Wyprawa Artura Grądalskiego była odpowiedzią na akcję charytatywną dla Nikoli Woźniak. Pisaliśmy o tym w listopadzie ubiegłego roku.
Artur wrócił z Andów z poczuciem, że plan był dopięty niemal idealnie, dopóki pogoda nie postanowiła brutalnie zweryfikować ambicji całej ekipy. W rozmowie, która ma być rozbiegówką do większego materiału i filmu Roberta, opowiada wprost, ostatni dzień im nie wyszedł mimo tego, że wcześniejsze etapy szły punkt po punkcie, zgodnie z założeniami.
Jednym z najważniejszych momentów wyprawy było wejście Artura na wulkan Nevado San Francisco. Dla Artura kluczowe było co innego, pierwszy raz przekroczył barierę 6 000 metrów i czuł, że organizm dobrze reaguje na wysokość.
Przed atakiem szczytowym na Ojos del Salado (6 893 m n.p.m) ekipa wykonała wejście aklimatyzacyjne do około 6 350 metrów. Artur podkreśla, że wtedy czuł „moc” i wierzył, że przy odpowiednim tempie dojdzie wyżej. Zejście było jednak elementem planu, bo celem tego dnia miała być ocena samopoczucia i przygotowanie do finałowego ataku.
Po aklimatyzacji zespół wrócił do obozu w rejonie Laguna Verde, którą Artur wskazuje jako poziom około 4 400 metrów. W praktyce dla uczestników liczy się jeden fakt, baza jest wysoko, a każdy dzień oznacza pracę w warunkach, które potrafią wyczerpać nawet najlepiej przygotowanych.
Największy kryzys przyszedł w dniu ataku szczytowego. Do zespołu zaczęły docierać informacje o prognozach, temperatura miała spadać do około -35 stopni, a wiatr osiągać 100 km/h. Artur odpuścił po czterech godzinach marszu, podkreślając, że warunki szybko stały się trudne do zniesienia, zwłaszcza gdy organizm zaczyna walczyć o każdy oddech i każdy sprawny ruch nogi i dłoni.
Na sam wierzchołek weszła jedna osoba z ekipy, doświadczona Polka z Warszawy, która – jak mówi Artur – funkcjonuje jak zawodowiec. Ma rozpisany roczny plan treningowy i trenuje codziennie, bez przerw. W ekstremalnych warunkach przypłaciła sukces drobnymi odmrożeniami palców u rąk i stóp, ale to właśnie ona udowodniła, że przy odpowiednim przygotowaniu i odporności psychicznej nawet Ojos del Salado potrafi zdobyć w najbardziej wymagających warunkach.
Artur opisuje, że część zespołu zawróciła znacznie niżej. Jeden z uczestników z Krakowa, związany z klubem alpejskim, miał dojść w okolice 6 600 metrów, a kolejne osoby w rejon około 6 400 – 6 350 metrów. Sam Artur – mimo świetnej dyspozycji w poprzednich dniach – tym razem dotarł w okolice 6 250 – 6 300 metrów, zanim uznał, że dalsze podejście nie ma sensu.
Artur przyznaje też, że w końcówce dopadła go infekcja gardła, która utrudniała oddychanie. Próbował odsłaniać usta i nos, by „złapać powietrze”, ale wtedy gardło natychmiast przemarzało. W takiej sytuacji decyzja o odwrocie była – w jego ocenie – jedyną rozsądną. Najważniejsze, że cała grupa bezpiecznie zeszła, a atmosfera w zespole była wzorowa, „pod każdym względem rozumieliśmy się”.
Ta relacja ma być wstępem do większego materiału. Artur zapowiada, że do Polski najpewniej wróci pod koniec lutego, a Robert Kumorkiewicz pracuje już nad filmem z wyprawy. W planach jest publikacja zapowiedzi ze slajdami i kadrami, a później premiera pełnego materiału, gdy film będzie gotowy.




























Źródło foto: Artur Grądalski






![Łukasz Brzeziański. Człowiek orkiestra od sportu i rekreacji [QUIZ] zdjęcie przedstawia mężczyznę w dresie](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-lukasz-brzezianski-czlowiek-orkiestra-od-sportu-i-rekreacji-quiz-1769447370.jpg)


![Nowy sprzęt dla szpitala i Państwowej Straży Pożarnej [FOTO] zdjęcie przedstawia grupę osób trzymających tabliczki, za nimi budynek i karetka](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-powiat-gorlicki-podsumowal-wydatki-z-programu-ochrony-ludnosci-nowy-sprzet-dla-szpitala-i-psp-foto-1769432522.jpg)


![Tak się bawił Biecz podczas 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy [FOTO] zdjęcie przedstawia mężczyznę w okularach przed mikrofonem](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-tak-sie-bawil-biecz-podczas-34-finalu-wielkiej-orkiestry-swiatecznej-pomocy-foto-1769418253.jpg)


![Mój przyjaciel Masaj w Gorlicach. Elżbieta Wiejaczka o życiu w tanzańskiej wiosce [FOTO] zdjęcie przedstawia kobietę z czerwonymi koralami i mikrofonem przy ustach](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-moj-przyjaciel-masaj-w-gorlicach-elzbieta-wiejaczka-o-zyciu-w-tanzanskiej-wiosce-foto-1769200543.jpg)
![Lipinki. Duży pożar budynku gospodarczego, zagrożony budynek mieszkalny [AKTUALIZACJA] zdjęcie przedstawia płonący budynek za drzewami](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-lipinki-duzy-pozar-budynku-gospodarczego-zagrozony-budynek-mieszkalny-foto-video-1768506366.jpg)
![Wspomnienia wracają, tu uczyły się pokolenia. Co pamiętasz z życia gorlickiej „Dwójki”? [QUIZ] zdjęcie przedstawia budynek w mieście, przed którym stoją samochody](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-wspomnienia-wracaja-tu-uczyly-sie-pokolenia-co-pamietasz-z-zycia-gorlickiej-dwojki-quiz-1768297468.jpg)
![Rozpoczął się 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy [PROGRAM] zdjęcie przedstawia dwóch chłopaków na ulicy](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-rozpoczal-sie-34-final-wielkiej-orkiestry-swiatecznej-pomocy-program-1769336771.jpg)




![Ropa. Groźne zdarzenie drogowe na DK28. Są osoby poszkodowane [AKTUALIZACJA] zdjęcie przedstawia wozy straży pożarnej na jezdni w śniegu](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-ropa-grozne-zdarzenie-drogowe-1768239310.jpg)

![Libusza. Zdarzenie drogowe na DK28 [AKTUALIZACJA] zdjęcie przedstawia zdarzenie w Libuszy](https://static2.halogorlice.info/data/articles/sm-16x9-libusza-zdarzenie-drogowe-na-dk28-foto-1768138692.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze