Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Klimkówka znika na naszych oczach. Piękne zdjęcia potwierdzają bardzo poważny problem [FOTO]

Podziel się
Oceń

Zdjęcia wykonane z motoparalotni przez Piotra Szczerbę zachwycają. Zachodzące słońce, wzgórza Beskidu Niskiego i wijąca się pomiędzy nimi tafla Klimkówki tworzą niezwykły krajobraz. Jest jednak druga strona tych fotografii. Dla hydrologów i mieszkańców regionu pokazują one skalę bardzo poważnego problemu. W Klimkówce pozostało już zaledwie 4,01 mln m³ wody, a odsłonięte brzegi zbiornika coraz szybciej zarastają roślinnością.

 

Piękny i zarazem straszny widok

Z wysokości Zbiornik Klimkówka nadal wygląda malowniczo. Promienie zachodzącego słońca odbijają się od pozostałej tafli wody, a wokół rozciągają się wzgórza Beskidu Niskiego. Dopiero szerszy kadr pokazuje, jak bardzo zmienił się zbiornik.

Tam, gdzie jeszcze niedawno była woda, dziś widać ogromne połacie odsłoniętego dna. Pojawiają się półwyspy i wyspy, coraz większe fragmenty brzegów porasta roślinność. W niektórych miejscach można dostrzec ślady terenu, który przez lata pozostawał ukryty pod wodą.

Fotografie Piotra Szczerby są więc jednocześnie piękne i niepokojące. Dokumentują krajobraz Beskidu Niskiego, ale też pokazują skalę suszy hydrologicznej.

Klimkówka bije rekord za rekordem

Najnowsza wartość napełnienia to 4,01 mln m³ wody. Przy rezerwie wynoszącej 37,94 mln m³ suma daje 41,95 mln m³. Oznacza to, że w zbiorniku znajduje się obecnie około 9,6 proc. tak liczonej pojemności.

Skala spadku jest ogromna. Jeszcze 15 lipca oficjalne dane Wód Polskich wskazywały 11,42 mln m³ wody. Pod koniec lipca było to 9,50 mln m³, 21 września około 4,19 mln m³, a teraz wartość spadła do 4,01 mln m³.

To oznacza, że od połowy lipca Klimkówka straciła około 7,4 mln m³ wody, czyli blisko dwie trzecie ówczesnych zasobów.

Co ważne, obecny poziom jest już niższy od wartości notowanych podczas poprzedniego historycznego minimum. W grudniu 2024 roku wskazywano około 4,22 mln m³ jako najniższe napełnienie od czasu uruchomienia zbiornika.

Zostało mniej 10 procent

W oficjalnych materiałach można znaleźć różne wartości dotyczące maksymalnej lub całkowitej pojemności Klimkówki. Bieżące zestawienia napełnienia i rezerwy dają łącznie 41,95 mln m³. Wody Polskie w charakterystyce obiektu podają natomiast całkowitą pojemność dla MaxPP na poziomie 42,53 mln m³.

Niezależnie od przyjętej wartości odniesienia obraz jest podobny, obecnie w Klimkówce znajduje się mniej niż 10 proc. całkowitej pojemności zbiornika. I właśnie tę skalę najlepiej pokazują zdjęcia wykonane z powietrza.

Po co jest Zbiornik Klimkówka?

Problem nie kończy się na turystyce, żeglarstwie czy wyglądzie jeziora. Klimkówka jest zbiornikiem wielozadaniowym, a jedną z jego najważniejszych funkcji jest wyrównywanie przepływu w rzece Ropie.

Wody Polskie wskazują wprost, że zbiornik ma uzupełniać deficyt wody w korycie Ropy podczas suszy i pomagać w zapewnieniu dostaw wody pitnej oraz przemysłowej użytkownikom znajdującym się na odcinku od zbiornika aż do ujścia Ropy w Jaśle.

Ma to ogromne znaczenie również dla Gorlic. Ujęcie powierzchniowe zaopatrujące miasto korzysta z wody Ropy, a Klimkówka pomaga utrzymywać odpowiedni przepływ rzeki.

Czy zabraknie wody?

Na tym etapie nie ma podstaw, aby przesądzać, że mieszkańcom Gorlic zabraknie wody w kranach. Taki scenariusz zależałby od wielu czynników: dalszego dopływu do Klimkówki, opadów w całej zlewni Ropy, wielkości odpływu ze zbiornika, możliwości zarządzania pozostałymi zasobami oraz pracy systemu wodociągowego.

Nie można jednak ignorować pytania, które przy obecnym stanie zbiornika staje się coraz ważniejsze: co stanie się, jeżeli przez kolejne tygodnie nie pojawią się opady wystarczające do odbudowy zasobów?

Im mniej wody pozostaje w Klimkówce, tym mniejsza staje się możliwość długotrwałego podtrzymywania przepływu Ropy wodą zgromadzoną wcześniej w zbiorniku.

Gorlice szukają rozwiązań

Problem bezpieczeństwa wodnego nie pojawił się dopiero teraz. Władze Gorlic już wcześniej informowały o poszukiwaniu alternatywnych źródeł zaopatrzenia mieszkańców w wodę. Rozważano między innymi studnie głębinowe, jednak dostępne zasoby wód podziemnych i wydajność takich ujęć nie dają prostego rozwiązania problemu.

Sytuacją zajmują się również Wody Polskie. We wrześniu ogłoszony został przetarg na ekspertyzę dotyczącą zmiany gospodarki wodnej na Klimkówce. Analiza ma obejmować między innymi bilans wodny zlewni, różne warianty przepływu oraz wpływ zmian klimatycznych, w tym wzrost temperatur i wydłużanie okresów suszy hydrologicznej.

To szczególnie istotne w momencie, gdy zbiornik osiąga poziomy, których wcześniej praktycznie nie obserwowano.

Zdjęcia pokazują skalę

Jeszcze kilka lat temu fotografie Klimkówki wykonywane z powietrza były przede wszystkim pocztówką z Beskidu Niskiego. Dziś stają się dokumentacją zmian zachodzących na naszych oczach.

Odsłonięte dno, szerokie pasy wyschniętego brzegu i roślinność pojawiająca się w miejscach, które przez lata znajdowały się pod wodą, pokazują więcej niż same liczby.

4,01 mln m³ brzmi abstrakcyjnie. Zdjęcia Piotra Szczerby pozwalają zobaczyć, co ta liczba oznacza w rzeczywistości.

Co będzie dalej?

Klimkówka nie jest obecnie „wyschniętym zbiornikiem”, a stwierdzenie, że w Gorlicach zabraknie wody w kranach, byłoby na tym etapie nieuprawnione. Faktem jest jednak rekordowo niski poziom napełnienia oraz strategiczne znaczenie zbiornika dla utrzymywania przepływu Ropy.

Dalszy rozwój sytuacji będzie zależał przede wszystkim od warunków hydrologicznych i sposobu gospodarowania pozostałą wodą. Bez długotrwałych opadów odbudowanie zasobów będzie trudne.

Dlatego fotografie wykonane nad Klimkówką warto oglądać z dwóch perspektyw. Pierwsza pokazuje jeden z najpiękniejszych zakątków Beskidu Niskiego. Druga – ostrzeżenie, jak niewiele wody pozostało w zbiorniku, który odgrywa kluczową rolę w gospodarce wodnej całego regionu.

Źródło info: Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie

 

Powiązane galerie zdjęć:


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Reklama