Wszystko zaczęło się 12 marca, gdy sprawca wszedł w posiadanie dowodu osobistego oraz dwóch kart płatniczych. Zamiast oddać znalezisko prawowitej właścicielce, natychmiast podjął próby wzbogacenia się jej kosztem.
Funkcjonariusze doliczyli się aż dziesięciu prób kradzieży pieniędzy. Mężczyzna działał dwutorowo, próbując zarówno wypłacać gotówkę w bankomatach, jak i płacić za zakupy w sklepach stacjonarnych. Plan szybkiego zysku spalił jednak na panewce, ponieważ systemy zabezpieczeń zadziałały bezbłędnie.
Po serii błędnych kodów PIN transakcje były konsekwentnie odrzucane, aż do całkowitego zablokowania kart.
Mimo że sprawca nie zdołał wypłacić ani grosza, nie uniknie surowej odpowiedzialności karnej. Funkcjonariusze z Nowego Sącza dzięki sprawnej pracy operacyjnej szybko ustalili tożsamość podejrzanego. Już 30 marca 25-latek usłyszał zarzuty przywłaszczenia dokumentów oraz dziesięciokrotnego usiłowania kradzieży z włamaniem do systemu bankowego. Sytuacja mężczyzny jest o tyle poważna, że działał on w krótkich odstępach czasu i według powtarzalnego schematu, co pozwala sądowi na orzeczenie wyższego wymiaru kary.
Warto przypomnieć, że polskie prawo niezwykle surowo traktuje nieuprawnione użycie cudzego środka płatniczego. Każda próba płatności obcą kartą, nawet zbliżeniowa, jest kwalifikowana jako kradzież z włamaniem, za co grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Co istotne, sprawca ponosi pełną odpowiedzialność karną również wtedy, gdy transakcja zakończy się błędem. W takim przypadku odpowiada on za usiłowanie przestępstwa, które jest zagrożone taką samą karą jak jego dokonanie.
Źródło info: KPP w Nowym Sączu




Napisz komentarz
Komentarze