Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama Znajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu - II tura rekrutacji do 17 września - WYBIERZ DOBRY KIERUNEK STUDIUJ W NOWYM SĄCZU
Reklama Akademia Humanistyczno Ekonomiczna w Łodzi, Filia w Jaśle - rekrutacja na studia w AHE w Jaśle trwa! Studia licencjackie i magisterskie (zaoczne), administracja, pedagogika - ZAPISZ SIĘ JUŻ TERAZ I ZYSKAJ RABAT 5%!

Sprawa dla reportera o Nikoli już za nami. Jaki jest odzew po emisji?

Podziel się
Oceń

„Sprawa dla reportera” Elżbiety Jaworowicz zabrała widzów do Gorlic, ale tym razem historia miasta nafty i ludzi, którzy przed laty przyjeżdżali tutaj po bogactwo, stała się tłem dla zupełnie innej opowieści. O małej Nikoli Woźniak, jej chorobie, bezradności rodziców i pieniądzach, które mogą zdecydować o szansie na poprawę jej zdrowia. W programie padło także bardzo odważne marzenie: może historia dziewczynki dotrze do ludzi, dla których potrzebna na leczenie suma nie jest barierą? Może nawet do potomków tych, których fortuny przed laty splatały się z gorlicką ropą?
studio telewizyjne w którym siedzą dwie kobiety
Sprawa dla reportera Elżbiety Jaworowicz poruszyła temat zbiórki funduszy na leczenie Nikoli Woźniak.

Źródło: TVP1

 

Światło z Gorlic

Elżbieta Jaworowicz rozpoczęła historię Nikoli od Gorlic. Przypomniała miasto, w którym w 1854 roku zapłonęła uliczna lampa naftowa i które w epoce naftowego boomu przyciągało przedsiębiorców, inwestorów i ludzi dysponujących ogromnymi majątkami. W programie pojawiły się nazwiska Rockefellerów i Noblów oraz opowieść o Ignacym Łukasiewiczu, który swoje odkrycia wykorzystywał z myślą o innych.

Ten historyczny wątek nie był przypadkowy. Prowadząca próbowała zbudować pomost między dawnym bogactwem tej ziemi a dzisiejszą walką rodziny o zdrowie dziecka. Dawniej ludzie przyjeżdżali w okolice Gorlic po „czarne złoto”. Dziś rodzice Nikoli szukają czegoś znacznie cenniejszego – możliwości pomocy swojej córce.

Nikola wszystko rozumie

Jednym z najbardziej poruszających momentów programu była opowieść o codzienności dziewczynki. Jej bliscy mówili, że Nikola rozumie otaczający ją świat, ale nie może powiedzieć tego, co chciałaby przekazać rodzicom.

Mama opowiadała o chwilach, gdy córka z bezsilności uderza w ścianę. Wtedy przytula ją i śpiewa. Dziewczynka uspokaja się, uśmiecha i szuka bliskości.

Za tymi kilkoma minutami telewizyjnego materiału kryje się jednak codzienność całej rodziny. Codzienność, w której są strach, zmęczenie i pytanie, co jeszcze można zrobić, żeby pomóc własnemu dziecku.

Gorlice już pomagają

W programie mocno wybrzmiało, że rodzina nie została sama. Pomagają mieszkańcy, znajomi, lokalne środowisko i ludzie, którzy organizują kolejne akcje.

Wszyscy pomagają, cała nasza gmina, gmina Gorlice, nasz powiat, tylko to jest cały czas mało – mówiła jedna z osób zaangażowanych w pomoc. 

Nadzieją stała się więc ogólnopolska emisja programu i możliwość dotarcia do ludzi, którzy wcześniej o Nikoli zwyczajnie nie słyszeli.

Było morsowanie i polewanie się lodowatą wodą w zamian za wpłaty. Było zbieranie butelek – podczas jednej z takich akcji udało się zgromadzić ich aż 48 tys. Była również „Cytrynka dla Nikoli”, czyli kolejny sposób na zwrócenie uwagi na zbiórkę.

Za każdą taką inicjatywą stoją ludzie. Każdy pomaga tak, jak potrafi.

Cena nadziei

Najtrudniejsza część programu dotyczyła pieniędzy. W studiu mówiono o zespole Retta oraz możliwościach leczenia dostępnych w Stanach Zjednoczonych. Padła informacja o preparacie zatwierdzonym przez amerykańską FDA w 2023 roku, który według przywoływanych w programie danych może poprawiać funkcjonowanie części pacjentek.

Padła też kwota, która dla zwykłej rodziny brzmi niemal niewyobrażalnie – około 40 tys. zł tygodniowo, a więc nawet od miliona do dwóch milionów złotych w skali roku.

I właśnie w tym miejscu opowieść o chorobie dziecka zamienia się również w opowieść o pieniądzach. O sytuacji, w której rodzice wiedzą, że istnieje możliwość działania, ale pomiędzy nimi a nią stoi suma przekraczająca możliwości niemal każdej polskiej rodziny.

Apel do najbogatszych

Elżbieta Jaworowicz skierowała w programie bardzo bezpośredni apel do ludzi z ogromnymi majątkami. Przypomniała, że fortuny zostają na ziemi, a część z nich może zostać wykorzystana do ratowania zdrowia i życia innych ludzi.

Nie mamy miliardów Rockefellera, ale mamy serca ludzi – usłyszeli widzowie.

I być może właśnie w tym zdaniu zawiera się cała historia tej zbiórki.

Tysiące osób mogą wpłacić kilka lub kilkanaście złotych. Ktoś inny może przekazać znacznie więcej. Jeszcze ktoś nie wpłaci pieniędzy, ale udostępni materiał osobie, która będzie mogła realnie zmienić sytuację Nikoli.

Nie wiemy, kto przeczyta ten tekst.

Czy przeczyta Rockefeller?

W programie pojawiła się myśl, która może brzmieć jak marzenie, ale przecież właśnie po to historie takie jak ta wychodzą poza lokalną społeczność.

Elżbieta Jaworowicz zastanawiała się, czy materiał oglądany także przez Polonię może dotrzeć kiedyś do potomków Rockefellerów albo do innych bardzo zamożnych ludzi. Do kogoś, dla kogo kwota będąca dla rodziny Nikoli niewyobrażalnym ciężarem mogłaby być możliwa do przekazania bez zmiany własnego życia.

Czy tak się stanie? Tego dziś nikt nie może obiecać.

Ale żeby wiadomość mogła dotrzeć daleko, najpierw musi zacząć wędrować.

Od Gorlic do Krakowa. Z Krakowa do Warszawy. Z Polski do Polonii w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii czy Australii. Z jednego telefonu na drugi. Z jednego profilu społecznościowego na kolejny.

Czasami jedna osoba znajduje kolejną. Ta następną. A na końcu tego łańcucha może znaleźć się ktoś, kto będzie mógł zrobić bardzo wiele.

Podajmy tę wiadomość dalej

W programie padł prosty apel: wpłacić choćby najmniejszą kwotę, udostępnić zbiórkę i przekazać informację kolejnym osobom. 

Wielkie rzeczy naprawdę zaczynają się od małego gestu – przekonywali twórcy akcji.

Dlatego również my prosimy naszych Czytelników: przekażcie tę historię dalej.

Nie wiemy, czy przeczyta ją milioner. Nie wiemy, czy trafi do właściciela wielkiej firmy, znanego sportowca, przedsiębiorcy albo fundacji dysponującej dużymi środkami. Wiemy natomiast, że jeśli zatrzymamy ją wyłącznie w Gorlicach, jej droga skończy się tutaj. A przecież właśnie emisja „Sprawy dla reportera” sprawiła, że historia Nikoli otrzymała szansę wyjścia daleko poza granice powiatu gorlickiego.

Teraz ruch należy do nas

Telewizyjne kamery już zgasły. Program się skończył. Dla rodziców Nikoli nic jednak się nie skończyło. Następnego dnia nadal trzeba opiekować się córką. Nadal trzeba szukać możliwości leczenia. Nadal trzeba prowadzić zbiórkę i wierzyć, że kolejna osoba zdecyduje się pomóc.

W studiu „Sprawy dla reportera” wielokrotnie wracało słowo „empatia”. Prowadząca przekonywała, że właśnie zdolność dostrzegania cierpienia drugiego człowieka jest jedną z najważniejszych ludzkich cech. Być może teraz najważniejsze pytanie brzmi więc nie: ilu ludzi obejrzało program?

Tylko, ilu ludzi po jego obejrzeniu zrobi coś dalej? Jeśli nie możecie pomóc finansowo – udostępnijcie tę historię. Jeśli możecie przekazać ją komuś, kto zna ludzi mogących pomóc – zróbcie to. Może naprawdę gdzieś po drugiej stronie świata znajduje się osoba, która jeszcze nie słyszała o Nikoli Woźniak.

Wystarczy, że wiadomość do niej dotrze.
 

Jeśli ktoś nie mógł obejrzeć odcinka programu z 10 września to zapraszamy do kliknięcia w player. Początek tej historii w 24 minucie 30 sek materiału.

 

 

Źródło info: TVP1 „Sprawa dla reportera”

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Targu - Rekrutacja 2026/2027 - bezpłatna edukacja - praktyczne podejście - kadra ekspertów
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama Zapraszamy na Wielkie Targi Roślin 13-14 września do Gorlic w Hali Sportowej OSiR
Reklama
POPULARNE
Reklama Zapraszamy na Salon Sztuki Komiksowej w Gorlicach na 13 września 2026 na godz. 13.30 do GCK Gorlice.
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: JAN Treść komentarza: Oby była to rzeczywiście trasa którą da się jeździć. To co kilka lat temu powstało między Sękową a Wapiennym jest według mnie totalną porażką. Dawniej lubiłem jeździć tą drogą. Po wybudowaniu przejechałem tam raz w jedną i raz w drugą stronę. Tam się po prostu nie da jechać, sto metrów jedną stroną drogi, dwieście drugą, a między tym trochę przerwy. Zmuszać do jazdy czymś takim to kpina. Zaznaczę, że jeżdżę rowerem szosowym i w trosce o swoje zdrowie unikam takich pseudo dróg. Innym radzę to samo. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 20:29 Źródło komentarza: Nowa trasa dla rowerzystów. Połączy Sękową z Dominikowicami Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Na tych dwóch zakrętach jest fajnie akurat. Tam od czasu do czasu ktoś się śliźnie do rowu. Pamiętacie nie tak przecież dawno cysterna tam jedną latarnie skasowała i się bodajże obróciła o 180° Data dodania komentarza: 11.09.2026, 18:42 Źródło komentarza: Szymbark. Groźne zdarzenie drogowe w kierunku Nowego Sącza [FOTO] Autor komentarza: ptok Treść komentarza: Widziałem komentarze osób, które twierdziły, że to wrony wyrzucają śmieci z tych koszy :P :P to ja widziałem osobiście te 10 "wron" po użyciu alkoholu... które darły japę w nocy i rzucały pozostałościami po MC D.... ŻENADA Data dodania komentarza: 11.09.2026, 15:43 Źródło komentarza: Krzesło przy przystanku, wózek i śmieci nad Ropą. Centrum Gorlic coraz częściej zaskakuje, jednak czy pozytywnie? Autor komentarza: Wiejski Zenon Treść komentarza: Coraz gorzej wyglądają te gorlice... nie ma gdzie wyjść z rodziną... Data dodania komentarza: 11.09.2026, 15:32 Źródło komentarza: Krzesło przy przystanku, wózek i śmieci nad Ropą. Centrum Gorlic coraz częściej zaskakuje, jednak czy pozytywnie?
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego