Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż "Osiedle Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Opowieść o pustym talerzyku na stole, który czeka nie tylko z Wigilię

Podziel się
Oceń

Dzisiaj kilka słów, które czekały na publikację już od końca lutego tego roku. Kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, nasze oczy na długo zwróciły się właśnie w tamtą stronę. Zaraz za nimi powędrowały Wasze ręce, gotowe udzielić pomocy.
Opowieść o pustym talerzyku na stole, który czeka nie tylko z Wigilię

Autor: ilustracyjne/halogorlice.info ©

 

Kiedy rozpoczęła się wojna, zobaczyliśmy pewien wymiar naszej pracy redakcyjnej, który zwykle pozostaje w cieniu. To wymiar społeczno-organizacyjny. Odebraliśmy dziesiątki telefonów od Was. Zgłaszaliście, że chcecie pomóc. Pomysłów było bardzo wiele. Niektórzy pytali wprost: chcieliby pomóc, ale nie wiedzą, jak można to zrobić.

To było pytanie, które i my sobie zadawaliśmy.

Przez kilka pierwszych tygodni wojny nie mieliśmy wątpliwości, że to właśnie takie osoby jak Wy przyjęły na siebie pewien ciężar tego konfliktu.

Opowiadamy Wam o tym dziś nie bez przyczyny.

Właśnie wtedy, bardzo szybko zaczęły pojawiać osoby, chętne do działania. Były rozmowy o tym, jak pomagać, by robić to dobrze i mądrze. Na gadaniu się nie kończyło. Zanim pojawiły się pierwsze formalne i oficjalne drogi niesienia pomocy, trzeba było ją organizować samorzutnie. Czas był na wagę złota. 

Szybko znalazły się osoby, które własnym nakładem sił i środków zaczęły kursować na granicę. Nigdy nie mogło być pustych przebiegów. Zabierano z Gorlic środki medyczne – przywożono uchodźców. Zawożono na granicę termosy i misie dla najmłodszych – przywożono kolejne osoby, które już miały przygotowane miejsca. Słuchaliśmy kolejnych relacji i opowieści osób, których domy zmiotły rakiety dosłownie w pierwszych dniach konfliktu. Przeżywaliśmy to bardzo głęboko, a stres był bardzo silny. 

Emocje trzeba więc było przekuć w coś dobrego: w pracę. A w tej pomagaliście nam bardzo intensywnie. Nasza redakcja wypełniała się przedmiotami, które szybko trafiały do bardzo konkretnych osób i miejsc.
Szybko też zaczęły się inne telefony: mam miejsce, w którym mogą przenocować uchodźcy...

 

Jak Maryja szukająca schronienia

Tak jak Maryja potrzebowała schronienia z Dzieciątkiem, tak tysiące uchodźców prosiło o jakikolwiek kąt, by choć na chwilę złapać oddech. Uciekali przepełnieni strachem. Z pustymi rękami, ale i nadzieją, że znajdą pomoc. Nie zawiedliście. 

Publiczne noclegownie, hotele czy nawet hale sportowe nie były gotowe. Wtedy wielu z Was szybko przygotowało schronienie dla najbardziej potrzebujących. Czasem na kilka dni, czasem tygodni. Przyjęliście uchodźców do swoich domów, zaprosiliście do swoich stołów. Ich talerzyki nie stały puste.

Sprawdzian z miłości bliźniego zdawaliście wiele razy, a my z radością patrzyliśmy, jak przed naszymi oczami przetacza się fala dobroci i ofiarności. Kanały, które pomogły ją później uporządkować spowodowały, że ta spontaniczna i pełna gorącego serca ofiarność nieco się zmieniła.

Nie zniknęła, o nie!

Ale to ten pierwszy zryw, który pojawił się w pierwszych dniach po wybuchu wojny zapamiętamy.

Dzięki Wam poczuliśmy się częścią czegoś wspaniałego.

Dzięki Wam wiemy, że dzisiejsza Wigilia ma wyjątkowo symboliczny charakter. 

Pusty talerzyk dla niespodziewanego gościa naprawdę czeka w wielu Waszych domach każdego dnia.

Cieszymy się, że jesteśmy częścią takiej społeczności.

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Gorli Treść komentarza: Dlaczego policja w takiej sytuacji nie kieruje ruchem? Wszyscy skupiają się w mojej ocenie na przejeździe dla samochodów a nie na tym, jak zwykły pieszy ma przejść przez jezdnię, w szczególności przy gorszych warunkach oświetleniowych. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 22:42 Źródło komentarza: Awaria świateł na Zawodziu. Robotnicy rozkopują kolejne miejsca, poszukiwania źródła problemu trwają Autor komentarza: Łukasz Treść komentarza: Najważniejsze żeby dla lekarzy starczyło bo muszą dużo zarabiać>> Co tam personel niższego szczebla... Data dodania komentarza: 30.09.2026, 21:17 Źródło komentarza: Gorlicki szpital zmniejszy zatrudnienie. 15 etatów mniej, a dodatkowego personelu nie będzie Autor komentarza: rentgen Treść komentarza: Może należałoby prześwietlić ceny usług i zarobki lekarzy? Data dodania komentarza: 30.09.2026, 20:39 Źródło komentarza: Gorlicki szpital zmniejszy zatrudnienie. 15 etatów mniej, a dodatkowego personelu nie będzie Autor komentarza: Doron Treść komentarza: Dokładnie, już nawet to objeżdżałem, począwszy od Parku Miejskiego w Gorlicach, wzdłuż Ropy (po prawej stronie) do Zagórzan, przejazd na lewą stronę Ropy i wzdłuż Ropy aż do wspomnianego mostu i następnie dołączenie do istniejącej ściezki w Strzeszynie. Niestety ja juz tego nie dożyję. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 20:35 Źródło komentarza: Gorlice i gmina Gorlice z milionami na trasy pieszo-rowerowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego