Cztery bardzo długie minuty

  • 06.03.2016, 22:07 (aktualizacja 06.03.2016, 22:45)
  • Tomasz Stasiowski
Podziel się:
Oceń:
Cztery bardzo długie minuty
Nie udało się powtórzyć naszym koszykarzom zwycięstwa nad Skawą Wadowice w rundzie rewanżowej III ligi. Gorliczanie ulegli na własnym parkiecie 75:77 i nadal na swoim koncie mają tylko 6 zwycięstw. Do zakończenia rozgrywek pozostało jeszcze dwie kolejki.

 

MKS Gorlice - Skawa Wadowice 75:77 (23:15, 14:25, 17:17, 21:20)

Pierwsza kwarta upłynęła pod dyktando gospodarzy, którzy od 5 minuty zaczęli zdobywać przewagę, dokumentując ją 8-punktowym prowadzeniem. W drugiej kwarcie to goście doszli do głosu, udowadniając że mają ambicję zawalczyć w tym meczu o pełną pulę.

Trzecia kwarta była najbardziej wyrównana, początkowo błysnęli gospodarze, odrabiając z nawiązką straty, by znów oddać pole przeciwnikom.

Ostatnia część spotkania okazała się najbardziej emocjonująca i nerwowa. MKS po dwóch "trójkach" Wojciechów Orlofa i Rykały, odrodził się i wyskoczył na prowadzenie. Na 4 minuty przed końcem tablica wskazywała wynik 67:61 i nic nie zwiastowało, że losy tego spotkania mogą się jeszcze odwrócić. Niestety tak też się stało, wadowiczanie przeprowadzili dwie skuteczne akcje z obwodu, które dwoma trójkami skwitował Sebastian Skrok. Na boisku zrobiło się bardzo nerwowo, stan meczu wyrównał się (67:67, 69:69). Ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Przemysław Cygan i to dzięki jego czterem kolejnym punktom MKS znów odskoczył (73:69). To właśnie w tym momencie rozpoczęła się czarna seria gospodarzy. Skawa zdobywała punkty a MKS gubił piłkę i grał nieskutecznie. Na boisku zawrzało a po jednej z akcji pod koszem Skawy doszło do przepychanek zawodników. W tej wojnie nerwów więcej zimnej krwi zachowali goście i to oni wykorzystując rzuty wolne, będące konsekwecją fauli taktycznych gospodarzy, przeważyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W ostatnich sekundach spotkania gorliczanie mieli jeszcze szansę na zwycięstwo ale rzut zza linii 6,75 w wykonaniu Jarka Opieli okazał się niecelny.

Tomasz Stasiowski

Zdjęcia (35)

Podpięte galerie zdjęć:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Lesiu 2
Lesiu 2 09.03.2016, 07:23
Weź sobie gwizdek w dłoń i gwizdaj.... chętnie popatrzę.... nie sędzia wygrywa/przegrywa mecz tylko skuteczność zawodników...
leszek
leszek 07.03.2016, 15:34
Zespół Glimaru przegrał mecz dzięki jednemu Panu z sędziów byłemu zawodnikowi tej drużyny.Wstyd.

Pozostałe