Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Czy w szpitalu można umrzeć?

Podziel się
Oceń

Wczoraj media obiegła sprawa śmierci jednego z najbogatszych Polaków, człowieka sukcesu - Jana Kulczyka. Drobny zabieg, po nim komplikacje i ostatecznie śmierć pacjenta - tak przedstawia się w ogromnym skrócie ostatnich kilka chwil życia człowieka, który mógł pozwolić sobie na każdą terapię.

Zastanówmy się chwilę nad sytuacją, w której bogaci ludzie umierają: leczenie w wielu klinikach, eksperymentalne metody, dowolność w wyborze lekarzy, medykamentów, brak kolejek - jednym słowem zupełnie nierealna dla wielu z nas wizja ogólnodostępnej i zawsze gotowej służby zdrowia. Tymczasem nawet w takie odrealnione miejsca dociera śmierć i nie zwraca zupełnie uwagi na potencjał, możliwości człowieka, jego intelekt, plany ani zasobność portfela.

Wiedeń, klinika dowolnie wybrana na drobny zabieg chirurgiczny. Mimo przysłowiowej prostoty zabiegu, komplikacje odbierają życie jednemu z najbogatszych Polaków. Gdyby to samo zdarzyło się w szpitalu w Polsce z pewnością szybko dowiedzielibyśmy się o możliwych przeciekach na temat sposobu leczenia, prawdopodobnych błędach lekarzy, powołana zostałaby komisja śledcza, ogólnopolskie media szybko poinformowałyby nas o tym jakie są możliwe przyczyny śmierci, które ostatecznie sprowadziłyby zwyczajną śmierć człowieka do aktu morderstwa. W końcu "prosty zabieg" nie ma prawa się nie udać! Rzeczywistość jest jednak inna, a gotowość do pogodzenia się ze śmiercią dla wielu osób niezwykle trudna. Bo przecież w szpitalu "nie można umrzeć!"

Tymczasem trudno pogodzić się z faktami - leczenie szpitalne: ani w Polsce, ani w Gorlicach ani w najdroższej amerykańskiej klinice nie jest gwarancją przeżycia. Postrzeganie śmierci jest jednak różne i chociaż mamy świadomość jej nieuchronności, to w zupełnie dziwny sposób nie akceptujemy tego faktu - nawet gdy nie dotyczy bezpośrednio żadnej z bliskich nam osób.
O ile na zachodzie często spotykamy się z pochwałami medyków, którzy podejmują się ryzykownych ale ostatecznie nieudanych zabiegów, które mają szansę otworzyć nowe możliwości w medycynie, o tyle w Polsce wydaje się panować przekonanie, że w szpitalu umrzeć nie można. Mit nieśmiertelności pada jednak codziennie.

W obecnych warunkach, w których negatywne wyrażanie się o służbie zdrowia jest na porządku dziennym i nie jest od tego wolny żaden szpital. Nie wolno nam zapomnieć o sytuacjach, w których dopuszczono się błędów w sztuce lekarskiej, jednak zwróćmy uwagę na zdecydowaną większość sytuacji, w których błąd taki nie wystąpił, a mimo to pacjent zmarł. Wówczas zrozumiały żal i niezrozumienie śmierci łączy się często z przekonaniem o niskiej jakości leczenia w poszczególnych placówkach leczniczych. Wieloletnie procesy nie dają zaś upragnionego wyroku skazującego. Pokora względem śmierci dla pracowników szpitala jest swoistą umiejętnością wypracowywaną na przestrzeni lat. Dla osób, których śmierć owa dotyka bezpośrednio jest jednak często zaskoczeniem, z którym trudno się pogodzić.

Gorlicki szpital nie jest w tym przypadku wyjątkiem - bywa miejscem cudów i miejscem, gdzie ludzie oddają ostatnie tchnienie. Czasem jednak to nie w ludzkich rękach spoczywa ostateczny wynik leczenia, a wczorajszy przykład dobitnie pokazuje, że są dobra, których nie można kupić.

Jak podaje DGP: Corocznie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej dociera kilka tysięcy skarg od pacjentów i ich rodzin w związku z podejrzeniami błędów w sztuce lekarskiej. Do sądów lekarskich trafia jednak tylko 10 % tych skarg. Szansa na skazanie lekarza za nie zachowanie "należytej staranności podczas wykonywania swoich obowiązków" jest jednak wtedy wysoka: od 60-80%. Ze względu na niską ilość spraw, którymi zajmują się ostatecznie sądy lekarskie coraz częściej sprawy te trafiają do sądów powszechnych, gdzie procesy trwają latami. Winne mogą być nie tylko trudności dowodowe, ale też problemy ze znalezieniem możliwie obiektywnych lekarzy biegłych.

Monika Kulka - Smołkowicz / zdjęcie poglądowe


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 10°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Tad. Treść komentarza: "Po ukończeniu szkoły średniej studiowała informatykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie kontynuowała edukację na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie uzyskała tytuł magistra, a później zdobyła doktorat na Uniwersytecie w Leicester." Coś tu ktoś pokręcił! Marta Kwiatkowska została magistrem na Uniwersytecie Jagiellońskim. Cyt. oficjalny życiorys: "Po obronie pracy magisterskiej w 1980 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczęła pracę na uczelni jako adiunkt, na którym to stanowisku pozostawała do 1988. Równocześnie, w 1984 rozpoczęła doktorat na Uniwersytecie w Leicester, który obroniła w 1989 roku, po czym pozostała wykładowczynią uczelni do 1994 roku. W latach 1994 do 2007 była zatrudniona jako wykładowczyni Uniwersytetu w Birmingham, na którym w 2001 uzyskała tytuł profesora[1]. W 2007 roku została pierwszą kobietą profesor wydziału nauk komputerowych Uniwersytetu Oksfordzkiego, przyjmując pozycję fellow w Trinity College[2]. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 19:01 Źródło komentarza: KROMER AI MASTERS w Gorlicach. Wybitni absolwenci odwiedzili swoją szkołę [FOTO] Autor komentarza: . Treść komentarza: Zawsze tak jest. Ale gdy to radiowóz uderzył w zapakowany samochód to nagle winna była jednak nieodpowiednio odśnieżona jezdnia. Kilka lat temu zaraz po tym jak przejechał pług wyjechałem samochodem na drogę. Zjeżdżając z górki z prędkością 10km/h straciłem panowanie nad pojazdem - obrót kierownicą w którąkolwiek stronę skutkował tym że auto wciąż jechało na wprost a i hamulce nie działały bo na drodze była szklanka. U podnóża górki jest skrzyżowanie i całe szczęście że nic akurat nie jechało bo byłaby kraksa i jak znam KPP Gorlice to usłyszałbym że nie dostosowałem prędkości do warunków. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 18:02 Źródło komentarza: Poważne zdarzenie drogowe w Gorlicach. Bus zderzył się z osobówką. Jedna osoba zakleszczona [AKTUALIZACJA] Autor komentarza: wędrowiec Treść komentarza: Więcej ludzi w lasach, więcej dzikich zwierząt w miastach. Ostatnie piękne dzikie ostoje zwierząt zadeptane przez ludzi. Szkoda Radocyny... Data dodania komentarza: 24.09.2026, 13:52 Źródło komentarza: Zielony Most między Polską i Słowacją. Ważny projekt w lasach Beskidu Niskiego Autor komentarza: Ketonal Treść komentarza: Jak typujecie Gorlice w przyszlosci podlacza pod powiat nowosadecki czy jasielski? Data dodania komentarza: 24.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Gorlice. Park&Ride. Tak będzie wyglądać to miejsce przy ul. Bardiowskiej
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego