Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaSzybki internet • Wybierz ŚWIATŁOWÓD! • Zapraszamy! Salon ORANGE, GORLICE ul. Legionów 14
Reklama Największy wybór rowerów i e-bike – CZEKAMY NA TWOJE ROWEROWE ZAMÓWIENIE! | IWOBIKE.PL - Let’s bike! - ul. Michalusa 1, GORLICE
Reklama DELIKATESY SZUBRYT – GORLICE, ul. Kościuszki 34A

Półroczny Antoś z Gorlic musi przejść operację na otwartym serduszku. Trwa zbiórka na leczenie chłopczyka.

Oceń

Mały Antoś sprawia wrażenie zupełnie zdrowego dziecka, jest uśmiechnięty i ciekawy otaczającego go świata. Czar znika, kiedy trzeba go przebrać, a wtedy oczom ukazuje się blizna na klatce piersiowej malucha. To najwyraźniejszy znak jego choroby i przypomnienie, że niedługo czekają go kolejne operacje.
Półroczny Antoś z Gorlic musi przejść operację na otwartym serduszku. Trwa zbiórka na leczenie chłopczyka.
Autor: Foto: archiwum rodzinne

Do 21 tygodnia ciąży Antoś rozwijał się zupełnie prawidłowo, a rodzice byli spokojni o swojego trzeciego malucha. Wszystko zmieniło się tuż po połowie ciąży, kiedy to lekarz przekazał Patrycji i Łukaszowi Woźniakom zatrważającą diagnozę.

Lekarz stwierdził poważną wadę serca, tak zwany Zespół Niedorozwoju Lewego Serca, oznaczało to, że Antoś urodzi się bez prawidłowo rozwiniętej lewej komory i konieczne będą operację, które pozwolą mu w miarę normalnie żyć. W miarę normalnie, bo jego serduszko już do końca życia będzie wspomaganie tylko przez jedną, prawą komorę – wspomina mama chłopczyka.

Chłopiec przyszedł na świat 25 lipca 2019 roku w Centrum Medycznym Ujastek w Krakowie. Następnego dnia został przewieziony do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu.

Okazało się, że synek oprócz Zespołu Niedorozwoju Lewego Serca ma również hipoplazję łuku aorty oraz częściowo nieprawidłowy spływ żył płucnych – wylicza tata Antosia.

1 sierpnia chłopczyk przeszedł operację ratującą mu życie, operację na otwartym serduszku, w głębokiej hipotermii, pozaustrojowo. Potem spędził niekończące się dla rodziców tygodnie w oddziale Intensywnej Terapii Kardiochirurgicznej i Kardiologii w Krakowie.

Pobyt Antosia w szpitalu przedłużył się, ponieważ w międzyczasie złapał groźnego wirusa i musiał dostać bardzo silny antybiotyk, aby dojść do siebie – wspominają rodzice. I dodają: Dopiero 20 września mogliśmy zabrać go w końcu do domu, gdzie czekali na niego brat i siostra.

 

Chłopczyk jest pod stałą opieką kardiologa i czujnym okiem rodziców oraz troskliwego rodzeństwa. Rozwija się prawidłowo, jest wesołym i pogodnym dzieckiem, ale kolejne operacje są nieuniknione.

25 marca Antoś jedzie do krakowskiego szpitala na badania i wtedy lekarze określą czy kolejna operacja będzie teraz, czy dopiero za jakiś czas.

Prosimy Was o wsparcie w walce o zdrowie naszego dziecka. Leki, rehabilitacja, wyjazdy do szpitala i prywatne wizyty sporo kosztują. Każdy z nas chce jak najlepiej dla swojego dziecka. My też zrobimy wszystko, żeby nasze dziecko było jak najzdrowsze, bo całkowicie zdrowy nigdy nie będzie – apelują.

Antosiowi można pomóc, wpłacając pieniądze poprzez serwis zrzutka.pl TUTAJ lub licytując bądź wystawiając na licytację przedmioty i usługi poprzez Facebooka TUTAJ. Chłopczykowi można też przekazać jeden procent swojego podatku, wpisując w rozliczeniu numer KRS: 0000 2 666 44 i cel: ZC 8656 Antoni Woźniak.


Napisz komentarz
Komentarze
Aga 07.03.2021 19:20
Moim zdaniem nie ładnie tak wiecznie rzebrać pomocy.rodzice decydujac sie na dziecko chyba zdaja sobie sprawe jakie to miesie za soba konsekwencje.no chyba ze sa jak dzikie zwierzeta.sama mam dzieci chore i sama ponosze kosztowne leczenie ale nikt sie nie pochyla nademna w żaden sposob.wiec i inni tez powinni wziosc odpowiedzialnosc za bliskich udac sie do pracy i zarobic na leczenie dziecka.takie moje zdanie no ale najlatwiej rzebrać i uzalac sie nad soba by inni dali

ReklamaTylko znani u sprawdzeni producenci! PIŁY TAŚMOWE I TARCZOWE - PŁÓTNA I PAPIERY ŚCIERNE - ŁOŻYSKA I PASY KLINOWE - Sklep Techniczno-Przemysłowy BARABRA w ROŻNOWICACH
Reklama
a