Łukasz Krzysztoń, szkoleniowiec Glinika, po meczu, który przyniósł ważne trzy punkty. Choć zwycięstwo cieszy, końcówka spotkania mogła przywołać skojarzenia z wcześniejszym starciem z Wieczystą II.
To bardzo ważne trzy punkty i na pewno jesteśmy z tego powodu zadowoleni. Natomiast to już kolejny mecz, w którym dajemy przeciwnikowi tlen. Powtarzam to po raz kolejny – musimy nauczyć się „zabijać” takie spotkania. Znowu mieliśmy kontrolę nad meczem, uważam, że powinniśmy zdobyć trzecią bramkę, a zamiast tego tracimy gola na 2:1 i robi się nerwowa końcówka.
Mówiłem chłopakom w szatni, że chyba inaczej nie umiemy, bo od meczu w Jędrzejowie takie sytuacje się powtarzają i musimy nad tym pracować. Emocje są zawsze, tylko szkoda, że nie zawsze kończy się to happy endem.
Jeśli chodzi o Glinik – bardzo dobre pierwsze 15 minut po przerwie. W zasadzie zdominowaliście Limanovię i zdobyliście dwie bramki. Czy plan zakładał tak agresywne wejście w drugą połowę?
Tak, od samego początku chcieliśmy narzucić swój styl i dominować przy piłce. Wiedzieliśmy, że Limanovia jest groźna w szybkim ataku, więc byliśmy na to przygotowani i odpowiednio się zabezpieczaliśmy. Z piłką chcieliśmy po prostu grać swoje – tak, jak ten zespół lubi, czyli dominować, tworzyć i kreować sytuacje.
Uważam, że w pierwszej połowie wychodziło nam to dobrze i w drugiej również. Mecz był pod nasze dyktando, choć końcówka wprowadziła niepotrzebną nerwowość. Mimo to jestem bardzo zadowolony z przebiegu spotkania – zrealizowaliśmy swoje założenia i przede wszystkim wygraliśmy.
Czy Wasyl Andoni w takiej formie strzeleckiej jest lepszy od Damiana Śliwy z poprzedniego sezonu?
To trudne pytanie, bo to zupełnie różne typy napastników. Wasyl ma swoje atuty, Damian miał swoje i nie chcę ich porównywać. Obaj są świetnymi zawodnikami. Cieszę się, że jeden strzelał w poprzednim sezonie, a teraz drugi dochodzi do formy. Dobrze też współpracują z Munią.
Najważniejsze jest dla mnie to, że są skuteczni.
Czy Glinik powalczy jeszcze o coś więcej w tym sezonie? Wiadomo, że czołówka trochę odjechała, ale czy piąte miejsce jest realne?
Bardzo tego chcemy. Chcemy piąć się w górę tabeli, bo wiemy, że poprzednia runda była poniżej oczekiwań. Naszym celem jest punktowanie w każdym meczu i zajęcie jak najwyższego miejsca. Do tego dążymy.
Dziękuję.
Źródło info i video: Texom Małopolska 4. Liga


![Łukasz Krzysztoń po meczu z Limanovią. Chyba inaczej nie umiemy wygrywać [WYWIAD] zdjęcie przedstawia mężczyznę w koszulce sportowej](https://static2.halogorlice.info/data/articles/xl-lukasz-krzyszton-po-meczu-z-limanovia-chyba-inaczej-nie-umiemy-wygrywac-1775898805.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze