Bohaterowie, którzy nie czekają na oklaski

  • 26.03.2020, 16:03
  • Tomasz Stasiowski

Podziel się:

Oceń:

Bohaterowie, którzy nie czekają na oklaski Foto: 11 Małopolska Brygada Obrony Terytorialnej
Od dwudziestu jeden dni żołnierze 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej są na pierwszej linii walki z koronawirusem. Terytorialsi wspierają Straż Graniczną, lotnisko w Balicach, policję, PKN Orlen, Caritas, Ośrodki Pomocy Społecznej i weteranów.

Małopolska Brygada jest zaangażowana w pomoc w procesie produkcji pojemników na płyn do dezynfekcji, który jest teraz na wagę złota. Pierwszym zadaniem terytorialsów było wzmocnienie południowej granicy Rzeczypospolitej na przejściach w Winiarczykówce i Chochołowie oraz wzmocnienie lotniska w Balicach.

Obecnie wykonujemy zadania na rzecz samorządów, pomagając w transporcie żywności Caritasowi i Miejskim Ośrodkom Pomocy Społecznej. Dodatkowo w Krakowie wspólnie z policją działamy w zakresie monitorowania i przestrzegania warunków kwarantanny na terenie powiatu krakowskiego. Na tym kierunku działają głównie żołnierze z ukończonym kursem kwalifikowanej pomocy przedmedycznej – mówi dowódca Brygady płk Krzysztof Goncerz. I dodaje: Aby pomóc naszym małym Ojczyznom nawiązaliśmy kontakt z wszystkimi gminami województwa małopolskiego i przekazaliśmy informacje w jaki sposób uzyskać natychmiastową pomoc od Obrony Terytorialnej.

Jednym z priorytetowych zadań jest opieka nad weteranami walk o wolną Polskę z II wojny światowej. Zgodnie ze swoją dewizą „Zawsze gotowi, zawsze blisko” terytorialsi na bieżąco monitorują potrzeby i samopoczucie swoich starszych kolegów w mundurach.

Aktualnie w 11 MBOT służy 900 żołnierzy, a służba w Brygadzie cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Dowódcą 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej jest płk Krzysztof Goncerz wywodzący się z Wojsk Specjalnych i Powietrznodesantowych, zastępcą ppłk Jerzy Klocek.

Formowanie brygady rozpoczęło się w styczniu 2018 r. Terytorialsi stanowią wsparcie dla lokalnej społeczności w obliczu zagrożeń militarnych bądź sytuacji kryzysowych.

Źródło info: 11 Małopolska Brygada Obrony Terytorialnej

Tomasz Stasiowski

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Łukasz
Łukasz 29.03.2020, 20:29
Dziękuję za ten artykuł. Nawet nie wie pani redaktor ile on znaczy dla żołnierza.
C2H5OH
C2H5OH 27.03.2020, 09:31
No tak..... Pojemniki robią tylko płynu nie ma.
Kierowniczka
Kierowniczka 27.03.2020, 01:18
Ja też jestem bohaterem na pierwszej linii walki i nie czekam na oklaski , bo chce by mi też postawiono pomnik za życia jako sklepowej. A tak poważnie to robią kpinę z Lekarzy i Ratowników Pogotowia. Wybaczcie mi panowie ale taka szczera prawda, bo jak by szedł tym rozumowaniem to by można dopisać kierowców autobusów i inne podobne zawody, nawet i klientów ciucholandów.
szwej
szwej 26.03.2020, 21:36
Jacy to "Terytorialsi " to przecież zwykłe oceloty są.
Pamiętacie taką formacje OC , to byli ci którzy nie dostali się do normalnego wojska.
xxx
xxx 26.03.2020, 18:48
Może dodatkowo jakieś święto wprowadzić Barbórki i Górnika.
szeregowy
szeregowy 26.03.2020, 16:54
Na pierwszej linii walki? Hahahahahaha, a na której lini jest personel medyczny w szpitalach zakaźnych gdzie przebywają ciężko chorzy?
~~~~ja
~~~~ja 27.03.2020, 10:10
Personel szpitali medycznych powinien być świadom jaki zawód wybiera (tyk samo jak np. żołnierz musi sobie zdawać sprawę co będzie w przypadku wojny) więc już mnie wkurza ich samochwalstwo. Owszem teraz personel szpitalny jest narażony ale taki zawód chyba świadomie wybrał a nie dobrze póki sielanka to fajne a jak rzeczywiście się naraża to czeka na poklaski jak niestety większość co widać to po wielu wpisach w internecie. Prawda jest taka, że nie robią nic ponad to do czego zobowiązuje ich zawód. Taka praca i od zawsze było wiadomo, że może wiązać się z ryzykiem.
Nie zapominajmy, że jest wiele zawodów w których cały czas ludzie są bardziej narażeni na różne wypadki a nie tylko w tej szczególnej sytuacji.
tak jest
tak jest 27.03.2020, 12:18
nikt nie jest samobójcą z wyboru. kazdy wybiera zawod w czasach normy. ciekawe ilu teraz wolontariuszy by się zgłosiło - tak, oni wiedzieliby na co się piszą.
~~~~ja
~~~~ja 27.03.2020, 15:21
Aha to mówisz, że żołnierz powinien wypełniać obowiązki tylko w czasie pokoju, strażak być strażakiem póki nie będzie poważnego pożaru itd?
Jeszcze raz napiszę taki zawód wybrali i powinni być świadomi ryzyka.
Co do wolontariuszy to kilka dni temu mówili o emerytowanym lekarzu, który zgłosił się do pracy (prawdopodobnie później było ich więcej). I to są lekarze z powołania i właśnie takim należy się szacunek a nie tym co tylko w internecie wypisują jak się to nie poświęcają. No sorry, ale taki czas i trzeba robić swoje nie czekając na oklaski.

Pozostałe