Z ustaleń wynika, że chłopiec nie obudził się rano do szkoły. Początkowo rodzice przypuszczali, że po prostu zaspał. Kiedy jednak weszli do jego pokoju, odkryli, że nie daje oznak życia. Natychmiast wezwano pomoc. Niedługo po godzinie 7 w pobliżu domu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, mimo wysiłków ratowników, dziecka nie udało się uratować.
Na miejscu przeprowadzono oględziny i zabezpieczono ślady. W środę, 25 marca, wykonano sekcję zwłok 13-latka. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, nie przyniosła ona jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczynę zgonu.
Podczas badania lekarz patomorfolog stwierdził obrzęk i przekrwienie płuc oraz mózgu. Nie wskazano jednak zatoru ani innej jednoznacznej przyczyny śmierci. Do dalszej analizy pobrano wycinki do badań histopatologicznych i toksykologicznych. Mają one pomóc ustalić, czy do zgonu mogło doprowadzić zażycie jakiejkolwiek substancji, w tym leków lub środków odurzających.
Podczas dzisiejszej sekcji zwłok 13-latka lekarz patomorfolog ujawnił obrzęk i przekrwienie płuc oraz mózgu, nie wskazał na zator, ale nie był w stanie wskazać jednoznacznej przyczyny zgonu chłopca – przekazała "Faktowi" prokurator Anna Rogowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Jaśle.
Pobrane zostały wycinki do przeprowadzenia dodatkowych badań — histopatologicznych i toksykologicznych, aby wykluczyć, czy chłopiec mógł zażyć jakiś narkotyk, bądź leki, czyli czegoś, co doprowadziło do tego obrzęku płuc i mózgu. Nawet dla biegłego jest to zastanawiające .
Jak wynika z relacji cytowanych przez media ogólnopolskie, sprawa jest na tyle nietypowa, że również dla biegłych pozostaje trudna do jednoznacznej oceny na obecnym etapie postępowania.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że rodzina chłopca cieszy się dobrą opinią wśród mieszkańców, a sam 13-latek nie sprawiał problemów wychowawczych. Bliscy nie mieli żadnych sygnałów, które mogłyby wskazywać na to, że mogło dojść do zażycia przez niego niedozwolonych substancji. Nagła śmierć dziecka była dla rodziców i rodzeństwa ogromnym ciosem.
Na ostateczne wyniki dodatkowych badań trzeba będzie jeszcze poczekać. Według wstępnych informacji mogą być one znane najwcześniej za około półtora miesiąca. Dopiero wtedy możliwe będzie pełniejsze wyjaśnienie okoliczności tej tragedii.
O tym zdarzeniu pisaliśmy w osobnym artykule:
Źródło info: Fakt





Napisz komentarz
Komentarze