Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Studiuj w Jaśle • TRWA REKRUTACJA 2022/23• Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi | Filia w Jaśle
ReklamaSzybki internet • Wybierz ŚWIATŁOWÓD! • Zapraszamy! Salon ORANGE, GORLICE ul. Legionów 14
Reklama Największy wybór rowerów i e-bike – CZEKAMY NA TWOJE ROWEROWE ZAMÓWIENIE! | IWOBIKE.PL - Let’s bike! - ul. Michalusa 1, GORLICE
Reklama DELIKATESY SZUBRYT – GORLICE, ul. Kościuszki 34A
Reklama Jagna Marczułajtis-Walczak – spotkanie w Gorlicach | 26 września 2022, godz. 16.30 – Dwór Karwacjanów i Gładyszów

Na własną (nie)odpowiedzialność. Ta część parku jest zamknięta [FOTO]

Oceń

Znacie te kadry? Wiecie gdzie prowadzą ścieżki, które pozwalają pokonać przeszkody terenowe w tym miejscu? A może jesteście jednymi z tych, którzy tę niezwykle niebezpieczną trasę wybierają na jogging? Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań jest twierdząca, prosimy: wybierajcie trasy równoległe.
Na własną (nie)odpowiedzialność. Ta część parku jest zamknięta [FOTO]
Autor: Fot. halogorlice.info ©

 

Ta część parku jest od dawna zamknięta

Ta ścieżka od dawna jest zamknięta. Umiejscowiona na końcu parku, za dużą polaną. Zawsze była nieco ustronna, tajemnicza i miała swój nieodparty urok. Stała się jednak bardzo niebezpieczna, więc wyłączono ją z użytkowania. Najpierw pojawiły się ogromne głazy. Ponieważ nie były wystarczające, a ścieżka nadal była często użytkowana, dostawiono metalowe barierki. Ponieważ i to nie zniechęciło miłośników dzikiej przyrody do zwiedzania parku tą trasą, pojawiła się druga barykada, blisko głównej parkowej płyty, a dodatkowo znak B-1 „zakaz wjazdu wszelkich pojazdów”. Nawet to nie przeszkadza jednak spacerowiczom wybierać właśnie ścieżkę, która rozpoczyna się tam, gdzie ogólnodostępna część parku tak naprawdę się kończy.

Od drugiej strony barykada jest podobna: głazy dodatkowo poparte metalową barierką. Ścieżka wydeptana dookoła przeszkody oraz po głazach pokazuje jednak jasno: to nie działa.

Niektórzy poszukują tutaj mocniejszych wrażeń, inni urządzają w tym rejonie mocno zakrapiane spotkania, co potwierdzają ogromne stosy śmieci. Etykiety mówią jasno: tu pije się dużo i często, a przede wszystkim wysoko wyskokowo. Nie brakuje randkujących par poszukujących nieco intymności oraz tych par, które  są razem nieco dłużej, a na spacery zakazanym szlakiem zabierają np. swoje dzieci lub czworonożnych przyjaciół. Ślady na trasie wskazują, że pojawiają się też rowerzyści.

Ekstremalna trasa jest malownicza, zanieczyszczona ale przede wszystkim bardzo niebezpieczna.

 

Dlaczego miasto tego nie uprzątnie?

Na jednej z sesji rady miasta pojawiło się pytanie o to, czy miasto mogłoby w końcu skierować w to miejsce ekipy, które uprzątnęłyby trasę z powalonych drzew i ułatwiły przejście. Odpowiedź była jasna i jednoznaczna: nie, takie prace nie zostaną podjęte, ponieważ ta część parku jest zamknięta. Stało się tak ponieważ jest tam ekstremalnie niebezpieczne. Wystarczy krótkie spojrzenie, by przekonać się, że występuje tu czynne osuwisko. Drzewa padają, kamienie i ogromne głazy regularnie staczają się w dół. Trasa jest w pełni pod władaniem przyrody i tak już pozostanie.

Właśnie ze względu na to zagrożenie wyznaczona została alternatywna, równoległa trasa, która prowadzi nas w stronę Glinika, a jest trasą pieczo rowerową. Jest doprasowana i bezpieczna. To przy niej, na zachętę, ustawione zostały ławeczki, to tu pojawiły się małe elementy architektury rekreacyjnej. Tu też od niedawna możemy w pełni bezpiecznie wyprowadzać swoje psy.

Trasa pod samym osuwiskiem jest i pozostanie zamknięta: zabezpieczanie tego terenu byłoby wydatkiem niezwykle wysokim, a przede wszystkim nieskutecznym i zupełnie pozbawionym uzasadnienia.

 

Zabawa na własną (nie)odpowiedzialność

Wczoraj, kiedy przygotowywaliśmy ten materiał było bardzo sucho. Trasę przemierzyliśmy nieustannie obserwując otaczający nas teren, nasłuchując. Zaskoczyło nas, jak bardzo intensywnie uczęszczana musi być ta trasa, skoro śladów ludzkiej obecności jest tak wiele.

Powalone drzewa mają wytartą w niektórych miejscach korę: po nich przeszło już bardzo wiele stóp. Największe drzewo blokujące trasę pozostawia wąski przesmyk, pod którym ustawione są betonowe płyty. W kilku miejscach są one wytarte od częstego dotyku dłoni osób, które właśnie tędy przecisnęły się dalej. Można je również obejść kierując się wydeptaną już trasą. Takie alternatywne trasy znajdują się prawie przy każdym powalonym drzewie: wielu spacerowiczów dokładało kilka metrów, by wydeptać ścieżki dobrze już dziś widoczne, ubite. Droga okrężna prowadzi w niektórych miejscach między głazami, które nie tak dawno musiały odpaść z samej góry.

Użytkowników trasy to nie zniechęca.

Dodatkowo niektóre drzewa niewątpliwie zostały przecięte i usunięte z trasy przy wykorzystaniu pił. Stało się to już jakiś czas temu, ale potwierdza, że była tu wykonana jakaś ingerencja. Czy po to, żeby udrożnić tę trasę da spacerowiczów? Widok równo przyciętych konarów może sprawiać takie właśnie wrażenie. Tak jednak nie jest.

Przebywanie na tej trasie może być niezwykle niebezpieczne, szczególnie w tygodniach, które następują po ulewnych deszczach. Stabilności terenu nie zagwarantuje nam nikt, a tego, w którym momencie upadnie na trasę kolejne drzewo bądź stoczy się kolejny głaz, nie możemy przewidzieć.

Jeśli bardzo chcemy dostać się na drugi koniec parku, wybierzmy trasę poprowadzoną górą – przez teren leśny, lub oficjalną:, biegnącą wzdłuż obwodnicy miasta. Jeśli zaś tak bardzo pragniemy spotkania z dziką przyrodą, po prostu wyruszmy kilka kilometrów dalej i pospacerujmy po leśnych ścieżkach. Znajdziemy tam podobne, połamane drzewa, czy porośnięte mchem konary. Z pewnością jednak będzie tam czyściej niż w tej części parku, a dodatkowo: dużo bezpieczniej.

Czy jakakolwiek tabliczka zniechęci osoby poszukujące tutaj wrażeń?

 



Napisz komentarz
Komentarze
GOR 14.06.2022 16:23
Ciężko przerzucić rower przez to wielkie drzewo ale da się ;)

adam1 14.06.2022 12:51
Bardzo ładna, malownicza trasa. To jedna z większych atrakcji miasta.

~~~~ja 14.06.2022 12:17
Skoro trasa (a właściwie jej obręb gównie osuwisko) nie zostanie nigdy właściwie zabezpieczona to może da się ją wyłączyć z terenu Miejskiego Parku wtedy nikt nie będzie odpowiadał za ewentualne wypadki. Teraz też nikt za to nie opowiada a lepsze wyodrębnienie z parku zamiast stawiać dodatkowe UTRUDNIENIA (np. barierki w poprzek) dla przechodniów, którzy tamtędy chodzili, chodzą, będą chodzili i nic tego nie zmieni.

Lokales 14.06.2022 10:24
Trasa jest uczęszczana ponieważ jest częścią pętli jaką można zrobić wokół parku idąc gorą - ścieżką zdrowia aż do schodów na końcu. Powrót był dołem właśnie a teraz trzeba wracać tą samą drogą.

Wiedźma 16.06.2022 06:49
Dokładnie

chrust+ 14.06.2022 09:00
te powalone drzewa pozbierac i sprzedać jako najnowszy program rzadu CHRUST+................trasa fajna prowadzi az do kładki w gliniku na wysokości byłego lipska (apropo lispska jest tam obecnie równany teren pewnie powstanie blok mieszkalny)

ReklamaEdukacja na WSB-NLU – Wybierz kierunek studiów dla siebie! | REKTUTACJA 2022/2023
ReklamaEdukacja na WSB-NLU – Wybierz kierunek studiów dla siebie! | REKTUTACJA 2022/2023