Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Auto-Centrum Woźniak - profesjonalny serwis samochodowy - stacja kontroli pojazdów - Gorlice, ul. 11 Listopada 37a, tel. 18 533 17 53 ; 500 281 660
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
ReklamaDom Weselny GALICJA, Klęczany 213, tel. 696 255 088 - restauracja, ruszamy z dowozami od listopada! Zorganizuj z nami wesele, chrzciny, komunię, wigilię firmową, inne imprezy okolicznościowe

Siedem twarzy Ignacego. Geniusz biznesu rzucił świat na kolana, a potem kazał mu wstać

Podziel się
Oceń

Dziś dosłownie kilka słów o działalności Ignacego Łukasiewicza, która sprawiła, że jego nazwisko powinno być znane na całym świecie. Dlaczego geniusz tego wynalazcy nie uczynił go jednak postacią znaną na całym globie? Odpowiedź może być prosta, choć nie będzie satysfakcjonująca.
Siedem twarzy Ignacego. Geniusz biznesu rzucił świat na kolana, a potem kazał mu wstać

Autor: Fot. halogorlice.info ©/ ilustracja w książce Franaszek i in. foto oryginalne z muzeum im. I. Łukasiewicza w Bóbrce

 

Najważniejsza z opowieści o Łukasiewiczu?

Dziś najtrudniejsza, a zarazem najważniejsza część opowieści o działalności Łukasiewicza jako przedsiębiorcy. Nie oszukujmy się: nie jesteśmy w stanie w kilku słowach zrelacjonować całokształtu jego przedsięwzięć, które uczyniły go człowiekiem znanym, majętnym i poważanym. Pewne fakty domagają się jednak nakreślenia. Każdy zainteresowany jednak szczegółowym przebiegiem kariery Łukasiewicza i kolejnym podróżami tego człowieka musi jednak sięgnąć po szersze opracowania. W każdym z nich to właśnie ten temat zajmuje największą uwagę wszystkich autorów.

Nie ma się z resztą czemu dziwić!

Mimo tego, jakiego znamy go z obrazów: szczupłego, wysokiego i poważnego, Łukasiewicz musiał odznaczać się wyjątkową tężyzną fizyczną. Trudno, by było inaczej, skoro Ignacy Łukasiewicz podróżował nieustannie, by przeprowadzić wszystkie zaplanowane rozmowy i zrealizować pierwotne marzenia.

Po sukcesach w Gorlicach i odpaleniu pierwszej na świecie ulicznej lampy naftowej Łukasiewicz pożegnał się z Gorlicami na zawsze w roku 1857. Trafił najpierw do Jasła, a następnie do Chorkówki, gdzie znalazł w końcu swoje miejsce.

Rok 1857 wskazywany jest także jako czas otwarcia pierwszej przemysłowej destylarni w Klęczanach (tych pod Nowym Sączem), a następnie w Ulaszowicach pod Jasłem. Następna pojawiła się w Polance koło Krosna, a jednocześnie z tym Łukasiewicz zawiera szereg umów spółek, dzięki którym współuczestniczy w wydobywaniu i kierowaniu ropy naftowej do kolejnych punktów przetwórstwa. Łukasiewicz prowadził też nadal kopalnię ropy naftowej w Bóbrce, a kolejną destylarnię w Chorkówce.

W końcu też, oficjalnie i bez cienia wątpliwości Łukasiewicz staje się samodzielnym właścicielem apteki w Brzostku. Dzierżawi też aptekę w Jaśle.

W roku 1858 Ignacy zabiera swoje wyroby na wystawę organizowaną przez Krakowskie Towarzystwo Gospodarczo-Rolnicze, gdzie uzyskuje dyplom pochwalny za przygotowaną ekspozycję. To proste działanie promocyjne ma mu zjednać kolejnych udziałowców i promować ogromne możliwości, jakie stwarza wydobycie i przetworzenie ropy naftowej, której bogactwo onieśmiela.

 

Jako pracodawca Ignacy Łukasiewicz zaskakuje

Warunki pracy w XIX wiecznych fabrykach obrosły fatalną legendą. Wszyscy wiedzą o licznych problemach, które łączyły się z niebezpieczeństwami pracy w pierwszych zakładach przemysłowych. Dużo miejsca poświęcano także czasowi pracy zatrudnionych tak ludzi. Łukasiewicz był więc niezwykłym przykładem przedsiębiorcy, który znając te liczne zagrożenia nie ignorował ich, ale starał się im zapobiegać.

Wprowadził bardzo ścisłe reguły świadczenia pracy, które miały nie tylko zapewniać pełną koncentrację i wypoczynek pracującym. Zakładał też tzw. kasy brackie, dzięki którym robotnicy byli zabezpieczeni na wypadek śmierci, choroby czy niespodziewanych wypadków. Kopalnia w Bóbrce była miejscem, do którego przyjeżdżali absolwenci, by w praktyce uczyć się pracy we wzorcowo działającej kopalni.

Dodatkowo Ignacy często udzielał zasiłków i zapomóg, świadczył szeroką działalność charytatywną, a w swoim domu przyjmował emigrantów i powstańców styczniowych.

W tym wszystkim znajdował także czas na udzielanie się jako lokalny polityk, radny.

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 mężczyzna z plecakiem i kobieta na tle katedry 30 dni, ponad 1 000 kilometrów i wielkie emocje. Artur Grądalski dotarł do celu! Jesteśmy z Ciebie dumni! 30 października 2026 roku zapisze się w historii niezwykłej wyprawy 64-letniego Artura Grądalskiego z Gorlic. Po 30 dniach pieszej wędrówki przez Portugalię i Hiszpanię gorliczanin dotarł przed katedrę w Santiago de Compostela, kończąc charytatywne Camino dla Poli Betkier i Nikoli Woźniak. Ostatnie metry pokonał na żywo, z kamerą w ręku, a mieszkańcy Gorlic mogli wspólnie z nim przeżywać finał podróży. Były gratulacje, wzruszenie i słowa, które najlepiej pokazują, jak wielkie znaczenie miała dla niego ta wyprawa. Choć marsz dobiegł końca, najważniejsza misja Artura nadal trwa. Data dodania artykułu: 30.10.2026 14:15Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Prokuratura Rejonowa w Gorlicach ujawniła szczegóły brutalnego ataku, do którego doszło 21 października 2026 roku na terenie powiatu gorlickiego. Według ustaleń śledczych 26-letni mężczyzna dostał się do domu 62-latka przez otwarte okno, a następnie zaatakował gospodarza. Pokrzywdzony odniósł obrażenia zagrażające życiu. Podejrzany usłyszał trzy zarzuty i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Data dodania artykułu: 28.10.2026 20:16Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 6°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama