Glinik Gorlice - Beskid Andrychów 0:1 (0:1)
Bramka: Dawid Nagi 45' + 2'
O losach spotkania zdecydowała bramka zdobyta tuż przed przerwą przez Dawida Nagiego. Mecz był wyrównany i obfitował w sytuacje podbramkowe, ale skuteczniejsi okazali się goście z Andrychowa.
Spotkanie od początku było bardzo intensywne. Obie drużyny starały się grać ofensywnie, a tempo meczu mogło podobać się kibicom zgromadzonym na stadionie w Gorlicach. Glinik próbował odpowiadać szybkimi akcjami, jednak więcej spokoju i jakości w rozegraniu piłki prezentowali przyjezdni.
Kluczowy moment meczu nastąpił pod koniec pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu w pole karne Dawid Nagi przyłożył głowę do piłki i skierował ją przy krótkim słupku, pomiędzy rękawicą bramkarza a słupkiem. Futbolówka wpadła do siatki, a Beskid Andrychów zszedł na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.
Jeszcze wcześniej, bo w 31. minucie spotkania, goście mieli doskonałą okazję do objęcia prowadzenia. Po faulu zawodnika Glinika arbiter wskazał na jedenasty metr. Beskid Andrychów nie wykorzystał jednak rzutu karnego i gospodarze mogli odetchnąć z ulgą.
To była jedna z kilku bardzo groźnych sytuacji w tym spotkaniu. W drugiej połowie Beskid był bliski podwyższenia prowadzenia, ale po jednym z uderzeń piłka zatrzymała się na słupku. Z kolei Glinik próbował doprowadzić do wyrównania, jednak na przeszkodzie stawał dobrze dysponowany bramkarz gości.
Choć mecz był wyrównany, to Beskid Andrychów sprawiał wrażenie drużyny bardziej konkretnej i dojrzalszej piłkarsko. Goście dobrze prowadzili piłkę, szybciej reagowali w pojedynkach o futbolówkę i skutecznie rozbijali ataki gorliczan.
Trzy punkty zasłużenie pojechały do Andrychowa. Drużyna Beskidu nadal liczy się w walce o awans do III ligi. Obecnie zajmuje drugie miejsce w tabeli i ma tyle samo punktów co rezerwy Wieczystej Kraków. Zespół z Andrychowa ma jednak jeszcze jedno zaległe spotkanie, które może dać mu samodzielne prowadzenie. Do końca sezonu pozostało pięć kolejek i kwestia awansu pozostaje otwarta.
Po tej porażce Glinik Gorlice zajmuje siódme miejsce w tabeli IV ligi małopolskiej. Gorliczanie mają na swoim koncie 48 punktów zdobytych w 31 spotkaniach. Drużyna jest już praktycznie pewna utrzymania i jednocześnie straciła szanse na walkę o awans, dlatego sezon zakończy w spokojnym środku tabeli.
Mimo porażki gospodarze pokazali ambitną postawę i momentami potrafili zagrozić rywalom. Kibice obejrzeli wyrównane widowisko, w którym o końcowym wyniku zdecydowały detale i skuteczność pod bramką.


















Napisz komentarz
Komentarze