Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Prosta droga nie wiedzie przez Śląsk

Podziel się
Oceń

Ekstrim Gorlice zgubił punkty na Śląsku. W ramach 18. kolejki rozgrywek udał się do Pszczyny, by tam walczyć o ligowe punkty z zespołem KS Jastrzębie Borynia. Po bardzo zaciętym i ciekawym widowisku, podopieczne Grzegorza Silczuka musiały uznać wyższość gospodyń, ulegając po tie-breaku 2:3. Mimo porażki gorliczanki utrzymały 3. miejsce w ligowej tabeli. Rywalki jednak są tuż o krok za Ekstrimem.

 

KS Jastrzębie Borynia - Ekstrim Gorlice 3:2 (27:25, 20:25, 19:25, 26:24, 15:9)

Niewiele brakowało, a świetnie spisujący się w rozgrywkach I ligi beniaminek z Gorlic nie dotarłby na Śląsk. Wszystko za sprawą kasy klubowej, która świeci pustkami. - Do Jastrzębia-Zdroju udało nam się dojechać tylko dzięki dobroduszności szefa firmy transportowej. W przeciwnym wypadku mecz musielibyśmy oddać walkowerem - przyznaje wyraźnie przygnębiony sytuacją beniaminka, trener Grzegorz Silczuk. - Ostatnie wydarzenia w klubie wyraźnie przełożyły się na dyspozycję dziewczyn. I trudno się im dziwić, bo ciężko jest się skupić na grze, gdy w głowie kłębią się myśli o możliwości wycofania drużyny z ligi. A przecież zespół gra bardzo dobrze, zajmując jak na absolutnego beniaminka bardzo wysokie, trzecie miejsc e - dodaje szkoleniowiec Ekstrimu.

Grzegorz Silczuk nie chce komentować przyczyn, które skłoniły włodarzy Ekstrimu do rozpatrzenia takiej możliwości. - W tej sprawie proszę rozmawiać z prezesem - ucina rozmowę trener gorliczanek. Nam udało się ustalić, że klub nie otrzymał z miasta pieniędzy za jego promocje i stąd wynikają jego problemy finansowe. Bardzo możliwe, że spotkanie 19. kolejki I ligi kobiet z Karpatami Krosno będzie ostatnim meczem drużyny Grzegorza Silczuka w tym sezonie, bowiem na bardzo kosztowne wyjazdy do Torunia i Murowanej Gośliny nie będzie już pieniędzy.

Wracając do meczu, to rozpoczął się od po myśli siatkarek z Jastrzębia-Zdroju, które wypracowały kilkupunktową przewagę. Gorliczanki zdołały odrobić straty i przejąć inicjatywę na boisku, jednak końcówka pierwszego seta należała do ekipy Jarosława Bodysa, która na przewagi wygrała 27:25. - Jak wspomniałem, dziewczyny były mocno podminowane i nie zachowały odpowiedniej koncentracji do końca partii. Na szczęście dwie kolejne odsłony meczu wyraźne toczyły się pod nasze dyktando - relacjonuje trener Silczuk. Niewiele brakowało, aby spotkanie zakończyło się zwycięstwem beniaminka z Gorlic. Ekstrim prowadził w czwartej partii 24:18 i wówczas do natarcia rzuciły się siatkarki Jastrzębia Borynii. Przy stanie 24:21 gorliczanki zmarnowały zagrywkę, a podopieczne Jarosława Bodysa poszły za ciosem, zwyciężając na przewagi 26:24.

Ślązaczki w końcówce czwartego seta odrodziły się niczym feniks z popiołów i dobrą grę przeniosły na tie-breaka. Jastrzębie Borynia przejęło kontrolę na parkiecie, pewnie wygrywając 15:8. - Rywalki w tej fazie grały bardzo dobrze i dzięki temu wygrały z nami - kończy Grzegorz Silczuk.


Dzisiejsza porażka stawia drużynę z Gorlic przed trudnym zadaniem, choć w perspektywie informacji jakie docierają z klubu do nie jest największy problem Ekstrimu.

Do końca rozgrywek pozostało 4 kolejki, w których gorliczanki zmierzą się z bardzo wymagającymi przeciwniczkami. Jedynie kolejny pojedynek z Karpatami Krosno wydaje się najprostszym wyzwaniem. Pozostałe spotkania z Budowlanymi Toruń (wyjazd), Zawiszą Sulechów (Gorlice) i KS Murowana Goślina (wyjazd) będą wyzwaniem, gdzie o punkty będzie naprawdę trudno. Ekstrim czuje na plecach oddech dwóch drużyn, które mogą zepchnąć go z ligowego podium (ŁKS i Joker). Zajęcie 3. miejsca dałoby gorliczankom potencjalnie łatwiejszego rywala w I rundzie play-off. Zajęcie 4. lub 5. miejsca oznaczałoby rywalizację z przeciwnikiem, z którym Ekstrim miał w rundzie zasadniczej problemy.

foto: Mateusz Golonka

Tomasz Stasiowski

Niewiele brakowało, a świetnie spisujący się w rozgrywkach I ligi beniaminek z Gorlic nie dotarłby na Śląsk. Wszystko za sprawą kasy klubowej, która świeci pustkami. - Do Jastrzębia-Zdroju udało nam się dojechać tylko dzięki dobroduszności szefa firmy transportowej. W przeciwnym wypadku mecz musielibyśmy oddać walkowerem - przyznaje wyraźnie przygnębiony sytuacją beniaminka, trener Grzegorz Silczuk. - Ostatnie wydarzenia w klubie wyraźnie przełożyły się na dyspozycję dziewczyn. I trudno się im dziwić, bo ciężko jest się skupić na grze, gdy w głowie kłębią się myśli o możliwości wycofania drużyny z ligi. A przecież zespół gra bardzo dobrze, zajmując jak na absolutnego beniaminka bardzo wysokie, trzecie miejsc e - dodaje szkoleniowiec Ekstrimu.

Grzegorz Silczuk nie chce komentować przyczyn, które skłoniły włodarzy Ekstrimu do rozpatrzenia takiej możliwości. - W tej sprawie proszę rozmawiać z prezesem - ucina rozmowę trener gorliczanek. Nam udało się ustalić, że klub nie otrzymał z miasta pieniędzy za jego promocje i stąd wynikają jego problemy finansowe. Bardzo możliwe, że spotkanie 19. kolejki I ligi kobiet z Karpatami Krosno będzie ostatnim meczem drużyny Grzegorza Silczuka w tym sezonie, bowiem na bardzo kosztowne wyjazdy do Torunia i Murowanej Gośliny nie będzie już pieniędzy.

Wracając do meczu, to rozpoczął się od po myśli siatkarek z Jastrzębia-Zdroju, które wypracowały kilkupunktową przewagę. Gorliczanki zdołały odrobić straty i przejąć inicjatywę na boisku, jednak końcówka pierwszego seta należała do ekipy Jarosława Bodysa, która na przewagi wygrała 27:25. - Jak wspomniałem, dziewczyny były mocno podminowane i nie zachowały odpowiedniej koncentracji do końca partii. Na szczęście dwie kolejne odsłony meczu wyraźne toczyły się pod nasze dyktando - relacjonuje trener Silczuk. Niewiele brakowało, aby spotkanie zakończyło się zwycięstwem beniaminka z Gorlic. Ekstrim prowadził w czwartej partii 24:18 i wówczas do natarcia rzuciły się siatkarki Jastrzębia Borynii. Przy stanie 24:21 gorliczanki zmarnowały zagrywkę, a podopieczne Jarosława Bodysa poszły za ciosem, zwyciężając na przewagi 26:24.

Ślązaczki w końcówce czwartego seta odrodziły się niczym feniks z popiołów i dobrą grę przeniosły na tie-breaka. Jastrzębie Borynia przejęło kontrolę na parkiecie, pewnie wygrywając 15:8. - Rywalki w tej fazie grały bardzo dobrze i dzięki temu wygrały z nami - kończy Grzegorz Silczuk.

źródło: siatka.org

Powiązane galerie zdjęć:


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 16°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: T Treść komentarza: Podłączą, potem rozłączą, potem podłączą, potem rozłączą i tak co 40-50 lat. W to jeszcze podłączenia i rozłączenia z województwami, a to krakowskim, a to rzeszowskim, a to podkarpackim, a to małopolskim. Możliwa też inna kombinacja, w zależności, jak Niemcy ustalą granicę z Rosją (Ukrainą). Data dodania komentarza: 25.09.2026, 10:22 Źródło komentarza: Gorlice. Park&Ride. Tak będzie wyglądać to miejsce przy ul. Bardiowskiej Autor komentarza: Tad. Treść komentarza: "Po ukończeniu szkoły średniej studiowała informatykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie kontynuowała edukację na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie uzyskała tytuł magistra, a później zdobyła doktorat na Uniwersytecie w Leicester." Coś tu ktoś pokręcił! Marta Kwiatkowska została magistrem na Uniwersytecie Jagiellońskim. Cyt. oficjalny życiorys: "Po obronie pracy magisterskiej w 1980 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczęła pracę na uczelni jako adiunkt, na którym to stanowisku pozostawała do 1988. Równocześnie, w 1984 rozpoczęła doktorat na Uniwersytecie w Leicester, który obroniła w 1989 roku, po czym pozostała wykładowczynią uczelni do 1994 roku. W latach 1994 do 2007 była zatrudniona jako wykładowczyni Uniwersytetu w Birmingham, na którym w 2001 uzyskała tytuł profesora[1]. W 2007 roku została pierwszą kobietą profesor wydziału nauk komputerowych Uniwersytetu Oksfordzkiego, przyjmując pozycję fellow w Trinity College[2]. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 19:01 Źródło komentarza: KROMER AI MASTERS w Gorlicach. Wybitni absolwenci odwiedzili swoją szkołę [FOTO] Autor komentarza: . Treść komentarza: Zawsze tak jest. Ale gdy to radiowóz uderzył w zapakowany samochód to nagle winna była jednak nieodpowiednio odśnieżona jezdnia. Kilka lat temu zaraz po tym jak przejechał pług wyjechałem samochodem na drogę. Zjeżdżając z górki z prędkością 10km/h straciłem panowanie nad pojazdem - obrót kierownicą w którąkolwiek stronę skutkował tym że auto wciąż jechało na wprost a i hamulce nie działały bo na drodze była szklanka. U podnóża górki jest skrzyżowanie i całe szczęście że nic akurat nie jechało bo byłaby kraksa i jak znam KPP Gorlice to usłyszałbym że nie dostosowałem prędkości do warunków. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 18:02 Źródło komentarza: Poważne zdarzenie drogowe w Gorlicach. Bus zderzył się z osobówką. Jedna osoba zakleszczona [AKTUALIZACJA] Autor komentarza: wędrowiec Treść komentarza: Więcej ludzi w lasach, więcej dzikich zwierząt w miastach. Ostatnie piękne dzikie ostoje zwierząt zadeptane przez ludzi. Szkoda Radocyny... Data dodania komentarza: 24.09.2026, 13:52 Źródło komentarza: Zielony Most między Polską i Słowacją. Ważny projekt w lasach Beskidu Niskiego
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego