Klimkówka poniżej minimum
Napełnienie zbiornika Klimkówka spadło do 9,50 mln m³. Rezerwa wynosi obecnie 32,45 mln m³. Jeszcze 27 lipca w zalewie znajdowało się 9,65 mln m³, co oznacza, że w krótkim czasie ubyło kolejnych około 150 tys. m³ wody.
Obecny dopływ do zbiornika wynosi zaledwie 0,28 m³/s, natomiast odpływ utrzymywany jest na poziomie 2 m³/s. Średni dopływ jest jeszcze niższy i wynosi 0,26 m³/s.
Przy aktualnych wartościach ze zbiornika wypływa ponad siedem razy więcej wody, niż do niego wpływa.
Ogromny spadek miesięczny
Jeszcze miesiąc temu napełnienie zbiornika wynosiło 13,62 mln m³. W ciągu miesiąca ilość wody zmniejszyła się zatem o 4,12 mln m³, czyli o ponad 30 proc.
Dwa miesiące temu w Klimkówce znajdowało się 14,35 mln m³. W porównaniu z tym odczytem obecny poziom jest niższy o 4,85 mln m³, czyli o blisko 34 proc.
Trzy miesiące temu zbiornik był napełniony do poziomu 17,24 mln m³. Od tamtego momentu ubyło 7,74 mln m³, a więc niemal 45 proc. zgromadzonej wówczas wody.
Połowa wody zniknęła
Najwyższy poziom w przedstawionym zestawieniu odnotowano pięć miesięcy wcześniej. W zbiorniku znajdowało się wówczas 18,30 mln m³ wody. Dopływ wynosił 2,72 m³/s, a średni dopływ osiągał 3,74 m³/s.
Od tamtego momentu napełnienie zmniejszyło się o 8,80 mln m³. Oznacza to spadek o ponad 48 proc. Klimkówka ma więc obecnie niewiele więcej niż połowę ilości wody notowanej pięć miesięcy wcześniej.
Cztery miesiące temu napełnienie wynosiło 16,85 mln m³. Dopływ był wówczas znacznie wyższy niż obecnie i osiągał 1,79 m³/s. Średni dopływ wynosił natomiast 2,12 m³/s, czyli nieznacznie przekraczał średni odpływ.
Od nadwyżki do deficytu
Dane dobrze pokazują zmianę sytuacji hydrologicznej. Pięć miesięcy wcześniej średni dopływ wynosił 3,74 m³/s i był wyższy od odpływu o 1,74 m³/s. Oznaczało to odbudowywanie zasobów zbiornika.
Cztery miesiące temu bilans był jeszcze zbliżony do równowagi. Średni dopływ wynosił 2,12 m³/s, przy odpływie na poziomie 2 m³/s.
Trzy miesiące temu średni dopływ spadł już do 0,50 m³/s. Dwa miesiące temu utrzymywał się na takim samym poziomie, a miesiąc temu wynosił 0,38 m³/s. Obecnie jest to zaledwie 0,26 m³/s.
W ciągu kilku miesięcy zbiornik przeszedł więc od dodatniego bilansu wodnego do sytuacji, w której odpływ jest niemal ośmiokrotnie większy od średniego dopływu.
Styczeń z wysokim dopływem
W styczniu 2026 roku napełnienie zbiornika wynosiło 14,42 mln m³. Było więc o 4,92 mln m³ wyższe niż obecnie.
Największa różnica dotyczy jednak przepływów. W styczniu dopływ wynosił 5,70 m³/s, a średni dopływ 5,47 m³/s. Przy odpływie na poziomie 2 m³/s zbiornik otrzymywał znacznie więcej wody, niż z niego wypuszczano.
Obecnie sytuacja jest odwrotna. Dopływ wynosi 0,28 m³/s, czyli jest ponad 20 razy niższy niż w styczniu. Średni dopływ zmniejszył się z 5,47 do 0,26 m³/s.
Ubywa 150 tysięcy
Różnica między aktualnym dopływem i odpływem wynosi około 1,72 m³/s. Przy założeniu, że wartości pozostaną niezmienne, w ciągu jednej doby ze zbiornika może ubywać około 149 tys. m³ wody.
Obliczenie na podstawie przepływów średnich wskazuje na ubytek wynoszący około 150 tys. m³ na dobę. Jest to jednak wartość orientacyjna. Dopływ może zmieniać się pod wpływem opadów, a wielkość odpływu może być regulowana przez zarządcę zbiornika.
Deszcz nie wystarczył
Nawet gwałtowne burze, które przechodziły ostatnio nad powiatem gorlickim, nie doprowadziły do wyraźnej poprawy sytuacji. Krótkotrwałe, intensywne opady mogą powodować szybki spływ powierzchniowy, ale nie zawsze przekładają się na długotrwałe zwiększenie przepływu w rzekach.
Do odbudowania zasobów Klimkówki potrzebne byłyby regularne i rozłożone w czasie opady w całej zlewni Ropy. Istotna będzie również wielkość odpływu ustalana w kolejnych dniach.
Najnowsza tabela podaje 9,50 mln m³ napełnienia oraz 32,45 mln m³ rezerwy. Suma tych wartości wynosi 41,95 mln m³. Przy takim założeniu obecne napełnienie odpowiada około 22,6 proc. tej wartości.
Źródło info: Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie




Napisz komentarz
Komentarze