Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
ReklamaAparaty słuchowe? Sprawdź u nas bezpłatnie jakie będą najlepsze dla Ciebie! Badanie słuchu? u nas są wszystkie badania dzieci i dorosłych - Gorlice, ul. 11 Listopada 27/1.9, tel. 510 500 802
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż "Osiedle Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Podaruj dzieciom dom! Zostań rodziną zastępczą - Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, ul. Słoneczna 7, Gorlice, tel. 18 352 53 80

Jedziemy na wycieczkę, bierzemy misia w teczkę

Podziel się
Oceń

Za nami maj, właśnie rozpoczął się czerwiec. Niektórzy są już po, inni dopiero oczekują jej z wytęsknieniem. Sprawa dotyczy klasowych wycieczek. Jedni już odbyli taki wyjazd, pozostali odliczają dni do niego. Często mówimy do młodych: korzystaj z wycieczek, póki chodzisz do szkoły,bo jak teraz sie nie wybierzesz, to później tym bardziej. Zgadzacie się z tym stwierdzeniem?

Pamiętam stały repertuar sprzed lat: klasa IV SP obowiązkowo wyjazd od Krakowa, starsze roczniki Chorzów, Sandomierz, Zakopane, końcówka 8-klasowej podstawówki to kierunek Warszawa i Oświęcim. Nie było autobusów z klimatyzacją i DVD, do szczęścia wystarczył walkman i oczysięcie aviomarin. Niektórzy w obawie przed chorobą lokomocyjną stosowali niekonwencjonalne pomysły, typu zaklejanie pępka.Ale nie o tym miałam pisać. Wycieczki z tamtych lat były dla nas, dzieci Komuny prawdziwym wyrwaniem się z domu, zderzeniem z wielkim światem, znanym do tej pory tylko telewizji. Tramwaje w Warszawie, czy Krakowie, limuzyny, domy towarowe, obcokrajowcy różnych karnacji, to był inny świat dla prowincjuszy. Kochaliśmy też rajdy, które organizowali nauczyciele z pasją. Uczyli nas jak radzić sobie samemu, bez mamy. Potrafiliśmy z użyciem noża turystycznego pokroić własnoręcznie chleb, a potem skonsumować kanapkę z konserwą, bo szynka to był rarytas. Co jeszcze kojarzyć się może z dawnymi wycieczkami? Wesoły śpiew w autobusie, żarliwe rozmowy, przerywane chrupaniem paluszków i łykiem herbaty z termosu.

Wielu z nas faktycznie więcej zwiedziło Polskę za czasów szkolnych, niż teraz gdy już jesteśmy dorośli. Wycieczki szkolne oprócz niepowtarzalnego klimatu, mają też inny wymiar, materialny. Są tańsze, niż gdy chcemy się wybrać indywidualnie, czy z rodziną. Nie martwimy sie o transport, przewodnika, zakwaterowanie.Oczywiście o to musi wcześniej zadbać wychowawca, tu też wychodzi jego zmysł organizacyjny.

Czy trudno jest w nowej rzeczywistości zorganizowac ciekawą wycieczkę? Chyba nie. Są pieniądze, jest nowczesny transport, lepsze drogi.Problem stanowi mentalność dzieci, a zwłaszcza młodzieży. Każdy uczeń preferuje oczywiście wyjazd, byleby lekcje się nie odbyły. Gdy już jednak przychodzi do konkretów, wielu nauczycieli skarży się, że trudno wspólnie wypracowac cel wyprawy. Gdy już jakimś cudem zapadnie decyzja, co do miejsca, nagle z licznego grona chętnych robi się garstka. Przelicza się na pieniądze, co można by zamiast tego kupić sobie. Nie chodzi o biedę, chodzi o konsumpycjny styl życia. Byłam świadkiem wypowiedzi chłopaka, który przyznał się otwarcie, że woli kupić sobie w tej kwocie telefon, nową bluzę itp. To nie jest pojedynczy przypadek. Co się stało z duchem odkrywcy, włóczykija żądnego przygód, wyjazdów w nowe miejsca, poznawania nowych ludzi? To jest niestety problem dorastających ludzi. Młodsze dzieci, owszem chętnie, jeśli rodzic pozwoli, jadą gdzieś z klasą. Niestety im są starsi, tym ta chęć wyjazdów topnieje. Gdy już jednak do tego dojdzie, wtedy autobus zamienia się w centralę łącznościową, każdy zasiada wygodnie ze swoją komórką, surfując w sieci lub słuchając plików MP3. Rozmowy jeśli się toczą między uczestnikami wycieczki, to dotyczą porównywania tapet, czy melodyjek w telefonach. Popularne sweet focie w okolicach zabytków nie są same w sobie złe, szkoda tylko, że jej autor skupia się na sobie, a nie podziwia piękna przyrody, czy struktury budowli obok której stoi.

Dokąd autobus ten jedzie? Dokąd docierają szkolne wycieczki? Dalej ambitni jadą do Karkowa, Wrocławia, czy Sandomierza. Bardzo popularne są także wyjazdy do parków tematycznych związanych ze światem diznozaurów, dzikiego zachodu, czy też miniatur. Przeciwnicy tych atrakcji podważają wartości poznawcze tych wyjazdów. Cóż, myślę, że jeśli oprócz zabawy, pozostanie w głowach młodych ludzi dydaktyczne przesłanie tych wycieczek, to niech będą i takie wyjazdy. Nie zapominajmy, że podróże kształcą, ale nie te z palcem po globusie. Każdy chwilowy choćby pobyt poza domem,  w innym środowisku, najlepiej na łonie przyrody, to wielki bonus dla naszego ogólnego rozwoju. Tak więc pakujmy misia w teczkę i jedźmy na wycieczkę. Nie zapomnijmy zabrać też dużo wyobraźni i dobrego humoru. 

Iwona Warzycka

ilustracja-kobietawielepiej.pl


Napisz komentarz

Komentarze

Ariel 02.06.2015 14:14
Wydaje mi się , że dawniej łatwiej było o takie "zjednoczenie umysłów" . Grupa to była grupa , miała wspólne zainteresowania i pasje . Klasa łączyła , rozmowa łączyła ... nawet nauka łączyła ;) Co prawda wielkiego wyboru nie było . Nauka , sport i właśnie te wycieczki . Ale chyba było jakoś zdrowiej , przejrzyściej i przyjaźniej .Teraz grupa rówieśnicza to zlepek indywidualności o przeróżnych aspiracjach . To już nawet nie grupa . Dawniej wycieczki cieszyły nawet z prostego powodu bycia razem . Teraz tablety , kompy , smartfony zastąpiły bezpośrednią komunikację . Sam walę się w piersi , że zamiast wyjść pogadać z sąsiadem , stukam w klawisze ;)Na dodatek świat zrobił się mniejszy . Prawie każdy gdzieś już tam był , a jak nie był to kiedyś podjedzie autem , bo po co ma się tułać autobusem i nudzić się jak mops . Albo "ludkiem" pospaceruje sobie po oświęcimskich alejkach , lub nawet po Brooklynie .Stary świat odchodzi powoli do lamusa... Nadjeżdża szybszy tramwaj i tylko dręczy mnie pytanie... Czy wsiadać do niego czy może lepiej zatrzymać się na tym co było ? ;)

ania 02.06.2015 12:38
To prawda, to co zwiedziłam podczas szkolnych wycieczek, jest bezcenne

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
ReklamaNowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaSkup katalizatorów i filtrów DPF - Gorlice, ul. Wyszyńskiego  tel. 536 420 420
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
ReklamaStand-up Grzegorz Dolniak - Kino Farys w Bieczu - 29 marca 2026
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 4°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego