Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
ReklamaAparaty słuchowe? Sprawdź u nas bezpłatnie jakie będą najlepsze dla Ciebie! Badanie słuchu? u nas są wszystkie badania dzieci i dorosłych - Gorlice, ul. 11 Listopada 27/1.9, tel. 510 500 802
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż "Osiedle Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Podaruj dzieciom dom! Zostań rodziną zastępczą - Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, ul. Słoneczna 7, Gorlice, tel. 18 352 53 80

"Mam horom curke" czyli granice empatii

Podziel się
Oceń

Krew się burzy, gdy piszemy te słowa, niestety smutna prawda właśnie tak wygląda. Nowoczesne żebractwo powoduje, że nie dziwimy się osobom, które zwątpiły w prawdziwą dobroczynność.

 

"Wybudujcie nam dom", "dajcie nam auto", "opłaćcie nam egzotyczne wakacje", a my w zamian nie napiszemy w internecie, że jesteście potworami. W łagodniejszej wersji pojawia się prośba o oddanie markowej odzieży, drogich perfum czy elektronicznych akcesoriów, które wcale nie należą do podstawowych, naturalnych potrzeb osób, których spotkała w życiu tragedia. Bo w tle zawsze rozgrywa się pewna tragedia: zmyślona historia dziecka lub rodziny w niekomfortowym położeniu i ta druga, tragedia osób naprawdę potrzebujących pomocy, do których zaufanie zostaje podkopane.

Żebranie internetowe jest zjawiskiem coraz bardziej powszechnym, budzacym coraz częściej niesmak, poczucie zażenowania.

Trudno inaczej patrzeć na historie opisywane przez osoby podające się zwykle za młode kobiety, z chorymi dziećmi, które do pełni szczęścia i prawdziwej ulgi w cierpieniu potrzebują... firmowych bluzek, sukienek czy butów z najnowszej kolekcji. Nie, nie dla dziecka - dla siebie.
Zaraz obok tego opowieści o wielkodusznych internautach, którzy zgodzili się ofiarować zabawki czy akcesoria niezbędne dla dzieci, tylko po to, by kilka dni później zobaczyć je na aukcjach, wystawione za niemałe pieniądze.

Żerowanie na ludzkiej naiwności zniechęca do pomocy naprawdę potrzebującym. Tych zaś nie brakuje, a zwykle w całym swoim nieszczęściu to właśnie oni starają się w swych prośbach zachować godność i pokorę względem ludzi, których proszą o pomoc.

Niektóre publiczne zbiórki mogą się dla wielu z nas wydawać dziwne - prośba o kilkaset złotych lub niewiele ponad tysiąc. Uargumentowana, uzasadniona - potrzebne uzupełnienie do pełnej kwoty specjalistycznego leczenia lub turnusu rehabilitacyjnego, ktory ułatwi walkę z poważną chorobą. A zaraz obok? Historia młodej matki, która w całym opisie swojej trudnej sytuacji zwięźle prosi o... kilkadziesiąt tysięcy złotych na operację z zakresu medycyny estetycznej, która wprawdzie w żaden sposób nie zmienia jej trudnej życiowej sytuacji (brak miejsca stałego zamieszkania, brak stałego partnera, konieczność wychowywania dziecka, brak pracy itd.) ale przecież poprawi jej samopoczucie i pomoże zmagać się z przeciwnościami losu.

"Mam horom curke" to slogan dla wielu znany, opisujący zjawisko znane wielu internautom.


 


To problem takich właśnie zbiórek pieniędzy lub osób piszących prywatne wiadomości użytkownikom portali lokalnej wymiany i sprzedaży towarów używanych. Zwykle przyjmują oni postawę roszczeniową, grając na emocjach i epatując tragedią starają się wymóc pewne świadczenia czy towary za darmo. W przypadku odmowy stają się agresywni, chętnie obwiniają osoby odmawiające im "pomocy" o pogorszenie przez nich losu rodziny. Czasem nawet grożą.
Zjawisko dotyka także większych organizacji, które na portalach społecznościowych coraz częściej tłumaczą się użytkownikom z tego, że negatywne oceny lub krytyka pozostawiana na ich profilach jest bezpodstawna, a wystawiające je osoby próbują wymusić na nich pewne świadczenia, niejednokrotnie - zupełnie absurdalne, jak wspomniana prośba o samochód czy najnowszy sprzęt elektroniczny.

W takich właśnie chwilach przypominamy sobie telefony i maile, które regularnie otrzymujemy w redakcji.



Prośby o pomoc i upowszechnienie trudnych informacji są często podobne. Pełne rezerwy, nadziei, ale i smutku, czasem nawet poczucia wstydu, tłumaczenia się... mimo, że doskonale wiemy, że sytuacje te są niezawinione, a choroba czy inne zdarzenia losowe nie wybierają.
Prośby o pomoc - te prawdziwe - rodzą się z poczucia bezsilności, są formą publicznej prośby o pomoc.

Ile kosztuje takie nieanonimowe przyznanie się do tego, że problem przerósł rodzinę, wiedzą tylko Ci, którzy tego osobiście doświadczają.

Wszystkie promowane przez nas akcje są nam znane, często bezpośrednio. Spotykamy sie z rodzinami, wykonujemy wiele telefonów. Nie musimy wierzyć na słowo - po prostu wiemy, że osoby te naprawdę potrzebują pomocy.

Internetowi "ekskluzywni żebracy", budzą naszą złość, bo podważają ideę pomocy drugiemu człowieowi i nakazują zwątpić.

Zwątpić w to, że ręce wyciągnięte po pomoc mogą być rękami zwykłych oszustów.



 foto:pixabay


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
ReklamaNowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaSkup katalizatorów i filtrów DPF - Gorlice, ul. Wyszyńskiego  tel. 536 420 420
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
ReklamaStand-up Grzegorz Dolniak - Kino Farys w Bieczu - 29 marca 2026
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 5°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego