryczną wiedzą, taką, jaką otrzymamy, właśnie po wykonaniu tych wszystkich ustaleń, które po przystąpieniu do zmiany planu będą miały miejsce, dziękuję.

 

Głosowanie zakończyło się następującym wynikiem:

  • 8 głosów za przyjęciem projektu
  • 9 głosów przeciwko
  • 4 głosy wstrzymujące się.

Projekt niniejszym odrzucono.

 

Czy urzędnicy słusznie zablokowali inwestycję, nim ta w ogóle się rozpoczęła?

Należy przy tym podkreślić, że głosowanie nie blokuje całkowicie szansy na planowane zagospodarowanie tej działki na cele mieszkaniowe. Istnieje możliwość ponownego poddania pod głosowanie zmiany w planie: wniosek w tej sprawie inwestor może składać Radzie Miasta nawet co miesiąc. Wczoraj Rada Miasta nie wyraziła zgody na podjęcie przedmiotowej uchwały. Jakiekolwiek prace zostaną więc odciągnięte w czasie przynajmniej do chwili, w której siła argumentów przekona radę o możliwości bezpiecznego przeprowadzenia opisywanej inwestycji. Dziś takiej zgody nie ma, co będzie wymuszało podjęcie kroków ze strony samego inwestora.

 

 

Tomasz Stasiowski

Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Gall
Gall 02.05.2021, 19:23
Sami fachowcy w okolicy - jeszcze nic nie powstało, a już wiedzą co będzie i jakie zagrożenia... Obecny radny Szczepanik, kiedyś kandydat na Burmistrza Gorlic w programie wyborczym obiecywał: "Bez wątpienia konieczne będzie zwiększenie zasobów mieszkaniowych miasta" ( https://www.halogorlice.info/wiadomosci/10393,tomasz-szczepanik-badzmy-dumni-z-gorlic http://szczepaniktomasz.pl/wp-… a jak już ktoś chce coś wybudować, to jeden wielki problem, bo ma powstać blok w pobliżu innych bloków. Typowy polityk...
Citizenka
Citizenka 01.05.2021, 12:13
Coraz bardziej zastanawia mnie kwestia udzielenia służebności przejazdu przez Hallera. Czy faktycznie nie ma innej możliwości tylko poprowadzenie drogi przez osiedle? czy dojazd dołem, od ul. Korczaka nie byłby i krótszy i łatwiejszy? Może halogorlice.info mogłoby przeprowadzić dziennikarskie śledztwo w tym temacie, może udałoby się dotrzeć do ustaleń i dokumentów podpisanych przez SM Małopolska z inwestorem?
Ja
Ja 30.04.2021, 20:45
Jeżeli prezes SM dogadał się na dojazd do planowanego bloku przez teren między garażami to niech już się pakuje bo na pewno nie dostanie absolutorium i zakończy swoją karierę w SM wraz ze swoim zarządem.
Citizenka
Citizenka 01.05.2021, 12:14
Ciekawe czy to już nowy prezes czy jeszcze poprzednia pani prezes się dogadała z inwestorem.
Citizenka
Citizenka 30.04.2021, 19:33
Mieszkam na Hallera i zdecydowanie nie podoba mi się pomysł postawienia tu kolejnego bloku. Jestem praktycznie pewna że teren pod ten nowy blok jest obarczony ryzykiem osuwiska, kto tam był ten wie. A już w ogóle nie wyobrażam sobie wjazdu ciężkiego sprzętu na osiedle - prowadzi do niego tylko jedna (!) droga, dojazd do miejsca planowanego przejazdu ze służebnością (którą to drogą zapewne będzie wszystko jeździło) jest wąska, parkują tam samochody, naprawdę nie wiem co się będzie działo gdy ta droga zostanie zablokowana sprzętem budowlanym. Nie mówiąc o hałasie, pyle i błocie. Nie po to kupowałam mieszkanie na zielonym osiedlu z widokiem na las i cmentarz żeby teraz tam wyrósł blok.
Odpowiedzi burmistrza Bałajewicza na zapytania radnego Szczepanika są co najmniej niewystarczające i na pewno nie wyczerpują tematu - bo inwestor powiedział, bo inwestor zapewnia itp. A co innego ma inwestor powiedzieć? :) Chociaż z tonu w jakim wypowiada się pan Bałajewicz wnioskuję że zmiana planu zagospodarowania to tylko kwestia czasu niestety.
Szczera
Szczera 30.04.2021, 14:25
Zawodzie powinno być całe zabudowane a nie że są rudery które szpecą Miasto.
kie
kie 30.04.2021, 16:56
zawodzie lewa strona od swiateł na sącz ma budynki puste wiec je rozburzyć i zrobic dodatkowy pas z miasta na sącz
facioo
facioo 30.04.2021, 14:05
Duży może więcej. Do wyjaśnienia jest sprawa GO parku przy Węgierskiej. O ile mi wiadomo - ale mogę się mylić - na inwestora były narzucone pewne warunki, których realizacja umożliwiła budowę. Jak już zaczął budować, to zaczął robić co chciał a papierowe państwo może mu naskoczyć, tym bardziej sąsiedzi. Jeśli jestem w błędzie odnośnie PP lub inwestora, to proszę mnie wyprowadzić z błędu. Sądzę, że jeśli miasto zgodzi się na budowę przy cmentarzu, inwestor zrobi co zechce, a na pewno miasto w bambuko.
Przy cichym aplauzie wiceburmistrza
Jaki taki
Jaki taki 30.04.2021, 13:30
Mówmy NIE Pato deweloperce. Niech budują na terenach cegielni.
Radny
Radny 30.04.2021, 13:28
W Gorlicach będą powstawać bloki socjalne typu dawnego awaryjnego w centrum Miasta.
A.n.a
A.n.a 30.04.2021, 13:06
Czemu miasto nie buduje osiedli na obrzezach Gorlic caly pas przy obwodnicy pusty z dostepem do drogi miasto stac na zakup dzialek wiec niech tam inwestuje a nie na osiedlu gdzie juz teraz jest ciezko autem przejechac chca budowe zaczynac. Czy ktos w UM mysli czy tylko kasa sie ma zgadzac ?jak oni tam wiada z ciezkim sprzetem budowlanym to na osiedle pod bloki dojazdow nie bedzie teraz jest problem jak smieciara wjedzie. A druga sprawa jak kpmus malo blokow to zawodzie ma kilka niwych stoja puste bo cena z nog zwala. Jak na hallera inny inwestor postawi (a znajac zycie pewnie ten sam) to ceny beda kosmiczne i bedzie taki budynek stal i niszczal. Teraz obserwujac rynek mieszkaniowy wielszosc chce miec wlasny dom a nie klatke (jak w bloku pod korczakim) ze trudno 4 osobowa rodzine wcisnac. Takze moze lepiej inwestowac poza centrum miasta i dzieki temu miasto poszerzy swoje granice i rozbuduje bardziej zaniedbane dzielnice.

Pozostałe