Gorliczanin, który odważył się wejść na Kazbek!

  • 19.07.2019, 12:25
  • Aleksandra Nowak
Podziel się:
Oceń:
Gorliczanin, który odważył się wejść na Kazbek!
Dla jednych może być to szalona wyprawa, dla innych stanie się inspiracją aby mierzyć wysoko. Tomasz Wawrzonek – pierwszy gorliczanin, który podjął się bardzo wymagającej podróży na Kazbek.

Kazbek to jeden z najwyższych szczytów Kaukazu na granicy Gruzji oraz Rosji. Aby zdobyć górę, trzeba wspiąć się na wysokość 5054 m n.p.m. Ten drzemiący wulkan przyciąga do siebie wielu turystów i wspinaczy głodnych zdobycia pięciotysięcznika. Jednym z nich jest Tomasz Wawrzonek, gorliczanin, który obecnie przebywa z rodziną w Wielkiej Brytanii.

Wyprawa trwała 8 dni, od 11 do 19 lipca. Tomasz wyruszył z pomocą agencji „Mountain Freaks”, która specjalizuje się w organizowaniu profesjonalnych górsko-turystycznych wycieczek na terenie Gruzji, w tym na Kazbek. W podróż, z naszym gorliczaninem, wyruszyło kilka osób, które są doświadczone w tego typu wyprawach, a także ci, którzy nigdy nie mieli do czynienia z chłodem wysokich gór. Gorliczanin przygotowywał się do zdobycia Kazbeku pół roku.

W trakcie wyprawy kilkoro śmiałków nie było w stanie podjąć się kolejnych etapów podróży. Dalej poszedł Tomasz i inni bardziej doświadczeni i wytrzymali – między innymi gruziński przewodnik, zdobywczyni trzech ośmiotysięczników oraz podróżnik, który na swoim koncie ma wiele szczytów.

Niestety przez warunki atmosferyczne (burze) nie była możliwa dalsza wspinaczka do zdobycia szczytu. Ostatnią próbę osiągnięcia 5054 m n.p.m. podjęli 16 lipca. Od początku było wiadomo, że pogoda nie jest sprzyjająca, a prognozy nie napawały optymizmem. W konsekwencji podróżnikom nie udało się zdobyć szczytu, zabrakło im zaledwie 500 metrów.

Zabrakło nam 500 metrów, nie było szans, lepiej zawrócić niż umrzeć. Mogliśmy może we dwóch, trzech najsilniejszych dojść do 4800, ale potem jest dość stroma ściana i przy tych warunkach, burzy, jaka się rozpętała, to cieszę się, że jestem, tu gdzie jestem. Dałem z siebie wszystko i to jest najważniejsze. Mój Kazbek. 500m to jest bardzo dużo. A dzięki tej podróży zakochałem się w Gruzji. Ludzie, muzyka, góry, jedzenie, ceny. Może to nie Nepal, który jest moim numerem 1, ale warto tu przyjechać, jeśli lubisz niekomercyjne, jeszcze wciąż nieodkryte miejsca niezniszczone przez zachodni świat. – mówi o całej wyprawie Tomasz Wawrzonek

 

Zdjęcia: Tomasz Wawrzonek

Aleksandra Nowak

Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Kondi
Kondi 21.07.2019, 15:10
Jankers, stary, super 👋👋👋
Powodzenia w kolejnych ekspedycjach👍👌
Anonim
Anonim 20.07.2019, 12:44
Kika dobrych lat temu był tam Mariusz Szczepanowski. Rodowity Gorliczanin...
Ja
Ja 19.07.2019, 23:11
Ja byłem 8 lat temu ale wtedy to nie było trendy :((
Cafar Street
Cafar Street 19.07.2019, 22:40
Jankers szacun. Pamiętaj. Chciałbym być marynarzem...
zoo
zoo 19.07.2019, 18:44
Polacy powinni być neutralni, czyli jak się udało to Ok. Jak by stracił życie to też Ok. Bo każdy wszystko robi na własne ryzyko, tylko po co?
Pan
Pan 19.07.2019, 18:30
O jednym piszą o drugim nie. Jeden chce rozgłosu a drugi nie. Jeden się wysika pod murem i dostanie mandat a drugi zasra radiowóz i nie dostanie mandatu. Jeden jest z PO a drugi z PIS i taka jest nasza Polska Polityka. Jak coś przekręciłem to dlatego że obowiązuje RODO.
Arti
Arti 19.07.2019, 14:23
Ja byłem w 2017 roku i jakoś nikt o mnie nie pisał :D
czeslaw_rolnik
czeslaw_rolnik 19.07.2019, 15:27
byłes tak samo jak i ja swoim c60
Arti
Arti 22.07.2019, 07:24
Ja wszedłem bez pomocy c60, jeśli tobie się udało , zgłoś to do TV TRWAM :D
Kaska
Kaska 19.07.2019, 13:53
Gratuluję😊

Pozostałe