Awaria wyjątkowo poważna
Biorąc pod uwagę czas trwania problemu, zakres prowadzonych prac i znaczenie tego skrzyżowania dla ruchu w Gorlicach, można już mówić o jednej z najpoważniejszych awarii infrastruktury sygnalizacyjnej w tym miejscu od wielu lat.
Początkowo problemy wydawały się znacznie mniejsze. Najpierw nieregularnie zawodziły światła dla pieszych. Później pojawiły się problemy z kolejnymi elementami instalacji, aż ostatecznie sygnalizacja przestała pracować w normalnym trybie. Od tego czasu kierowcy widzą jedynie pulsujące żółte światła lub ich całkowity brak.
Pracownicy szukają źródła usterki
Na Zawodziu cały czas prowadzone są prace remontowe. W ostatnich dniach pracowników można było zobaczyć przy praktycznie wszystkich wlotach skrzyżowania. Rozkopywane są miejsca bezpośrednio przy słupach, na których zamontowane są sygnalizatory, a następnie sprawdzane są kolejne elementy infrastruktury.
Skala tych działań pokazuje, że znalezienie przyczyny awarii nie jest proste. Wcześniej jeden z naszych Czytelników, który rozmawiał z pracownikami na miejscu, przekazywał, że podejrzenie może dotyczyć kabla instalacyjnego znajdującego się w ziemi.
Zawodzie kluczowe dla miasta
Trudno przecenić znaczenie tego miejsca dla komunikacji w Gorlicach. Skrzyżowanie łączące ul. Kościuszki, ul. Mickiewicza, ul. Sienkiewicza i ul. Parkową jest jednym z najbardziej newralgicznych punktów drogowych w mieście.
Wystarczy kolizja albo chwilowe zablokowanie jednego z kierunków, aby problemy bardzo szybko przeniosły się na drogi dojazdowe. Korek może wtedy rozlewać się na kolejne ulice, utrudniając przejazd również kierowcom, którzy bezpośrednio przez Zawodzie nie planowali jechać.
Wjazd niemal niemożliwy
Najtrudniejszą sytuację mają kierowcy wyjeżdżający z dróg podporządkowanych, przede wszystkim z ul. Sienkiewicza i ul. Mickiewicza. Przy większym natężeniu ruchu strumień samochodów jadących drogą z pierwszeństwem jest na tyle duży, że znalezienie bezpiecznego momentu na wjazd staje się bardzo trudne.
Szczególnie problematyczne są manewry wymagające przecięcia kilku kierunków ruchu, w tym skręt w lewo. W godzinach szczytu bez pomocy innych uczestników ruchu możliwość wykonania takiego manewru byłaby momentami praktycznie zerowa.
Ratuje uprzejmość kierowców
Gdyby nie ostrożność i wzajemna uprzejmość kierowców, kolejki na ul. Sienkiewicza i ul. Mickiewicza mogłyby być jeszcze większe. W praktyce kierowcy jadący drogą z pierwszeństwem często zwalniają i pozostawiają miejsce, umożliwiając przejazd samochodom oczekującym na podporządkowanych wlotach.
Przy sprawnej sygnalizacji odpowiednie fazy świateł zapewniają możliwość przejazdu również tym kierunkom, które przy swobodnym ruchu miałyby znacznie trudniejsze zadanie. Po wyłączeniu świateł cały ciężar bezpiecznego przejazdu spoczywa na kierowcach.
Skrzyżowanie nie jest proste
Dodatkowym problemem jest sama geometria Zawodzia. Nie mamy tu do czynienia z prostym, klasycznym skrzyżowaniem czterech ulic. Układ pasów i kierunków jazdy wymaga od kierujących większej uwagi nawet wtedy, gdy światła działają prawidłowo.
Przy pulsującym żółtym świetle sytuacja staje się znacznie bardziej wymagająca. Kierowca musi jednocześnie obserwować oznakowanie, pojazdy nadjeżdżające z pozostałych wlotów, samochody próbujące skręcać oraz pieszych korzystających z przejść.
Jedna stłuczka wystarczy
Obecnie największym zagrożeniem jest sytuacja, w której na skrzyżowaniu dojdzie do kolizji i choćby częściowego zablokowania któregoś z pasów. Przy natężeniu ruchu występującym na Zawodziu bardzo szybko może to doprowadzić do narastania kolejek na wszystkich dojazdach.
Dlatego tak duże znaczenie mają teraz ostrożność, zachowanie odpowiednich odstępów i niewymuszanie pierwszeństwa. Nerwowy wjazd na skrzyżowanie może zaoszczędzić kilka sekund, ale jedna stłuczka może oznaczać problemy dla kierowców w znacznej części miasta.
Szukanie awarii trwa
Po około dwóch tygodniach od pojawienia się pierwszych poważnych problemów nadal nie widać końca prac. Kolejne wykopy przy sygnalizatorach pokazują, że ekipy techniczne cały czas próbują zlokalizować miejsce odpowiedzialne za nieprawidłowe działanie instalacji.
Na razie kierowcom pozostaje więc cierpliwość. W godzinach największego ruchu warto uzbroić się w cierpliwość i korzystać z zasady ograniczonego zaufania. Ci, którzy muszą przejechać przez skrzyżowanie, powinni przygotować się na wolniejszy przejazd i pamiętać, że obecnie płynność ruchu w dużej mierze zależy od rozsądku oraz wzajemnej uprzejmości wszystkich uczestników ruchu.








Napisz komentarz
Komentarze