Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama SANTANDER PARTNER - placówka partnerska nr 1 | Kredyty: gotówkowe, konsolidacyjne, hipoteczne, dla firm, leasing | GORLICE, ul. Legionów 12
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama
Reklama Podaruj dzieciom dom! Zostań rodziną zastępczą - Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, ul. Słoneczna 7, Gorlice, tel. 18 352 53 80
Reklama Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu, Wydział Nauk Inżynieryjnych - MECHATRONIKA, INFORMATYKA, ZARZĄDZANIE I INŻYNIERIA PRODUKCJI tel. 18 547 29 08

Wyprawa Artura Grądalskiego na Ojos del Salado

Podziel się
Oceń

Pamiętacie Artura Grądalskiego, który odwiedził naszą redakcję w zeszłym roku? Jak zaplanował, tak zrobił. Sześciotysięcznik Ojos del Salado, będący najwyższym wulkanem na Ziemi postawił całej ekipie bardzo wymagające warunki.
zdjęcie przedstawia mężczyznę w kurtce, obok jezioro
Wyprawa Artura Grądalskiego na Ojos del Salado

Autor: Artur Grądalski

 

Wyprawa Artura Grądalskiego była odpowiedzią na akcję charytatywną dla Nikoli Woźniak. Pisaliśmy o tym w listopadzie ubiegłego roku.
 


Artur wrócił z Andów z poczuciem, że plan był dopięty niemal idealnie, dopóki pogoda nie postanowiła brutalnie zweryfikować ambicji całej ekipy. W rozmowie, która ma być rozbiegówką do większego materiału i filmu Roberta, opowiada wprost, ostatni dzień im nie wyszedł mimo tego, że wcześniejsze etapy szły punkt po punkcie, zgodnie z założeniami.

Jednym z najważniejszych momentów wyprawy było wejście Artura na wulkan Nevado San Francisco. Dla Artura kluczowe było co innego, pierwszy raz przekroczył barierę 6 000 metrów i czuł, że organizm dobrze reaguje na wysokość.

Przed atakiem szczytowym na Ojos del Salado (6 893 m n.p.m) ekipa wykonała wejście aklimatyzacyjne do około 6 350 metrów. Artur podkreśla, że wtedy czuł „moc” i wierzył, że przy odpowiednim tempie dojdzie wyżej. Zejście było jednak elementem planu, bo celem tego dnia miała być ocena samopoczucia i przygotowanie do finałowego ataku.

Po aklimatyzacji zespół wrócił do obozu w rejonie Laguna Verde, którą Artur wskazuje jako poziom około 4 400 metrów. W praktyce dla uczestników liczy się jeden fakt, baza jest wysoko, a każdy dzień oznacza pracę w warunkach, które potrafią wyczerpać nawet najlepiej przygotowanych.

Największy kryzys przyszedł w dniu ataku szczytowego. Do zespołu zaczęły docierać informacje o prognozach, temperatura miała spadać do około -35 stopni, a wiatr osiągać 100 km/h. Artur odpuścił po czterech godzinach marszu, podkreślając, że warunki szybko stały się trudne do zniesienia, zwłaszcza gdy organizm zaczyna walczyć o każdy oddech i każdy sprawny ruch nogi i dłoni.

Na sam wierzchołek weszła jedna osoba z ekipy, doświadczona Polka z Warszawy, która – jak mówi Artur – funkcjonuje jak zawodowiec. Ma rozpisany roczny plan treningowy i trenuje codziennie, bez przerw. W ekstremalnych warunkach przypłaciła sukces drobnymi odmrożeniami palców u rąk i stóp, ale to właśnie ona udowodniła, że przy odpowiednim przygotowaniu i odporności psychicznej nawet Ojos del Salado potrafi zdobyć w najbardziej wymagających warunkach.

Artur opisuje, że część zespołu zawróciła znacznie niżej. Jeden z uczestników z Krakowa, związany z klubem alpejskim, miał dojść w okolice 6 600 metrów, a kolejne osoby w rejon około 6 400 – 6 350 metrów. Sam Artur – mimo świetnej dyspozycji w poprzednich dniach – tym razem dotarł w okolice 6 250 – 6 300 metrów, zanim uznał, że dalsze podejście nie ma sensu.

Artur przyznaje też, że w końcówce dopadła go infekcja gardła, która utrudniała oddychanie. Próbował odsłaniać usta i nos, by „złapać powietrze”, ale wtedy gardło natychmiast przemarzało. W takiej sytuacji decyzja o odwrocie była – w jego ocenie – jedyną rozsądną. Najważniejsze, że cała grupa bezpiecznie zeszła, a atmosfera w zespole była wzorowa, „pod każdym względem rozumieliśmy się”.

Ta relacja ma być wstępem do większego materiału. Artur zapowiada, że do Polski najpewniej wróci pod koniec lutego, a Robert Kumorkiewicz pracuje już nad filmem z wyprawy. W planach jest publikacja zapowiedzi ze slajdami i kadrami, a później premiera pełnego materiału, gdy film będzie gotowy.

 

Artur Grądalski podczas wyprawy na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

 

Wyprawa na Ojos del Salado, źródło foto: Artur Grądalski

Źródło foto: Artur Grądalski

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
ReklamaNowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
Reklama
POPULARNE
ReklamaKoncert kolęd i pastorałek w Cyfrowym Kinie FARYS w Bieczu - 1 lutego (niedziela), godz. 18
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 4°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 4 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Reklama SANTANDER PARTNER - placówka partnerska nr 1 | Kredyty: gotówkowe, konsolidacyjne, hipoteczne, dla firm, leasing | GORLICE, ul. Legionów 12