Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
ReklamaFejklowicz, Gorlice, ul Chopina 38,  - Artykuły elektryczne - oświetlenie LED - kable i przewody - osprzęt elektroinstalacyjny - telewizja przemysłowa - systemy alarmowe - aparatura modułowa
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Podaruj dzieciom dom! Zostań rodziną zastępczą - Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, ul. Słoneczna 7, Gorlice, tel. 18 352 53 80

Dziś nie stać nas na szczerość, jutro na leczenie

Podziel się
Oceń

Wczoraj na stronie Naczelnej Izby Kontroli pojawił się nowy raport, w którym podstawowy wniosek jest tragiczny: dzieci tyją na potęgę. Czy wszystkie akcje, zalecenia i kampanie są nieskuteczne? A może "to po prostu geny"?

NIK przedstawił raport związany z badaniem przeprowadzonym w szkołach, w roku szkolnym 2015/2016. Nieprawidłowe BMI, określane w granicach nadwagi lub otyłości dotyczyło 22% badanych uczniów, co oznacza, że w ciągu pięciu lat od poprzedniego badania odsetek uczniów z tymi problemami znacząco wzrósł (o ponad 5 punktów procentowych!).

Nie pomogły więc kampanie, nowe wytyczne dla sklepików szkolnych i stołówek. Zdrowe produkty nadal są niepopularne, a dzieci mogą przynosić ze sobą do szkoły nawet te, które znalazły się na przysłowiowej "czarnej liście" i nie można było ich nabyć w sklepikach szkolnych. Uczniowie korzystający z obiadów szkolnych także mogą mieć problem - zachowanie zbilansowanych posiłków jest ogromnym wyzwaniem dla kucharek. NIK wykazał, że niejednokrotnie dzieci otrzymują posiłki nieprzystosowane do ich potrzeb: zbyt kaloryczne, ze zbyt dużą zawartością białka, tłuszczów, węglowodanów czy sodu.

Instytut Żywności i Żywienia mówi wprost - na tle Europy jesteśmy niechlubnym liderem statystyk.

Nasze dzieci tyją najszybciej w Europie. Niebawem, pod tym względem staniemy się tacy jak zachodni rówieśnicy, a informacja ta jest, mówiąc wprost tragiczna.


 

 


NIK wskazał jeszcze wiele innych problemów: brak sprawdzonych, systematycznie przekazywanych informacji o wynikach corocznych pomiarów BMI u uczniów, niski poziom skuteczności prowadzonych kampanii promocyjnych, nierealizowanie założeń programów związanych z upowszechnieniem mleka, owoców i warzyw w szkołach.

Zarzutów jest wiele. Pełną treść raportu i informacji pokontrolnej znajdziecie TUTAJ

Badanie przeprowadzone na niemal 11 000 uczniów skłania jednak do zadania jeszcze jednego pytania: czy młodzi, światli rodzice naprawdę nie rozumieją problemu?

W jakim zakresie to szkoła decyduje o nawykach żywieniowych dziecka, trudno ocenić. Genetyka, na którą tak chętnie niektórzy się powołują, nie wyjaśnia też problemu (w zależności od badania, czysto genetyczne wyjaśnienie problemu otyłości to kilka do kilkunastu % w skali populacji; nie jest to jednak bezpośrednie wskazanie, że taka część populacji ma prawo być otyła!). Większość ekspertów jest zgodna - kluczowe są nawyki żywieniowe kształtowane od pierwszych miesięcy życia, a więc postawa rodziców i prezentowane przez nich podejście do kwestii jedzenia.

Nauczyciele i system oświaty może stawać na głowie: proponować darmowe posiłki dla potrzebujących, rozdawać owoce i warzywa. Cóż z tego, skoro wiele osób nie korzysta z tych możliwości, choć mogłaby? Mleko, owoce i warzywa, które otrzymywały dzieci najczęściej nie były spożywane przez nie w szkole, a przez niektóre - wcale.

Zamknięcie sklepików szkolnych na produkty niezdrowe, nie przeszkadza uczniom przynosić ich ze sobą do szkoły czy kupować po lekcjach.

Rodzicu, Twoje dziecko ma nadwagę i musisz coś z tym zrobić - to nie jest fraza, którą często słyszymy.

Zwrócenie wprost uwagi na ten problem zdrowotny zaczyna być obwarowane coraz silniejszym społecznym tabu. Kto ma prawo wtrącać się rodzicowi w sposób wychowywania dziecka? Nikt!


 


Nie mamy więc prawa ingerować w to, że niektórzy starają się dzieci zachęcać słodkimi przekąskami i napojami. Nie wolno zwrócić uwagi na to, że kolorowe napoje gazowane są zbyt słodkie i nie powinny w ogóle pojawiać się w diecie dzieci. To też nie nasza sprawa, ile pieniędzy dostaje dziecko do własnej dyspozycji i jak szeroki ma zakres możliwości samodzielnego decydowania o swoich posiłkach. O tym, że kolega jest za gruby, po prostu nie wolno mówić wprost - hamujemy się sami, karcimy nasze dzieci kiedy zwracają na to uwagę, ale i one zaczynają jakoś tak "dobrze sobie wyglądać"...

To jednak my zapłacimy w przyszłości. A zapłacimy słono - cukrzyca czy problemy układu krążenia to niezwykle kosztochłonne, ale tylko dwa z szerokiej listy problemów zdrowotnych, które generuje nadwaga i otyłość.

Poniesiemy ten koszt, na który już teraz sumiennie pracujemy. Na razie nie stać nas na to, by powiedzieć wprost: Rodzicu, Twoje dziecko jest otyłe i musisz coś z tym zrobić. W przyszłości nie będzie nas stać na pokrywanie rosnących kosztów leczenia coraz młodszych zawałowców czy diabetyków.

Moje dziecko - moja sprawa. Jego choroba - to już problem społeczny i żądam pomocy państwa!
Czy naprawdę chcemy, by tak wyglądała przyszłość naszego społeczeństwa?

Jeszcze mamy wybór, ale czasu jest coraz mniej. Zachodnie, nie zawsze znaczy lepsze. Może w końcu to zrozumiemy.


 


źródło: NIK


Napisz komentarz

Komentarze

Zawodzie 23.09.2017 08:16
Nich dalej piją piwa od 14 r. życia.

ja 21.09.2017 04:13
Ogłupiające reklamy wylewajace sie z pracy, telewizji robią swoje- zjedz danonka bo ci sie kosci rozpadna, super cukierki- niebo w gebie, napoje kolorowe, napoje z cola- nawet Lewandowski reklamuje...itp Trzeba madrych rodziców by w tym gaszczu bombardujacych nas informacji wychwycic prawdziwe wartosci.Rodzice: czytajcie składy, jak cos ma tone cukru, tłuszcze palmowe, zagestniki, konserwanty- nie moze byc zdrowe mimo ze reklamuja to !!!

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
ReklamaNowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
Reklama
POPULARNE
Reklama
słabe opady śniegu

Temperatura: -4°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 22 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: OlaTreść komentarza: A trzymasz go na łańcuchu??????Data dodania komentarza: 11.01.2026, 18:33Źródło komentarza: Apele nie pomagają. Są tacy, którzy nie widzą problemu w trzymaniu psów w śniegu. Tak było w Wójtowej [FOTO]Autor komentarza: XyzTreść komentarza: Wczoraj mój komentarz dziwnym trafem został usunięty :) (przy poprzednim artykule) powtórzę raz jeszcze. Osoby, które bez zgodny wkraczają na posesje to osoby prywatne, które nie pytają, a po prostu zabierają psy. To nie jest zgodne z prawem! Nie uruchamiają ścieżki z policją, czy instytucjami które mają do tego prawo. LUDZIE, NIE WPUSZCZAJCIE ICH NA POSESJE!Data dodania komentarza: 11.01.2026, 17:52Źródło komentarza: Apele nie pomagają. Są tacy, którzy nie widzą problemu w trzymaniu psów w śniegu. Tak było w Wójtowej [FOTO]Autor komentarza: JacekTreść komentarza: Rozbój i bez tymczasowego aresztowania to ciekawe........Data dodania komentarza: 11.01.2026, 17:11Źródło komentarza: Dotkliwie go pobili i okradli. Sprawcy rozboju na 25-latku zatrzymaniAutor komentarza: WilczurTreść komentarza: Mam Wilczura kojec zadaszony buda ocieplona a on najlepiej czuje się na zewnątrz leżąc na śniegu... Próby zabrania go w ciepłe miejsce kończą się szybkim powrotem na zewnątrz. I co mi go też odbierzecie ?!Data dodania komentarza: 11.01.2026, 16:55Źródło komentarza: Apele nie pomagają. Są tacy, którzy nie widzą problemu w trzymaniu psów w śniegu. Tak było w Wójtowej [FOTO]
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego