Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110

Na fali wznoszącej: Anita Demianowicz

Podziel się
Oceń

Mamy Dariusza Bohatkiewicza, Mirosława Czyżykiewicza, Tadeusza Kroka, osoby znane, które wychowały się tu w Gorlicach na łonie Beskidu Niskiego, wyjeżdżając w wielki świat osiągnęły sukces. Są na tej drodze również nowe, młode postacie u progu ogólnopolskiej kariery. Jedną z nich jest napewno Anita Demianowicz. Podróżniczka.

Łapiemy Anitę dosłownie w "przelocie" między wyprawami. W tym właśnie momencie zakończyła wyprawę dookoła Polski. Wydawać by się mogło, iż nie jest to nic nadzwyczajnego, przecież na pewno nie jest pierwszą ani ostatnią osobą, która tego dokonała. Jest w tej wyprawie jednak coś wyjątkowego, Anita przemieszczając się na rowerze, dokumentuje szczegóły swojej wyprawy na blogu, wykonuje wspaniałe zdjęcia i zaraża swoją pasją innych, można o Niej rzec, iż jest jednoosobową instytucją.

Anita podróżowała już w każdym kierunku świata. Odnosi też pierwsze poważne sukcesy na arenie medialnej, uczestniczy w spotkaniach podróżników, jest częstym gościem audycji w radio i telewizji. O swojej pasji zgodziła się z nami porozmawiać.


Anita, co Cię skłoniło do podróżowania, czy to była duża zmiana w Twoim stylu życia?

Podróżowałam zawsze, ale w ramach 26 dni urlopowych, które miałam. Odkąd pamiętam marzyły mi się jednak podróże znacznie dłuższe. Chciałam poznać smak takiego dalekiego wyjazdu najlepiej bez czasowych ograniczeń. W okolicach trzydziestki stwierdziłam, że albo teraz, albo nigdy, że jeśli o czymś marzę, to muszę w końcu to marzenie zrealizować, bo ono samo się nie spełni bez mojego działania. Rozstałam się z firmą, w której pracowałam, zaczęłam niedługo potem współpracę z dużym portalem, dla którego pisałam jako wolny strzelec i to umożliwiło mi podróże i pracę jednocześnie, co przekonało mnie ostatecznie do pierwszego dłuższego wypadu.


Ile podróży odbyłaś w ostatnim czasie? Jakie najdalsze miejsca odwiedziłaś?

W pierwszą większą, bo pięciomiesięczną podróż w pojedynkę wyjechałam pod koniec 2012 roku do Ameryki Środkowej: Gwatemala, Salwador, Honduras i Meksyk. Z dłuższych podróży był w kolejnym roku trzymiesięczny przejazd przez Panamę, Nikaraguę i Kostarykę. I tegoroczna prawie dwumiesięczna podróż rowerowa dookoła Polski. Nie wiem co rozumiesz przez większa? Czy miesiąc to już „większa” podróż? Jeśli tak, to w tym roku rowerem przejechałam Iran i Turkmenistan oraz zimą pokonywałam rowerem trasę z Ukrainy, przez Rumunię, Bułgarię do Turcji w ramach sztafety rowerowej. A poza tym wiele było wyjazdów dwu lub trzy tygodniowych. Z najdalszych miejsc, do których dotarłam na mojej trasie jest chyba Patagonia. Stamtąd już bardzo blisko na Antarktykę.


Ostatnio zakończyłaś podróż dookoła Polski, wyprawę liczącą sobie ponad 3,5 tysiąca kilometrów. Który z jej etapów był dla Ciebie najtrudniejszy a gdzie było najpiękniej?

Myśląc o podróży dookoła Polski zdawałam sobie sprawę, że najtrudniejszym etapem będzie południe Polski. Skończy się płaska droga, a zaczną podjazdy. Należę akurat do osób, które uważają, że „im trudniej, tym lepiej”, więc z jednej strony czekałam na to południe Polski i jechało mi się fantastycznie po np. moich ukochanych Bieszczadach, ale z drugiej czułam to w mięśniach, zwłaszcza, że nie jechałam „na lekko”, tylko targałam ze sobą ważące z 30 kg sakwy. Najtrudniejszym odcinkiem był jednak ten z Gorlic do Srebrnej Góry w województwie dolnośląskim. Oprócz podjazdów trafił się upał. Przez tydzień jechałam przy ponad trzydziestu stopniach Celsjusza.

Pięknych miejsc na mojej trasie było całe multum. Uwielbiam naturę i góry, więc wszystkie stawy, jeziora, parki narodowe, szczególnie Bieszczady na tej liście się znajdują. Muszę przyznać jednak, że najbardziej zaskoczyły mnie Gorlice. Mieszkałam tu tyle lat i nie dostrzegałam w ogóle piękna Beskidu Niskiego. W Gorlicach zrobiłam jedne z najfajniejszych zdjęć.


Jakie warunki miałaś po drodze, czy była ona wyczerpująca ?


Z reguły mam ogromne szczęście do pogody. Na siedem tygodni podróży, właściwie dopiero ostatni tydzień okazał się nieco deszczowy. Nie były to jednak deszcze, które uniemożliwiały jazdę, ale czyniły ją mniej przyjemną. Przez cały jednak czas było mi dane cieszyć się naprawdę piękną pogodą, idealną do jazdy rowerem.

Ponieważ jeżdżę rowerem, wiele osób błędnie interpretuje, że ja na tych rowerach się znam. W książce „Trzech panów na rowerach” przeczytałam świetne zdanie: „Rower może dawać przyjemność na dwa sposoby. Można go regulować albo na nim jeździć. (...) Niektórzy ludzie jednak błędnie sądzą, że rower może im dostarczyć obu form rozrywki". Idealnie odzwierciedla, co ja o tym myślę =D Umiem załatać i zmienić dętkę, ale wynika to z doświadczenia. Kiedy w ciągu jednego wyjazdu łapiesz osiem gum, w tym jednego dnia trzy i to jedna po drugiej, to musisz się w końcu tego nauczyć. Tak było w trakcie podróży rowerowej przez Iran. W Polsce uniknęłam jakichkolwiek usterek. Mój rower okazał się niezawodny.


Dlaczego podróżujesz sama? Czy dużo jest takich samotnie podróżujących kobiet? Co na to Twój mąż ?


Zacytuję mojego męża, który kiedyś na pytanie dotyczące mojej częstej nieobecności w domu odpowiedział: „Wolę moją żonę widzieć rzadziej, ale szczęśliwą niż codziennie, ale sfrustrowaną. Nie zawsze podróżuję sama, bo często też wyjeżdżam z mężem na urlop. W tym roku brałam też udział dwukrotnie w wyjeździe grupowym w ramach większego projektu. Najchętniej jednak podróżuję sama, ponieważ daje mi to wolność, przede wszystkim decydowania o samej sobie w drodze: o tym, co robię, gdzie i kiedy jadę, co zwiedzam itd. Nie muszę się do nikogo naginać, chodzić na kompromisy. W przypadku roweru pozwala mi to też decydować o tempie, w jakim jadę.

Kobiet, które podróżują w pojedynkę nie jest bardzo wiele, ale są. Ja osobiście znam ich mnóstwo, ale przede wszystkim dlatego, że organizuję Trampki – Spotkania Podróżujących Kobiet i mam kontakt z podróżującymi paniami. Wszystkie te dziewczyny są niesamowite.


Co jest najfajniejszego w podróżowaniu nie tylko po Polsce ale i w ogóle dla Ciebie?

W moim przypadku poczucie wolności, możliwość poznawania nietuzinkowych osób i fascynujących historii oraz przebywanie na łonie natury, którą uwielbiam. W podróżowaniu po Polsce fajny jest na pewno brak bariery językowej, choć też nie zawsze, bo na Podlasiu w przygranicznych wioskach, wiele osób porozumiewa się w języku białoruskim, ale tak czy inaczej trudniej o nieporozumienia. Po Polsce może podróżować każdy. Ci , którzy boją się dalekich wojaży, tego, że sobie nie poradzą, nie dogadają się, zgubią itd., w Polsce nie muszą się o to martwić. Są w końcu w granicach swojego kraju i z każdą niedogodnością będą sobie w stanie poradzić. Poza tym mamy tyle pięknych, niesamowitych, magicznych miejsc. I fajne jest to, gdy je odkrywamy.


Gdzie wybierasz się w najbliższym czasie?

Za dwa tygodnie jadę z mężem na Islandię. Tak dla odmiany… na rowery  A dalej? Zobaczymy.

 

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również, zapraszam na mój blog, gdzie na bieżąco opisuję moje wyprawy. Pozdrawiam Gorlice.


Blog Anity Demianowicz - link

Strona o podróżach autorki - link

zdjęcia z prywatnej kolekcji Anity Demianowicz©

Powiązane galerie zdjęć:


Napisz komentarz

Komentarze

Ariel 28.07.2015 09:01
Jak dla mnie- bomba.I foty też odlotowe:)

magda 28.07.2015 07:55
fajna córka fajnej Mamy...pozdrawiam Pani Alicjo

Aryskafander 27.07.2015 19:08
A w Krużewnikach ty była, a? :)

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca? Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region. Data dodania artykułu: 25.10.2026 11:36Liczba komentarzy artykułu: 5Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Policyjny radiowóz 16-latka zatrzymana za opublikowanie filmu w sieci. Przestroga także dla uczniów z Gorlic Jedno nagranie opublikowane w mediach społecznościowych może wywołać poważne konsekwencje. Przekonała się o tym 16-letnia mieszkanka powiatu krakowskiego, która zamieściła w sieci materiał sugerujący zagrożenie dla uczniów jednej ze szkół. Data dodania artykułu: 16.10.2026 10:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 11°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kraków Osp Treść komentarza: Z tego, co się dowiedziałem, Brunary są jedyną jednostką w Gminie posiadającą specjalizację poszukiwawczo-ratowniczą. Miałem okazję odwiedzić ich niedawno i przekonać się na własne oczy, że dysponują wysokiej jakości sprzętem oraz odpowiednimi umiejętnościami. Tym bardziej trudno zrozumieć sposób wydatkowania pieniędzy przez gminę, skoro jednostka o tak istotnych kompetencjach i możliwościach powinna być szczególnie doceniana i wspierana. Takie decyzje budzą uzasadnione pytania o priorytety i gospodarność w zarządzaniu publicznymi pieniędzmi. Pozdrowienia z okolic Krakowa! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:57 Źródło komentarza: Tragedia na szlaku ujawniła problem. Gmina inwestuje w ratownictwo Autor komentarza: Kierowca zawodowy Treść komentarza: Dziś tj. wtorek też zaskakująco ograniczona widzialność nad ranem w godzinach od 2 do 4 nawet fatalna, co oczywiście nie przeszkadzało melepeciarskim pieszym chodzić bez żadnego odblasku w czarnym ubraniu, ludzie zacznijcie myśleć, żaden kierowca nie chce Was zabić ale zachowujecue się jak samobójcy na drogach..... trasa Gorlice Kluczbork, pierwszy melepeta w Moszczenicy sprawdzał rozkład jazdy w ciemnym ubraniu, szczere kondolencje dla rodziny za taką bezmyślonść bo to kiedyś może skończyć się tragedią, a ja za bezmózga siedzieć nie myślę..... Data dodania komentarza: 27.10.2026, 22:49 Źródło komentarza: To może utrudnić nocne i poranne podróże. Ostrzeżenie dla powiatu gorlickiego Autor komentarza: beretsx Treść komentarza: powinni ujawnić czy to był material z przemocą ps. czeska prokuratura zastanawia sie nad przesunieciem wieku kar z 15 na 13 lat z powodu wrzostu przestepczosci a w Polsce cackaj ą sie jak ze smierdzącym jajkiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 21:42 Źródło komentarza: Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Autor komentarza: 21AL Treść komentarza: policja nawet kierować ruchem nie umie , a co dopiero złapać przestępcę, Data dodania komentarza: 27.10.2026, 21:40 Źródło komentarza: Ktoś strzela do kotów w Dominikowicach. Mieszkańcy są poruszeni
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego