Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
ReklamaAparaty słuchowe? Sprawdź u nas bezpłatnie jakie będą najlepsze dla Ciebie! Badanie słuchu? u nas są wszystkie badania dzieci i dorosłych - Gorlice, ul. 11 Listopada 27/1.9, tel. 510 500 802
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż "Osiedle Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Znajdź swój wymarzony rower w IwoBike
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu - rekrutacja od 8 czerwca - WYBIERZ DOBRY KIERUNEK STUDIUJ W NOWYM SĄCZU

Sebastian Stec zdominował Magurę Małastowską. Emocje, kraksy i zmienna pogoda podczas GSMP [FOTO]

Podziel się
Oceń

Dwa dni motorsportowych emocji w Beskidzie Niskim dobiegły końca. 13. Wyścig Górski Magura Małastowska ponownie przyciągnął czołowych kierowców wyścigów górskich w kraju oraz tysiące kibiców, którzy przez cały weekend obserwowali zmagania na trasie prowadzącej z Małastowa do Gładyszowa.

 

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto wygrał 5. i 6. rundę Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski
  • Jakie prędkości osiągali kierowcy na trasie Magury Małastowskiej
  • Jakie groźnie wyglądające zdarzenia miały miejsce podczas zawodów
  • Jak pogoda wpłynęła na przebieg niedzielnej rywalizacji

Tegoroczna edycja zawodów, będąca 5. i 6. rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, obfitowała w widowiskowe przejazdy, nieprzewidywalną pogodę oraz kilka bardzo groźnie wyglądających zdarzeń. Na szczęście we wszystkich przypadkach kierowcy opuścili swoje samochody o własnych siłach. Ucierpiały jedynie karoserie wyczynowych maszyn przygotowanych do rywalizacji na najwyższym poziomie.

Stec nie miał sobie równych

Największym bohaterem weekendu został Sebastian Stec. Kierowca Forda Fiesty okazał się najlepszy zarówno podczas sobotniej 5. rundy, jak i niedzielnej 6. rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski.

Stec imponował nie tylko skutecznością, ale również tempem. Podczas jednego z podjazdów wyścigowych jego Ford Fiesta rozpędził się do aż 229 km/h. Osiągnięcie takiej prędkości na górskiej trasie prowadzącej pod górę robi ogromne wrażenie nawet na doświadczonych kibicach motorsportu.

Pogoda zmieniła przebieg zawodów

Niedzielne zmagania rozpoczęły się przy bardzo dobrej pogodzie. Pierwszy podjazd wyścigowy odbył się w pełnym słońcu, a zawodnicy mogli korzystać z niemal idealnych warunków.

Sytuacja diametralnie zmieniła się podczas drugiego podjazdu. Nad trasę nadciągnęły ciemne chmury, a po chwili rozpoczęła się intensywna ulewa. Opady były na tyle silne, że organizatorzy zdecydowali o czasowym wstrzymaniu rywalizacji. Przerwa trwała kilkanaście minut. Po wznowieniu zawodów kierowcy musieli zmierzyć się z zupełnie innymi warunkami niż wcześniej.

Mokra nawierzchnia, ograniczona przyczepność oraz duże ilości wody na asfalcie sprawiły, że końcowa część rywalizacji stała się prawdziwym sprawdzianem umiejętności.

Groźna kolizja Lamborghini

Kapryśna pogoda doprowadziła do kilku bardzo groźnie wyglądających incydentów. Na szczęście wszystkie zakończyły się bez obrażeń kierowców.

Jednym z pierwszych zawodników, którzy padli ofiarą gwałtownie pogarszających się warunków, był Marcin Hobot. Jego Honda Civic Type R po kontakcie z balotem uderzyła w barierę ochronną. Konieczne było chwilowe zatrzymanie rywalizacji i uprzątnięcie uszkodzonych elementów zabezpieczeń.

Problemy miał również Mateusz Jasłowski. Kierowane przez niego Renault Clio zakończyło przejazd na barierze ochronnej w rejonie punktu obserwacyjnego numer 4.

Najbardziej spektakularne zdarzenie całego weekendu dotyczyło jednak Jakuba Kozioła. Jego Lamborghini Huracán ST Evo 2 na mokrym asfalcie straciło przyczepność, uderzyło w bariery ochronne i zatrzymało się poza trasą.

Widok rozbitego supersamochodu zrobił ogromne wrażenie na kibicach zgromadzonych przy trasie. Na szczęście kierowca samodzielnie opuścił pojazd i nie odniósł żadnych obrażeń. W tym przypadku ucierpiała wyłącznie karoseria samochodu.

Takich sytuacji było więcej podczas całego weekendu. Trasa Magury Małastowskiej po raz kolejny pokazała, że nie wybacza błędów, jednak nowoczesne zabezpieczenia oraz odpowiednio przygotowane samochody skutecznie chroniły zawodników.

Setki kibiców przy trasie

Mimo zmiennej pogody kibice licznie pojawiali się na punktach widokowych rozmieszczonych wzdłuż całej trasy wyścigu. Przez cały weekend można było obserwować tłumy fanów sportów motorowych, którzy z zainteresowaniem śledzili rywalizację najlepszych kierowców w kraju.

Organizatorzy podkreślają, że tegoroczna edycja przebiegła sprawnie i bezpiecznie. Nad zabezpieczeniem zawodów czuwały służby ratunkowe, strażacy, policjanci oraz liczni wolontariusze.

Widowisko na najwyższym poziomie

Wyścig Górski Magura Małastowska po raz kolejny potwierdził swoją pozycję jako jednej z najważniejszych imprez motorsportowych w południowej Polsce. Dynamiczna rywalizacja, szybkie samochody, zmienna pogoda i tysiące kibiców stworzyły wyjątkowe widowisko.

Weekend na Magurze należał do Sebastiana Steca, który zwyciężył w obu rundach mistrzostw Polski. Kibice już dziś mogą odliczać czas do kolejnej edycji zawodów, które ponownie dostarczyły ogromnej dawki sportowych emocji.

Akcja pomocy dla Maćka

Tegoroczny Wyścig Górski Magura Małastowska miał również wyjątkowy wymiar charytatywny. Przez cały weekend prowadzona była zbiórka na rzecz 13-letniego Macieja Bogonia, który zmaga się z guzem mózgu i wymaga kosztownego leczenia oraz rehabilitacji.

W specjalnie przygotowanych punktach kibice, zawodnicy i goście mogli wesprzeć chłopca, wrzucając datki do puszek. Wielu uczestników wydarzenia chętnie angażowało się w akcję, pokazując, że środowisko sportów motorowych potrafi jednoczyć się nie tylko podczas rywalizacji na trasie, ale również wtedy, gdy potrzebna jest pomoc.

Maciek od wielu miesięcy toczy trudną walkę o zdrowie. Leczenie, specjalistyczna rehabilitacja oraz codzienna terapia generują ogromne koszty, dlatego każda forma wsparcia ma ogromne znaczenie dla chłopca i jego najbliższych.

 

 

Źródło foto: Agencja UMA, wolne od materialnych praw autorskich

 

Powiązane galerie zdjęć:


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaMet Chem - Okna PCV DRUTEX, kominki, piece kaflowe - Gorlice, ul. Kościuszki 12, tel. 18 353 10 74
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama 9. edycja Budżetu Obywatelskiego Województwa Małopolskiego - 15 maja - 16 czerwca
ReklamaStylowe Wnętrza - Ropa 1275, tel. 733 920 260 - Oferujemy: wizualizacje 3D, fachowe doradztwo. U nas kupisz: płytki, ceramikę, kabiny, wanny, armaturę łazienkową, meble i wyposażenie łazienkowe. SPRAWDŹ OFERTĘ
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama Znajdujemy się w Jankowej k. młyna, w budynku stacji PKP. Z nami Wybudujesz ,Wykończysz, Wyremontujesz. Największy wybór materiałów budowlanych w regionie. Kontakt: 18 479 14 13 / 692 700 673
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
Reklama