Klimkówka. Studnia została zabezpieczona taśmami
Obniżający się poziom wody w Jeziorze Klimkowskim odsłania coraz większe fragmenty terenu, który przez dziesięciolecia pozostawał pod wodą. Wśród pozostałości dawnej wsi znajduje się głęboka studnia, której otwór jeszcze niedawno nie był zabezpieczony.
O zagrożeniu poinformowała nas czytelniczka, która zwróciła się do redakcji z pilnym apelem do mieszkańców oraz władz gminy Uście Gorlickie. Kobieta obawiała się, że do studni może przypadkowo wpaść osoba spacerująca po odsłoniętym dnie zbiornika, szczególnie dziecko.
Obecnie studnia została oznaczona taśmami ostrzegawczymi. Nie ustalono jednak, kto wykonał zabezpieczenie ani czy planowane jest zastosowanie trwalszego rozwiązania.
Taśmy mają zwracać uwagę spacerowiczów na niebezpieczne miejsce, ale nie stanowią fizycznej ochrony przed wpadnięciem do otworu. Dlatego nadal należy zachować szczególną ostrożność i nie zbliżać się do studni.
Dawna wieś wyłania się
Obecna sytuacja hydrologiczna sprawia, że Klimkówka ponownie odsłania ślady historii. Na terenach, które jeszcze kilka miesięcy temu znajdowały się pod wodą, można dostrzec fragmenty dawnych fundamentów, pozostałości konstrukcji budowlanych oraz przebieg niektórych dróg.
Przed powstaniem zbiornika znajdowała się tutaj wieś Klimkówka. W jej centrum funkcjonowały szkoła, sklep, kuźnia, remiza strażacka, świątynia oraz cmentarz. Mieszkańcy zostali przesiedleni, a zabudowania usunięto w związku z przygotowaniami do zalania doliny.
Po dawnych gospodarstwach pozostały między innymi kamienne fundamenty, fragmenty piwnic i elementy konstrukcyjne. Wraz z opadaniem poziomu wody coraz więcej tych obiektów staje się widocznych.
Jednak szczególną uwagę zwracają pozostałości dawnego cmentarza, którego historia od lat powraca podczas kolejnych okresów niskiego stanu wody.
Klimkówka odsłoniła dawny cmentarz
Na terenie zalanym podczas budowy zbiornika znajdowała się nekropolia, na której przez wiele dziesięcioleci chowano mieszkańców dawnej Klimkówki. Przed napełnieniem jeziora przeprowadzono ekshumacje, a szczątki przenoszono na cmentarz w Łosiu.
Jak pokazały późniejsze odkrycia, prace te nie doprowadziły do usunięcia wszystkich pozostałości pochówków.
W październiku 2024 roku na naszych łamach opisywaliśmy odsłonięty cypel, na którym znajdowały się fragmenty dawnych nagrobków, betonowe obrzeża grobowców, znicze oraz kamienne elementy z wyrytymi symbolami religijnymi.
Na miejscu pojawiła się również tabliczka z napisem „Wyspa nieumarłych”. Nie ustalono, kto ją umieścił. Nazwa nawiązywała do historii cmentarza i odkryć dokonanych na tym terenie.
Widoczne pozostałości nekropolii przypominały, że obecne dno jeziora było dawniej miejscem pochówku kilku pokoleń mieszkańców.
Więcej o historii tego miejsca pisaliśmy w poniższym artykule.
Ludzkie szczątki nad Klimkówką
Najbardziej niepokojącego odkrycia dokonano we wrześniu 2022 roku. Na odsłoniętym brzegu zbiornika znaleziono ludzkie kości, które zostały wypłukane z terenu dawnego cmentarza.
Na miejscu podjęto czynności z udziałem policji i prokuratury. Odnalezione szczątki zabezpieczono, a następnie przeniesiono na cmentarz w Łosiu.
W kolejnych latach pojawiały się również informacje o śladach rozkopywania ziemi na dawnym cmentarzu. Postępowanie dotyczące podejrzenia naruszenia miejsca pochówku zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawców.
Klimkówka odsłania również odpady
Wraz z cofającą się wodą na powierzchni pojawiają się również przedmioty, które przez lata zalegały na dnie zbiornika. Widoczne są stare opony samochodowe, plastikowe pojemniki, butelki, fragmenty folii, szkło, metalowe elementy konstrukcyjne oraz części wyposażenia rekreacyjnego. Wśród nich znajdują się także wiosła, uszkodzone parasole plażowe i pozostałości sprzętu wykorzystywanego nad wodą.
Nie sposób jednoznacznie ustalić, ile przedmiotów zostało wyrzuconych bezpośrednio do jeziora, a ile trafiło tutaj wraz z nurtem Ropy.
Wody Polskie zapowiedziały już przeprowadzenie akcji sprzątania odsłoniętego dna zbiornika. Sprzątanie ma zostać zrealizowane przez pracowników Zespołu Wsparcia Technicznego Zarządu Zlewni w Jaśle. Instytucja prowadzi również rozmowy z gminą Ropa dotyczące odbioru i zagospodarowania zebranych odpadów.
Spacerowicze powinni zachować ostrożność
Odsłonięte dno Klimkówki przyciąga osoby zainteresowane historią dawnej wsi. Trzeba jednak pamiętać, że teren ten nie został przygotowany do bezpiecznego zwiedzania. Oprócz głębokiej studni mogą znajdować się tam pozostałości dawnych piwnic, zagłębienia w gruncie, wystające pręty zbrojeniowe, fragmenty szkła oraz miejsca o grząskim, niestabilnym podłożu.
Szczególnie niebezpieczne może być poruszanie się po terenie z dziećmi, które nie zawsze są w stanie dostrzec ukryte przeszkody.
Osobnej uwagi wymaga teren dawnego cmentarza. Znalezionych tam przedmiotów nie należy zabierać ani przemieszczać, a w przypadku natrafienia na szczątki mogące pochodzić od człowieka należy powiadomić policję i pozostawić miejsce bez ingerencji.
Zabezpieczona taśmami studnia przypomina, że cofająca się woda odsłania także obiekty stwarzające realne zagrożenie. Dlatego konieczne jest dalsze sprawdzenie tego miejsca i ustalenie, czy zastosowane oznakowanie zapewnia wystarczającą ochronę spacerowiczom.




Napisz komentarz
Komentarze