W ZOL-u można czuć się jak w domu

  • 18.11.2015, 18:27 (aktualizacja 18.11.2015, 20:26)
  • Grażyna Kosińska

Podziel się:

Oceń:

W ZOL-u można czuć się jak w domu
"Warto w zdrowie inwestować". Tymi słowami rozpoczęło się dzisiejsze, oficjalne otwarcie zmodernizowanego Zakładu Opiekuńczo - Leczniczego w szpitalu zakaźnym w Gorlicach, jednego z bardzo ważnych oddziałów na terenie szpitala, szczególnie dla osób starszych. Ranga wydarzenia skupiła obecność wielu ważnych osobistości życia samorządowego z całego powiatu gorlickiego.

Obecni byli m.in.: dyr szpitala Marian Świerz, przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Gorlicach, Starostwa Powiatowego, radni miejscy, powiatowi, członkowie rady społecznej szpitala oraz komisji zdrowia, księża duchowni i kapelani, a także przedstawiciele wykonawcy projektu.

Spotkanie otworzył dyrektor szpitala Marian Świerz, który przedstawił genezę i przebieg ostatnich kilku inwestycji oraz zarysował plany szpitala do realizacji w najbliższej przyszłości.

Szpital w Gorlicach przeszedł już wiele modernizacji, były to m.in.: budowa bloku operacyjnego, odnowienie starego szpitala, doposażenie sprzętu medycznego, zakup nowych karetek, instalacja fotowoltaiczna czy budowa parkingu obok SOR. Marian Świerz zwrócił uwagę na najważniejszy z problemów życia społecznego, kwestię demograficzną, którego skala rośnie w zastraszającym tempie. Jest ona obecnie największym wyzwaniem dla całego powiatu.

Jednym z ważniejszych projektów, które już są rozważane przez dyrekcję szpitala jest utworzenie oddziału hospicyjnego. Zlokalizowany byłby na terenie szpitala, ale organem prowadzącym byłoby stowarzyszenie. Docelowo w hospicjum mieściło by się 10 łóżek, z możliwością dalszej rozbudowy oddziału. Projekt jest szacowany wstępnie na 600 000 zł. Osobą, która jest najbardziej zaangażowana w projekt jest dr Renata Filipowicz z Kwiatonowic oraz wolontariusze, którzy już pomagają chorym osobom. Jak powiedział dyrektor szpitala:

Hospicjum prowadziło by stowarzyszenie, z paru względów: raz, że z możliwością pozyskania dodatkowych środków, druga strona medalu jest taka, że jeśli prowadziło by to stowarzyszenie, to rodzina w pewnym sensie też angażowałaby w opiekę nad tą osobą.(...) Mamy bardzo dobrą, w porównaniu z innymi powiatami, opiekę nad osobami starszymi. Oczywiście i tak tego jest za mało, ale jesteśmy na dobrej pozycji. Mamy duży oddział geriatryczny, paliatywny, mamy onkologię, ZOL, dopełnieniem byłoby właśnie to hospicjum.

Głównym punktem spotkania było otwarcie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, który zlokalizowano przy ul. Węgierskiej. Został on zakontraktowany już w 2013 roku, jak pierwotnie planowano na 20 łóżek. Wcześniej mieścił się w budynku Starego Szpitala, gdzie obecnie jest rehabilitacja. Szacunkowy koszt realizacji projektu wyniósł 1 120 283,00 zł.

Na zakończenie spotkania głos zabrał starosta Karol Górski, który wyraził podziękowania oraz zapowiedział pomoc i chęć współpracy w kolejnych latach.

Druga część spotkania odbyła się już w murach nowo wyremontowanego oddziału, gdzie odbyła się dokładna prezentacja zalet modernizowanego obiektu. Przewodniczyła jej kierownik oddziału Barbara Wojnar, która już na początku podkreśliła, że ZOL to oddział nie tylko dla pacjentów w stanie terminalnym. Jako przykład podała przypadek pacjenta, który wrócił do domu z oddziału jako pasażer motocykla.

Nastąpiło przejście korytarzami oddziału. Wizytujący podziwiali sale 2 i 4-osobowe, gdzie dostęp do łóżka jest możliwy z trzech stron, dzięki czemu możliwa jest lepsza pielęgnacja pacjenta. Część sali została wyposażona w łazienki, dodatkowo stworzono pokój kąpielowy. Korytarze wyposażono w poręcze, by ułatwić chorym poruszanie się. ZOL zyskał też nowy, niezbędny sprzęt m.in.: rotor pasywno-aktywny, podnośnik, wózki, pionizator - do terapii pacjentów pourazowych, sprzęt do pielęgnacji oraz kąpieli - tzw. wózkowanna, przenośne urządzenie rehabilitacyjne oraz schody z przeszkodami do nauki chodu pacjentów po udarach. Obecnie na oddziale jest 40 pacjentów, a 60 osób czeka już w kolejce.
Lokalizacja na terenie szpitala umożliwia pacjentom dostęp do kompleksowej obsługi i opieki medycznej.

Jakie korzyści dla osób starszych niesie zmodernizowany Zakład Opiekuńczo - Leczniczy?

Po pierwsze na pewno zwiększyła się ilość miejsc. Po drugie zwiększyła się dostępność do sprzętu rehabilitacyjnego, więc my nie tylko opiekujemy się pacjentami ale także leczymy i rehabilitujemy. Od nas pacjenci nie tyle że wychodzą, ale wychodzą na własnych nogach,  ci mniej ruchliwi wyjeżdżają na wózkach, więc sprzęt, który posiadamy i dostępność do łóżek zwiększa nam możliwość rehabilitacji i leczenia, zwiększa jakość życia pacjentów.

- podsumowała prezentację Barbara Wojnar, kierownik oddziału.

Kierownik oddziału Barbara Wojnar, podkreśliła też wielki wkład załogi oddziału, który ma przełożenie na efekt samopoczucia pacjentów. To właśnie te osoby codziennie podnoszą na duchu i nieustannie się uśmiechają, pracują z prawdziwą pasją. Motto pielęgniarek brzmi "Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi". Skwitował tą kwestię również starosta Gorlic, mówiąc: "W ZOL-u można czuć się jak w domu".

Grażyna Kosińska

Zdjęcia (35)

Podpięte galerie zdjęć:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Apokalipsa
Apokalipsa 01.10.2020, 15:58
Celowo dławią pacjentów a potem wpisują zator płuc.
Otwierają okna na przeciąg, aż się pacjenci drą.
Rzucają telefonami gdy rodzina pacjenta dzwoni.
Na widok Policji dopiero sprzątają i to na wszystkie sale w jednej chwili. Wnet film od środka tego co tam się dzieje!
Agata
Agata 26.11.2015, 20:41
Nigdy w życiu nie życzę nikomu by znalazł się na ZOL-u, opieka tragiczna, personel tylko chętny do picia kawy, a opieka nad chorymi pozostaje chorym I ich rodzinom. Nie wspomnę, że ZOL nie jest darmowy, bo idzie tam większość emerytur i rent chorych. Miałam tam osobę bliską, niestety nie była w stanie sama jeść, a personel miał wyliczony czas na posiłek, w sumie osoba ta w wyniku tak ubogiej diety a może raczej braku jedzenia schudła i zmarniała. Tylko najbliżsi dawali jej jedzenie, bo nikt nie miał cierpliwości i czasu. I tylko po interwencji rodziny osoba ta była wymyta, ubrana. Nie ma tu żadnej rehabilitacji,chorzy tylko leżą w swych łóżkach, nawet podczas koszmarnych upałów nie ma kto podać im wody, mimo że napoje są przyniesione przez rodzinę. Ponadto w upalne dni chorzy (nie wszyscy) leżą przez większość dnia w promieniach słonecznych bo nie ma rolet w oknach. I to się nazywa służba zdrowia i ZOL. Nigdy nie chciałabym tutaj się znaleźć.
do kolezaka
do kolezaka 22.11.2015, 09:31
kolezanka szuka drugiej polowy????
Koleżanka
Koleżanka 21.11.2015, 19:43
W Gorlicach ten biznes się opłaca razem z Aptekami i bankami. Jeszcze ktoś powinien pomyśleć o lokalu gdzie można poznać drugą połówkę by działało jak biuro zapisów.
Oko
Oko 19.11.2015, 19:53
Skoro na Podkarpaciu może być pięć dyspozytorni Pogotowia to niech Powiat Gorlice postarają się by też była dyspozytornia Pogotowia w Nowym Sączu.
Gosia
Gosia 19.11.2015, 13:27
Czemu te szychy nie zajrzaly na oddział paliatywny? ???? Tam poza SUPER personelem nie ma nic a tam by się właśnie przydało! !! Mam tam Tatę.
70 latka
70 latka 19.11.2015, 10:09
Polecam bo najlepsza pomoc medyczna poza Gorlicami jest w Stróżach koło Grybowa.

Pozostałe