Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaSzybki internet • Wybierz ŚWIATŁOWÓD! • Zapraszamy! Salon ORANGE, GORLICE ul. Legionów 14
Reklama Największy wybór rowerów i e-bike – CZEKAMY NA TWOJE ROWEROWE ZAMÓWIENIE! | IWOBIKE.PL - Let’s bike! - ul. Michalusa 1, GORLICE
Reklama DELIKATESY SZUBRYT – GORLICE, ul. Kościuszki 34A

Kredki z piekarnika i las ze słoika

Oceń

Agnieszka i Tosia Bylica pokazały nam, jak zrobiły ze starych kredek „nówki sztuki” oraz jak wyhodowały las w szczelnie zamkniętym słoiku.
Kredki z piekarnika i las ze słoika

Multikolorowe kredki „ważki”? Czemu nie! Zwłaszcza jeśli mamy w domu sfatygowane i połamane kredki świecowe.

Przepis jest banalnie prosty – mówi Agnieszka Bylica. I dodaje: Wystarczy małe kawałeczki świecowych kredek powrzucać to foremek – takich najzwyklejszych na małe ciasteczka (my użyłyśmy silikonowych) i włożyć do piekarnika nagrzanego do 150 stopni na około 5-10 minut.

W tym czasie kredki roztopią się, ale nie połączą w jeden „bury” kolor – wszystkie użyte kolory będą nadal widoczne i gotowe do wykorzystania przy malowaniu.

Tosia tak przygotowane kredki używa nie tylko do kolorowania, ale obdarowuje nimi maminych gości… wkładasz rękę do kieszeni kurtki, a tam… ważka!

 

Dziewczyny polecają również zrobienie własnego lasu w słoiku.

To świetna edukacyjna zabawa, bo dziecko w zaciszu własnego pokoju może przyglądać się, jak rośnie las. W zamkniętym słoiku rozwija się „inny świat” – mówi z uśmiechem Agnieszka Bylica i chwali się swoimi słoikowymi „lasami”.

Najpierw w słoiku robimy warstwę drenażową, doskonale sprawdzą się tu drobne kamyczki lub kremazyt. Następnie wsypujemy około 3-centymentrową warstwę ziemi, a potem wsadzamy roślinki.

Najlepiej sprawdzają się te wolno rosnące, bo inaczej robi się w słoiku busz, a nie las. Wiem to z własnego doświadczenia, bo w pierwszym słoiku posadziłam paproć i szczawik zajęczy – wyjaśnia Agnieszka Bylica.

Las sowicie podlewamy tylko raz – przy sadzeniu, później w zasadzie już w niego nie ingerujemy, chyba że widzimy, że w lesie jest sucho, wtedy nawilżamy. Co ważne, słój musi być szczelnie zamknięty. Otwieramy go tylko wtedy, gdy zauważymy, że po ściankach ściekają krople – wtedy trzeba dać mu „pooddychać”. Jeśli ścianki są tylko zaparowane, to zostawiamy go w spokoju i nie otwieramy, bo z tym roślinki sobie poradzą, a z czasem „nauczą się” same regulować słoikowy klimat.

Wiosna i lato to świetny czas na stworzenie takiego mikrolasu. Docenimy go zimą, kiedy otworzymy na chwilę słoik i „powąchamy” nasz leni las – podkreśla Agnieszka Bylica.

 

Agnieszka Bylica jest kwalifikowanym instruktorem rękodzieła artystycznego. Posiada również uprawnienia czeladnicze w zawodzie koszykarz-plecionkarz oraz tkaczka. Na co dzień zajmuję się prowadzeniem warsztatów artystycznych zarówno z dziećmi jak i z dorosłymi oraz produkcją rękodzieła szeroko pojętego. Jej prace można obejrzeć na stronie  www.dzierguszki.com


Napisz komentarz
Komentarze
ReklamaTylko znani u sprawdzeni producenci! PIŁY TAŚMOWE I TARCZOWE - PŁÓTNA I PAPIERY ŚCIERNE - ŁOŻYSKA I PASY KLINOWE - Sklep Techniczno-Przemysłowy BARABRA w ROŻNOWICACH
Reklama
a