Sezon na bociany się skończył. Sezon na Żabki trwa

  • 22.09.2021, 10:03
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

Sezon na bociany się skończył. Sezon na Żabki trwa Fot. ilustracyjne/haloGorlice
Sieć tych sklepów staje się coraz popularniejsza w naszym regionie. Z jednej strony widzimy rosnące, nowe biznesy, z drugiej coraz więcej kartek informujących o możliwości wynajęcia atrakcyjnych pomieszczeń w centrum miasta. Czy Gorliczanie wolą sieciówki od małych, prywatnych biznesów?

 

Jest tak źle czy tak dobrze?

Niedawno dostaliśmy na maila informację o wystawieniu na sprzedaż jednego z małych sklepików w regionie. Pytanie było proste: co się dzieje? Coraz więcej małych, prywatnych biznesów pada, a jednocześnie na każdym kroku wyrastają nowe, okazałe sieciówki.

Spacerując po mieście, rzeczywiście zauważyliśmy, że w minionych miesiącach pojawiło się wiele kartek informujących, że sklep zamknięto, a pomieszczenie czeka na nowych najemców. Znikają biznesy, które przez lata cieszyły się popularnością. Nie ma już sklepu z tanimi przedmiotami, gdzie chętnie szukaliśmy bibelotów, zakończył działalność sklep z bielizną i tanią, nową odzieżą. Niebawem zniknie z mapy sklep z odzieżą dla dzieci. W miejscu starych nie pojawiają się nowe. Kartki, które pojawiają się z pustych witrynach, zachęcają do wynajmu. Po kilku tygodniach litery jaśnieją, a karteczka żółknie. Nowych wynajmujących brak.
Czy to wina szczególnych warunków najmu? A może przyczyna jest inna?

 

Nie mam pieniędzy, ale na zakupy iść muszę

Chociaż narzekanie na niski poziom wynagrodzeń jest jednym ze stałych tematów rozmów w naszym regionie, nie przeszkadza nam to regularnie obserwować tłumów szturmujących sklepy wielkopowierzchniowe. Swoich stałych klientów zyskują także nowe filie popularnych sieci delikatesowych. Te, wyrastają jak grzyby po deszczu.
Czy to zasługa znakomitej obsługi i świetnej jakości towarów? Może cen?

 

A może...?

No właśnie, jak wytłumaczyć to, że w mieście, w którym małe biznesy powoli topnieją, rynek nadal wydaje się nienasycony i  pozwala kolejnym franczyzobiorcom działać i odnosić pewne sukcesy? Czy będą się zamykać równie szybko jak się otwierają? A może po prostu gorlicki klient zmienił się i świadomie wybiera właśnie taką ofertę?

 

Czy zawsze kierujemy się przy tym ceną? Jak to wygląda u Was?

Monika Kulka-Smołkowicz

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Klientka
Klientka 22.09.2021, 19:38
Każdy normalny wie gdzie są normalne bez prowlemowe sklepy z koszykami samoobsługowe.
Kierowniczka
Kierowniczka 22.09.2021, 17:53
Klienta należy umieć szanować by wrócił na zakupy a nie jak w sklepie przy ulicy Kościuszki w spożywniaku na osiedlu gdzie są same zakaz wiazdu, zakaz parkowania i stałe problemy osiedlowe wypuszczanie jednego przeciw drugiego i donosy do różnych Instytucji i to decyduje że Klienci już nie wracają do takich sklepów.

Pozostałe