Anatol Krygowski: Konkurencja sprawiła, że jestem jeszcze lepszy

  • 25.02.2022, 18:51
  • Barbara Ćmiech

Podziel się:

loadingŁaduję odtwarzacz...
To była kolejna świetna rozmowa! Naszego gościa chyba nie trzeba jakoś szczególnie przedstawiać. Może nie wszyscy znają go z salonu tatuażu, który prowadzi od 14 lat, ale z roli społecznika zaangażowanego w lokalną politykę – już tak.

 

Pierwszy raz rozmawialiśmy ze sobą jakieś 10 lat temu,  wtedy usłyszałam, że nie przychodzi do pracy niezadowolony, że kiedy wstaje lewą nogą, to odwołuje klientów. W czasie naszej wczorajszej rozmowy przyznał, że w tej kwestii nic się nie zmieniło, ale za to wyjaśnił, dlaczego tak jest.

Na chwilę cofnęliśmy się w czasie o 15 lat i... znaleźliśmy się w jednej szkole! Z tym że to Anatol rysował po ścianach! Kto z Was pamięta gorlicką dwójkę i specjalną ścianę przygotowaną do pisania i malowania, która był systematycznie zamalowywana farbą? My tak!

Było o pierwszym tatuażu, najstarszym kliencie i córce, która ma aspiracje, by pójść w ślady ojca. Anatol opowiedział nam również o tatuażach, których żałuje i o tym, jak często poprawia spapraną przez kogoś robotę. Nie obyło się bez pytania o rosnącą w siłę konkurencję.

Porozmawialiśmy też o tym, jak tatuażyści potrafią rozpoznać prace kolegów, co przydało się kilka lat temu, gdy w naszym powiecie znaleziono martwą kobietę. Pamiętacie? Jedynym znakiem charakterystycznym dziewczyny był tatuaż i to dzięki niemu śledczy ustalili tożsamość kobiety.

Na koniec usłyszycie, czy Anatol zamierza kandydować w najbliższych wyborach i czy... dziadek Anatol nadal będzie tatuował!

Barbara Ćmiech


Pozostałe