Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama ERSTE - Jesteśmy blisko Ciebie - zapraszamy do naszej placówki - Placówka partnerska nr 1 w Gorlicach, ul. Legionów 12, tel. 18 353 77 03
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
ReklamaDom Weselny GALICJA, Klęczany 213, tel. 696 255 088 - restauracja, ruszamy z dowozami od listopada! Zorganizuj z nami wesele, chrzciny, komunię, wigilię firmową, inne imprezy okolicznościowe

Woda nad Klimkówką odsłania „skarby”. Kto się nimi zaopiekuje?

Podziel się
Oceń

W połowie listopada naszą redakcję odwiedził pan Andrzej, emerytowany mieszkaniec Gorlic.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

Podczas jednego z październikowych spacerów brzegiem Zalewu Klimkowskiego natknął się na metalowe elementy profili i prętów, wystających z potężnych fragmentów betonu. Jego obywatelska postawa nakazała mu zaopiekować się tymi znaleziskami, bo w jego ocenie stanowiły zagrożenie dla przechodzących tam osób.

Gorliczanin zwrócił uwagę, że jeszcze gorzej może być wiosną, gdy poziom wody w zbiorniku podniesie się i zatopi budowlane pozostałości w głębiach.

Pan Andrzej wysłał do Urzędu Gminy w Ropie pismo, do którego załączył wykonane zdjęcia. Po niemałych perturbacjach otrzymał zapewnienie, że niebezpieczne elementy zostaną usunięte niezwłocznie. Swojej aktywności nadał tok urzędowy, dlatego spodziewał się odpowiedzi na piśmie.

Niestety się jej nie doczekał.

Jakież było jego zdziwienie, gdy w połowie listopada, podczas kolejnego pobytu nad Klimkówką zauważył, że metalowe elementy nadal są na swoim miejscu i nadal zagrażają spacerującym! Okazało się, że z obiecanej interwencji usunięcia całości wykonano tylko odcięcie jednego, najbardziej wystającego kawałka pręta. W połowie listopada znów zrobił zdjęcia i postanowił tą sprawą zainteresować media.

Skontaktowaliśmy się z Urzędem Gminy w Ropie. Również i my otrzymaliśmy zapewnienie, że część prac została wykonana, a usunięcie pozostałych elementów będzie priorytetem dla służb interwencyjnych urzędu.

Minęły dwa tygodnie. Udaliśmy się na sobotnią wycieczkę nad zalew. Cóż... okazuje się, że jak pręty i metalowe profile sterczały z betonu, tak dalej tam sterczą. Dla potwierdzenia stanu rzeczy został nakręcony film, który wysłaliśmy wczoraj (2 grudnia) do UG Ropa z prośbą o komentarz w tej sprawie.

Oto odpowiedź, wysłana przez Janusza Koniora, sekretarza UG Ropa

Odpowiadając na Państwa wiadomość, informuję, ze informacja dotycząca pierwszej interwencji odnoście wystających na brzegu metalowych elementów - co miało miejsce mniej więcej miesiąc temu - została w tym samym dniu przekazana do zarządcy terenu tj. PGW Wody Polskie, a dokładniej Panu Piotrowi Przybylskiemu Kierownikowi Zapory Wodnej w Klimkówce.

Ustalono, że wspomniane elementy zostaną usunięte przez pracowników zapory i zgodnie z informacją Pana Kierownika zostało to wykonane w terminie 2-3 dni. Można to potwierdzić u Kierownika Zapory. Otrzymana dzisiaj wiadomość przekazałem bezpośrednio Kierownikowi Zapory, który działając w imieniu zarządcy terenu jest kompetentny w tej sprawie.

Telefonicznie otrzymałem potwierdzenie, że niezwłocznie zajmie się sprawą. Od momentu interwencji mieszkańca Gorlic upłynęło, jak już wspomniałem ponad miesiąc, w tym czasie poziom wody w zbiorniku znacznie się obniżył, co najprawdopodobniej spowodowało odsłonięcie kolejnych niespodzianek pozostałych po budowie zbiornika.

Usunięcie tych pozostałości nie należy do gminy, tylko zarządzającego terenem. Dlatego działając w imieniu gminy, zarówno jedna jak i druga interwencja została natychmiast przekazana właściwej osobie tj. Kierownikowi Zapory. Niezależnie od powyższego będziemy monitorować postępy w tej sprawie.

Ciekawe co stanie się pierwsze? Czy ktoś poczuje się do odpowiedzialności i usunie szpetne, niebezpieczne elementy czy jakiś pechowiec zgłosi się po odszkodowanie po kontuzji skaleczenia się o metalowe prefabrykaty?

Trzymamy za słowo, że administratorzy terenu wywiążą się z obowiązku utrzymania tego miejsca w należytym porządku! I... skontrolujemy sprawę za jakiś czas.



Napisz komentarz

Komentarze

Pan Andrzej - emeryt 06.12.2019 20:53
Czytam komentarze i oczom nie wierzę. Zupełny brak wyobraźni wśród młodych. Czyżby komentarze pisali Ci co kąpią się tylko w balii raz na miesiąc po starszym rodzeństwie ?. Jednak sprawdza się powiedzenie: durniów nie sieją bo sami rosną. Ale byłaby radocha z wiadomości, że młodzian w czasie kąpieli zostawił swoje yaya lub nawet życie na złomie w Klimkówce. Bardzo śmieszne.

Jj 04.12.2019 07:32
He he zlomek juz tam jadę a w gorlicach gdzie jest prosze o namiar.

Jj 03.12.2019 22:37
Tak pan Andrzej sie tym zaopiekuję i wywiezue na złom.

Powiat 03.12.2019 15:09
Wysłać tam paru skoroswitow i napewno zrobią tam porządek.

hahhhahah 03.12.2019 14:20
to wszystko jak przykryta kilkunastoma metrami wody a jak pan chodzi po dnie to pan nawet trumne znajdzie bo tam wioska zalana była

Obserwator 03.12.2019 13:45
Przecież ten zalew to bajura Az dziw, że jaki trup tam nie wystaje

młody 03.12.2019 12:42
ojjjejjj co się stało ????ciężkie jest życie emeryta musi chodzić i szukać sensacjii a póżniej żylaki zadyszka

emeryt 03.12.2019 13:47
też będziesz emerytem jak dożyjesz:)

Herman 03.12.2019 12:16
Toż to istny raj dla "złomiarzy"

Tenor 03.12.2019 10:49
Brawo dla Pana Andrzeja! Jeszcze przydał by się podobny Pan Andrzej w Gorlicach. Na ulicy Legionów od kilku miesięcy, przy chodniku obok zburzonego Juhasa leżą porozwalane metalowe słupy po tablicach reklamowych, które nie dość że mocno szpecą to jeszcze stwarzają niebezpieczeństwo.

Ala 03.12.2019 12:50
A dlaczego Pan się tym nie zajmie, tylko czeka na podobnego Pana Andrzeja?

Ten co zbiera śmieci i nie żali się mediom 03.12.2019 16:16
Pan Andrzej emeryt ma czas i zamiast pisać do was halogorlice mógłby sam pozbierać śmieci. Korona z głowy nie spadnie.

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Mieszkańcy powiatu gorlickiego pod Trybunałem Konstytucyjnym. Będzie też kolejny wyjazd do Warszawy Mieszkańcy powiatu gorlickiego pod Trybunałem Konstytucyjnym. Będzie też kolejny wyjazd do Warszawy Wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie przyciągnęły również mieszkańców powiatu gorlickiego. Wśród uczestników zgromadzenia znaleźli się przedstawiciele lokalnych władz samorządowych, w tym starosta Mirosław Waląg przewodniczący Rady Powiatu Gorlickiego Krzysztof Zagórski oraz sołtys Woli Łużańskiej Piotr Szczerba. Tymczasem poseł Barbara Bartuś zaprasza mieszkańców regionu do udziału w kolejnym wydarzeniu w stolicy – Marszu Niepodległości, który odbędzie się 11 listopada. Data dodania artykułu: 04.11.2026 10:18Liczba komentarzy artykułu: 14Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 mężczyzna z plecakiem i kobieta na tle katedry 30 dni, ponad 1 000 kilometrów i wielkie emocje. Artur Grądalski dotarł do celu! Jesteśmy z Ciebie dumni! 30 października 2026 roku zapisze się w historii niezwykłej wyprawy 64-letniego Artura Grądalskiego z Gorlic. Po 30 dniach pieszej wędrówki przez Portugalię i Hiszpanię gorliczanin dotarł przed katedrę w Santiago de Compostela, kończąc charytatywne Camino dla Poli Betkier i Nikoli Woźniak. Ostatnie metry pokonał na żywo, z kamerą w ręku, a mieszkańcy Gorlic mogli wspólnie z nim przeżywać finał podróży. Były gratulacje, wzruszenie i słowa, które najlepiej pokazują, jak wielkie znaczenie miała dla niego ta wyprawa. Choć marsz dobiegł końca, najważniejsza misja Artura nadal trwa. Data dodania artykułu: 30.10.2026 14:15Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Prokuratura Rejonowa w Gorlicach ujawniła szczegóły brutalnego ataku, do którego doszło 21 października 2026 roku na terenie powiatu gorlickiego. Według ustaleń śledczych 26-letni mężczyzna dostał się do domu 62-latka przez otwarte okno, a następnie zaatakował gospodarza. Pokrzywdzony odniósł obrażenia zagrażające życiu. Podejrzany usłyszał trzy zarzuty i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Data dodania artykułu: 28.10.2026 20:16Liczba komentarzy artykułu: 4Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama „Ku pamięci – Wołyń” – poruszający spektakl Teatru Polniańskiego - 13 listopada 2026, godz. 18 - Miejskie Centrum Kultury w Bobowej
Reklama

Temperatura: -2°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama