Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż "Osiedle Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Presja bycia "normalnym"

Podziel się
Oceń

Zapłacę Pani za udawanie mojej narzeczonej - tak w skrócie można opisać umowę, którą znaleźliśmy na jednym z portali ogłoszeniowych. Podobnych wiadomości jest więcej: mężczyźni i kobiety gotowi są zapłacić za układy towarzyskie na pokaz. Dziś spróbujemy poszukać odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego niektórzy gotowi są zapłacić za to, by w opinii otoczenia nie uchodzić za samotników.

 

Początkowe zaskoczenie po zobaczeniu ogłoszenia minęło szybko - w końcu umowa jak każda inna. Mężczyzna ma pieniądze, kobieta ich potrzebuje - układ pozornie czysty i prosty. Nie wchodzimy tutaj w problem intymności tego związku, bo jak wiadomo o wszystko można się umówić. Ogłoszenie to wydaje się być jednak idealnym znakiem dzisiejszych czasów.

Mężczyzna szuka towarzyszki na pokaz - określa jasno, czego oczekuje. Co powoduje takim człowiekiem? Wielu z pewnością od razu nasuwa się możliwa odpowiedź na to pytanie: dlaczego taki układ? Przecież w "normalnej sytuacji" gdyby mężczyzna poszukiwał towarzystwa, znalazłby je wśród swoich znajomych. Może nawet podjąłby wysiłek stworzenia trwalczego związku?

Pierwsza odpowiedź wydaje się intuicyjna, choć niełatwa - mężczyzna ten nie chce tworzyć związku z kobietami. Zachowanie pozorów jest jednak dla niego ważniejsze niż szczerość. Odcięcie się od rodziny nie wchodzi w grę, akceptacja jego odmienności ze strony rodziny, także jest wątpliwa. Pozostaje trwać w kłamstwie, które z roku na rok wymaga coraz większych nakładów. Układ na 2-3 lata ostatecznie się rozpada, co w dzisiejszych czasach zupełnie normalne: rodzina niczego nie podejrzewa, mężczyzna zaś może spokojnie tłumaczyć, że kobieta jego życia po prostu odeszła. Zaangażowanie w całą inscenizację osoby obcej gwarantuje, że po wymaganym czasie nie będzie problemów z zerwaniem kontaktu.

Deklaracja odmiennej orientacji seksualnej bywa dla wielu wyzwaniem, z którym nie potrafią się przez lata oswoić. Fasadowe związki z kobietami zostają utrwalone małżeństwem. Nieświadome swojego rzeczywistego położenia, kobiety dopiero po latach poznają podwójne życie swoich towarzyszy. Mężczyźni zaś nie dają sobie miejsca na wątpliwości - w końcu aktualny wzorzec męskości nie obejmuje posiadania jakichkolwiek słabości. Konsultacje, rozmowy, nawet rozwiązanie problemów przy udziale terapeutów - to rozwiązania postrzegane jako strefa dla osób słabych. Wątpliwości wewnętrzne próbują rozwiązać narzucając na siebie przymus w postaci sformalizowanego związku. Najbliższa rodzina i znajomi zyskują kolejnego "normalnego". Po latach, gdy wewnętrzne rozdarcie nie pozwala dalej funkcjonować, taka decyzja staje się początkiem tragedii co najmniej dwójki ludzi.

Scenariusz jak z filmu? Niekoniecznie. Pozwólmy sobie jednak pominąć także ten skrajny aspekt, ponieważ to nie on obenie będzie najczęściej spotykanym. Druga możliwość jest też dużo trudniejsza do wyjaśnienia.

Mężczyzna heteroseksualny, zajęty własną karierą, niezainteresowany tworzeniem trwałego związku. Poszukujący, ale bez zaangażowania. Oczekujący na przełom we własnym życiu, jednocześnie jednak zapracowany i... coraz starszy.

Pozornie - brak problemów: kilka nietrwałych związków z przeszłości, definitywnie zakończonych. Obecnie skupiony na spełnieniu zawodowym i gromadzeniu środków na przyszłe inwestycje. W tle jednak nieustanne pytania rodziny i najbliższych: "no to kiedy w końcu sie ożenisz"?

Pytanie powtarzane regularnie, na początku spotyka się z prostą odpowiedzią. Z czasem jednak, kiedy wymarzona synowa nie pojawia się, natarczywość pytań i ilość porównań z innymi zaczyna być coraz bardziej dokuczliwa. Nie pomaga stwierdzenie "nigdy! - dobrze mi w obecnej sytuacji" - rodzina nie daje za wygraną i regularnie przypomina o swoich oczekiwaniach.

Z braku pomysłu na zakończenie insynuacji pojawia sie więc pomysł - stworzenia związku z pierwszą - lepszą osobą lub zorganizowania przejrzystego układu, który faktycznie jest pełnopłatną, jednoznaczną usługą. Druga sytuacja wydaje się być uczciwa - nie ma złudzeń co do wzajemnych oczekiwań i braku zaangażowania. W międzyczasie możliwość stworzenia związku, a jednocześnie błogi spokój spowodowany ostatecznym zakończeniem problematycznych pytań, dociekań, zachęt.

Współczesny świat jest pełen paradosków. Przy obecnym postępie technologicznym, ogromnej łatwości przemieszczania się i nawiązywania nowych relacji wydaje się, że stajemy się coraz bardziej osamotnionymi ludźmi. Przykład mężczyzny poszukującego narzeczonej za pieniądze jest tego doskonałym przykładem. W obliczu rozpadających się małżeństw nie sposób nie westchnąć do tych szczęśliwych małżeństw, które świętują swoje złote gody. Ich wzajemne poświęcenie dla siebie, wyrozumiałść i umiejętność przebaczania, stają się dzisiaj sztuką tajemną, niemal niemożliwą do odkrycia. Kolejny paradoks wynika zaś z faktu, że w świecie pełnej wolności, pojawiają się emocjonalni niewolnicy, tacy jak opisani tu mężczyźni. Ich oczekiwania i dążenie do dostosowania się przypominają jako żywo sytuację małżeństw organizowanych przez rodziny: często wymuszonych i nieszczęśliwych, dających jednak potomków. Czyżby historia zatoczyła ogromne koło?

Samotność to tylko sporadycznie świadomy wybór człowieka. Jego powszechność już od dawna jest alarmująca, niestety często wytłumaczeniem jest źle rozumiana wolność i nowoczesność. Tymczasowość, płynność, brak prawdziwego zaangażowania, absolutna powierzchowność relacji: czy to już absolutny schyłek prawdziwych relacji między kobietami i mężczyznami? I czy można jeszcze dziwić się tym, którzy za wszelką cenę próbują przynajmniej stwarzać pozory szczęścia, a w międzyczasie zaś szukają sposobu na jego odnalezienie?

 


Napisz komentarz

Komentarze

Psycholog 15.10.2015 13:12
Tak robią Gaye np. 20 latek szuka 50 latki by narobić szumu by odwrócić uwagę Rodziny że nie jest Gayem i mieć wymówkę że mu w związku nie wyszło i woli być na zawsze sam z kolegami.

tralala 07.10.2015 04:59
Kariera ponad wszystko, dogadzanie sobie różnymi pseudo-rozrywkami, bo tym syfem karmią nas media. A biologia jest nieubłagana i nie poddaje się. Lata lecą, życie ucieka i zostaje pustka w duszy mimo pełnego konta. Pustka, którą właśnie jesteśmy przez media karmieni, uznana jako norma. A życie jest bardzo zwykłe, codzienne, wręcz takie zbyt normalne jak na to, czym zalewa nas kolorowa medialna papka. I tą niezwykłą zwykłość trzeba umieć odkryć i się nią cieszyć. A nie kolejnym tabletem (rodzicie - po co ten syf dzieciom kupujecie?!), furą, czy wycieczką na Kanary. Wtedy znalezienie bratniej duszy będzie łatwiejsze.

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 10°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Tad. Treść komentarza: "Po ukończeniu szkoły średniej studiowała informatykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie kontynuowała edukację na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie uzyskała tytuł magistra, a później zdobyła doktorat na Uniwersytecie w Leicester." Coś tu ktoś pokręcił! Marta Kwiatkowska została magistrem na Uniwersytecie Jagiellońskim. Cyt. oficjalny życiorys: "Po obronie pracy magisterskiej w 1980 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczęła pracę na uczelni jako adiunkt, na którym to stanowisku pozostawała do 1988. Równocześnie, w 1984 rozpoczęła doktorat na Uniwersytecie w Leicester, który obroniła w 1989 roku, po czym pozostała wykładowczynią uczelni do 1994 roku. W latach 1994 do 2007 była zatrudniona jako wykładowczyni Uniwersytetu w Birmingham, na którym w 2001 uzyskała tytuł profesora[1]. W 2007 roku została pierwszą kobietą profesor wydziału nauk komputerowych Uniwersytetu Oksfordzkiego, przyjmując pozycję fellow w Trinity College[2]. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 19:01 Źródło komentarza: KROMER AI MASTERS w Gorlicach. Wybitni absolwenci odwiedzili swoją szkołę [FOTO] Autor komentarza: . Treść komentarza: Zawsze tak jest. Ale gdy to radiowóz uderzył w zapakowany samochód to nagle winna była jednak nieodpowiednio odśnieżona jezdnia. Kilka lat temu zaraz po tym jak przejechał pług wyjechałem samochodem na drogę. Zjeżdżając z górki z prędkością 10km/h straciłem panowanie nad pojazdem - obrót kierownicą w którąkolwiek stronę skutkował tym że auto wciąż jechało na wprost a i hamulce nie działały bo na drodze była szklanka. U podnóża górki jest skrzyżowanie i całe szczęście że nic akurat nie jechało bo byłaby kraksa i jak znam KPP Gorlice to usłyszałbym że nie dostosowałem prędkości do warunków. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 18:02 Źródło komentarza: Poważne zdarzenie drogowe w Gorlicach. Bus zderzył się z osobówką. Jedna osoba zakleszczona [AKTUALIZACJA] Autor komentarza: wędrowiec Treść komentarza: Więcej ludzi w lasach, więcej dzikich zwierząt w miastach. Ostatnie piękne dzikie ostoje zwierząt zadeptane przez ludzi. Szkoda Radocyny... Data dodania komentarza: 24.09.2026, 13:52 Źródło komentarza: Zielony Most między Polską i Słowacją. Ważny projekt w lasach Beskidu Niskiego Autor komentarza: Ketonal Treść komentarza: Jak typujecie Gorlice w przyszlosci podlacza pod powiat nowosadecki czy jasielski? Data dodania komentarza: 24.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Gorlice. Park&Ride. Tak będzie wyglądać to miejsce przy ul. Bardiowskiej
Reklama