Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Wakacje.pl - Salon Gorlice, ul. Sienkiewicza 2, tel. 514 298 136
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Po spotkaniu z łaziebnikiem na zakupy do prasoła. Witajcie w Państwie Gorlickim!

Podziel się
Oceń

Dzisiaj zachęcamy Was do lektury kolejnej opowieści pióra Andrzeja Ćmiecha. Przenosimy się w przeszłość i sprawdzimy, jak wyglądałyby nasze codzienne sprawunki.
Po spotkaniu z łaziebnikiem na zakupy do prasoła. Witajcie w Państwie Gorlickim!

Autor: Fot. haloGorlice

 

Cechy gorlickie były przez setki lat ważnymi organizacjami społecznymi, które miały ogromny wpływ na życie mieszkańców naszego regionu. Możliwość działania cechu na terenie miasta miała ścisły związek z jego statusem. Materiały źródłowe opisujące życie mieszkańców, w wielu miejscach odnoszą się właśnie do przedstawicieli różnych cechów i ich aktywności w regionie. Im silniejszy był cech, tym większą mógł uzyskać samodzielność. To zaś mogło oznaczać monopol na wykonywanie niektórych usług w regionie i ochronę przed napływającą konkurencją z zewnątrz. Władza cechu sięgała jednak dużo dalej i pozwalała głęboko ingerować w życie osób zaangażowanych w konkretną pracę.

Przedstawiciele cechów mieli wiele powodów, by uważnie obserwować młodych i skrupulatnie wybierać przyszłych przedstawicieli swojego zawodu. Sami musieli być stróżami swojego bogactwa. Wprowadzając do zawodu nowe osoby, zawsze zachowywali w pamięci to, że uczą fachu osoby, które w przyszłości mogą być ich konkurentami. Nie były to łatwe decyzje.

Szczegółowo wyzwania te opisywał Andrzej Ćmiech na podstawie dokumentów cechowych krawców dostępnych w Muzeum PTTK w Gorlicach:

(...) organizacja wewnętrzna cechu począwszy od powstania, aż do połowy XIX wieku była taka sama. W skład (...) wchodzili mistrzowie, których dzielono na starszych, średnich i młodszych, czeladnicy starsi i młodsi oraz uczniowie. Właściwie tylko mistrzowie tworzyli cech, zaś czeladnicy i uczniowie byli tylko biernymi członkami. Do mistrzostwa droga była daleka.

Najpierw trzeba było zostać uczniem, a do tego wymagane było ślubne pochodzenie, a nierzadko wyznanie rzymskokatolickie. Od synów chłopskich żądano pisemnego dokumentu zwalniającego z poddaństwa (...)

 

Uczeń stawał się jak członek rodziny mistrza i poza obowiązkami związanymi z przygotowaniem do zawodu miał także obowiązki w gospodarstwie domowym swojego mistrza, gdzie żył. Był niemal jak syn i musiał przyrzec posłuszeństwo mistrzowi, który brał odpowiedzialność za przyszłego rzemieślnika. Droga do samodzielności zawodowej była jednak bardzo daleka, a czas niezbędnych praktyk z czasem był wydłużany. Obawiano się konkurencji, ale zmieniały się też sposoby wykonywania niektórych prac, więc biegłość w zawodzie przychodziła coraz później.

 

Kogo mogliśmy spotkać na ulicach Gorlic w dawnych wiekach?

Spacerując po Gorlicach przełomu XVI i XVII wieku mielibyśmy szansę spotkać przedstawicieli wielu ciekawych profesji, np.:

  • balwierza
  • bednarza
  • dudziarza
  • gajdarza
  • szynkarza
  • łaziebnika (przygotowującego kąpiele w łaźni miejskiej, czasem zajmującego się przy tym zabiegami leczniczymi, goleniem męskich zarostów, a nawet wyrywaniem zębów)
  • prasoła (kupca specjalizującego się w handlu solą, a czasem także mięsa).

 

Czym jeszcze zajmowali się gorliccy rzemieślnicy?

Zapomnijmy na chwilę o chińskich fabrykach, które zaspokajają nasze potrzeby dotyczące wyposażenia domu. Wiele produktów codziennego użytku wytwarzano dawniej na miejscu, tworzyli je wyspecjalizowani rękodzielnicy. O zakresie umiejętności kowalskich można by wiele pisać: wszak musiał umieć wykonać rozmaite elementy narzędzi pracy. Pomyślmy też o tym, jak wiele różnych rzeczy musiał umieć stworzyć krawiec, zajmujący się przygotowaniem odzienia dla mieszkańców na wszystkie pory roku. Choć nie sposób porównywać jego oferty do znanej nam współcześnie, to kunsztu i jakości wykonania z pewnością i dziś moglibyśmy pozazdrościć. Jeśli jedna suknia mogła służyć latami, to musiało być to zasługą także sukiennika i płóciennika umiejętnie przygotowujących tkaniny. Staranności wymagano także w pracy piekarskiej czy rzeźniczej, a to dlatego, że źle przygotowana żywność mogła szybko zatruć dziesiątki mieszkańców.

Do dziś wiele nazwisk, które nosimy, ma swoje źródło właśnie w profesji, którą wykonywali nasi przodkowie. Do Państwa Gorlickiego wrócimy już za tydzień.

Tymczasem, jeśli chcielibyście wiedzieć, jakie zawody praktykowano w dawnych Gorlicach, ilu było rzemieślników poszczególnych profesji i jak wyglądała ich kariera zawodowa od stania się uczniem, aż do wymarzonego mistrzostwa, zachęcamy do lektury książki Andrzeja Ćmiecha:

 

Państwo Gorlickie. Szkice historyczne

Nowy Sącz 2014
Wydawnictwo i Drukarnia NOVA SANDEC


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 16°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: T Treść komentarza: Podłączą, potem rozłączą, potem podłączą, potem rozłączą i tak co 40-50 lat. W to jeszcze podłączenia i rozłączenia z województwami, a to krakowskim, a to rzeszowskim, a to podkarpackim, a to małopolskim. Możliwa też inna kombinacja, w zależności, jak Niemcy ustalą granicę z Rosją (Ukrainą). Data dodania komentarza: 25.09.2026, 10:22 Źródło komentarza: Gorlice. Park&Ride. Tak będzie wyglądać to miejsce przy ul. Bardiowskiej Autor komentarza: Tad. Treść komentarza: "Po ukończeniu szkoły średniej studiowała informatykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie kontynuowała edukację na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie uzyskała tytuł magistra, a później zdobyła doktorat na Uniwersytecie w Leicester." Coś tu ktoś pokręcił! Marta Kwiatkowska została magistrem na Uniwersytecie Jagiellońskim. Cyt. oficjalny życiorys: "Po obronie pracy magisterskiej w 1980 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczęła pracę na uczelni jako adiunkt, na którym to stanowisku pozostawała do 1988. Równocześnie, w 1984 rozpoczęła doktorat na Uniwersytecie w Leicester, który obroniła w 1989 roku, po czym pozostała wykładowczynią uczelni do 1994 roku. W latach 1994 do 2007 była zatrudniona jako wykładowczyni Uniwersytetu w Birmingham, na którym w 2001 uzyskała tytuł profesora[1]. W 2007 roku została pierwszą kobietą profesor wydziału nauk komputerowych Uniwersytetu Oksfordzkiego, przyjmując pozycję fellow w Trinity College[2]. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 19:01 Źródło komentarza: KROMER AI MASTERS w Gorlicach. Wybitni absolwenci odwiedzili swoją szkołę [FOTO] Autor komentarza: . Treść komentarza: Zawsze tak jest. Ale gdy to radiowóz uderzył w zapakowany samochód to nagle winna była jednak nieodpowiednio odśnieżona jezdnia. Kilka lat temu zaraz po tym jak przejechał pług wyjechałem samochodem na drogę. Zjeżdżając z górki z prędkością 10km/h straciłem panowanie nad pojazdem - obrót kierownicą w którąkolwiek stronę skutkował tym że auto wciąż jechało na wprost a i hamulce nie działały bo na drodze była szklanka. U podnóża górki jest skrzyżowanie i całe szczęście że nic akurat nie jechało bo byłaby kraksa i jak znam KPP Gorlice to usłyszałbym że nie dostosowałem prędkości do warunków. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 18:02 Źródło komentarza: Poważne zdarzenie drogowe w Gorlicach. Bus zderzył się z osobówką. Jedna osoba zakleszczona [AKTUALIZACJA] Autor komentarza: wędrowiec Treść komentarza: Więcej ludzi w lasach, więcej dzikich zwierząt w miastach. Ostatnie piękne dzikie ostoje zwierząt zadeptane przez ludzi. Szkoda Radocyny... Data dodania komentarza: 24.09.2026, 13:52 Źródło komentarza: Zielony Most między Polską i Słowacją. Ważny projekt w lasach Beskidu Niskiego
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego