Ślub w gorlickim, wesele w nowosądeckim - co robić?

  • 07.08.2020, 19:52
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

Ślub w gorlickim, wesele w nowosądeckim - co robić? fot. ilustracyjne/ FotoGorlice
Wczorajsze obostrzenia zaskoczyły wiele osób, ale w szczególny sposób dotknęły dwójki kochających się ludzi z naszego powiatu, którzy już za tydzień mają powiedzieć sobie sakramentalne „tak”. Problem naszych Bohaterów jest zaś bardzo istotny: ślub zaplanowano w Stróżnej (powiat gorlicki), zaś przyjęcie weselne w Stróżach (powiat nowosądecki). Co robić?

Przyszli Państwo Młodzi, którzy w najbliższych tygodniach mieli świętować swój wielki dzień, dziś stoją na rozdrożu. To, co dotknęło naszych Bohaterów pokazuje jednak na wskroś, tak kuriozalne mogą być skutki decyzji czysto administracyjnych. Czy ścisłe obostrzenia w jednym z powiatów mają sens, jeśli dosłownie kilkaset metrów dalej reżim sanitarny jest zupełnie inny?

Nasi Bohaterowie chcą pozostać anonimowi, ale chcieli podzielić się z nami swoimi wątpliwościami, które od wczoraj narastają. Ślub biorą w kościele w Stróżnej, na terenie powiatu gorlickiego, zaś przyjęcie weselne miało odbyć się w Stróżach, czyli na terenie powiatu nowosądeckiego. Granica geograficzna wydaje się  tutaj mieć symboliczne znaczenie, wszak obydwie lokalizacje niemal bezpośrednio ze sobą graniczą. Z punktu widzenia obostrzeń, które wchodzą w życie od jutra na terenie powiatu nowosądeckiego, nasi Bohaterowie mają jednak bardzo poważną zagwozdkę.

 

- Jak długo planowaliście swój ślub?

- Długa historia… W każdym razie jest to nasz drugi termin ślubu i nie mamy zamiaru z niego rezygnować. Grawer na obrączkach gotowy: 14 sierpnia to nasz szczęśliwy dzień, niezależnie od okoliczności.

- Ślub przekładaliście z kwietnia: pandemia krzyżuje Wam plany po raz kolejny, ale nie zamierzacie z tego względu rezygnować na tydzień przed?

- Tak, podjęliśmy trudną decyzję. A teraz, kiedy wszystko jest już dopięte na ostatni niemal guzik przyszła ostatnia informacja, jakiej mogliśmy się spodziewać. Braliśmy pod uwagę naprawdę różne scenariusze: całkowity zakaz wesel, powrót do pewnych ograniczeń w zakresie miejsca czy liczby osób. Nie spodziewaliśmy się jednak, że pojawią się takie cząstkowe restrykcje.

- Ślub może odbyć się bez przeszkód, w kościele mogą pojawić się wszyscy zaproszeni przez Was goście.

- Tak to prawda, ale w tej chwili  jesteśmy w bardzo trudnej, a nawet krępującej sytuacji. Teoretycznie jest tak: na ślub w kościele mogą przyjść wszyscy. A na wesele tylko 50. W takiej sytuacji zasadniczo po wyjściu z kościoła następuje bardzo niezręczny moment: odbierzemy życzenia od bliskich osób i co? I nawet na uroczysty obiad nie możemy ich zaprosić. Co najwyżej wręczyć paczkę ciastek i podziękować za obecność. Byłoby to bardzo krępujące.

- Ale polskie wesela to nie amerykańskie imprezy, gdzie Państwo młodzi odjeżdżają w dal nie oglądając się na gości…

- Dokładnie tak. Tydzień przed ślubem wszyscy już wiedzą ilu gości potwierdziło swoją obecność. Z liczbą gości łączą się bardzo konkretne wydatki. Co więcej, mamy świadomość, że osoby, które chciałby razem z nami świętować ten ważny dla nas dzień także poczyniły już konkretne wydatki. Zakup okazyjnych ubrań, sukienki, garnitury, buty, dodatki… to często kilkaset złotych, które goście wydają z wyprzedzeniem. Nie chcemy nikogo zawieść, a od wczoraj zastanawiamy się, jak w grzeczny sposób rozwiązać tę niezwykle trudną sytuację. Mówiąc wprost: musimy zadzwonić do niemal co drugiej osoby, która chciała z nami bawić się na weselu, przeprosić i powiedzieć, że ze względu na obostrzenia nie mogą.

- Czy w tej sytuacji całkowity zakaz organizacji wesel byłby w Waszej opinii lepszym rozwiązaniem?

- Z naszego punktu widzenia naprawdę nie ma już dobrych rozwiązań. Ze względu na pandemię wprowadzane są ograniczenia, które uderzają bezpośrednio w nas. Bawiliśmy się razem na wielu przyjęciach i z utęsknieniem wypatrywaliśmy naszego wielkiego dnia. A teraz, kiedy wszystko miało być idealnie wszystko się sypie. Całkowity zakaz wesela pozbawiłby nas możliwości jakiegokolwiek celebrowania zawarcia małżeństwa. Uroczystość w mniejszym gronie osób to nie to czego chcieliśmy, ale lepsze to, niż nic.

- Czyli w tej chwili siedzicie nad listą gości i…?

- I nie chcemy nikogo przepraszać, ani nikogo wypraszać z uroczystości. Chyba jeszcze przez chwilę będziemy mieć nadzieję, że goście sami się do nas odezwą. Problem stanowi forma obecnych obostrzeń. Każdy, kto ma przyjechać z terenu powiatu nowosądeckiego będzie „podejrzany”. A przecież nie są to osoby, które mieszkają daleko. Widujemy się regularnie. Powiat nowosądecki to duży region i wiemy, gdzie pojawiały się ostatnio zakażenia. Czujemy się bezpiecznie i gdyby nie to, nie organizowalibyśmy wesela.

- Co odpowiedzielibyście osobom, które uważają, że w tej sytuacji wesele powinno być po prostu przez Was całkowicie odwołane?

- Oj to bardzo trudne pytanie. Nie ma oficjalnego zakazu, a my ufamy swoim najbliższym. Wierzymy, że nikt świadomie nie przyszedłby mając jakiekolwiek objawy zakażenia. Wiemy, że są sytuacje, w których osoby nie mają świadomości, że są nosicielami covid-19. Tak jak wiele Par Młodych teraz tak i my, mamy nadzieję, że dopisze nam szczęście. To jest bardzo, ale to bardzo trudna decyzja. Czekaliśmy na ten dzień bardzo długo, chcieliśmy spędzić go z najbliższymi, a już teraz wiemy, że całość nie przebiegnie tak jak sobie to wymarzyliśmy. Przecież to normalne, że ludzie chcą korzystać z tej cząstki wolności, którą mają.

Poza tym, nasi goście także wiedzą o pandemii.

Wiele osób odmówiło nam już wcześniej wskazując na swoje obawy w tym zakresie. Nie mamy z tym problemu i w pełni rozumiemy. Prawie 100 osób potwierdziło nam jednak swoją obecność i w pełni świadomie zdecydowali się podjąć pewne ryzyko. Zaproszenie na ślub to propozycja, nie przymus, szczególnie teraz.

- Czy jest coś o co chcielibyście zapytać osoby odpowiedzialne za wprowadzanie zakazów i ograniczeń związanych z pandemią?

-  Chyba nie. Rozumiemy problem, ale w naszej konkretnej sytuacji stoimy na rozdrożu. Nie chcemy dzielić gości na lepszych i gorszych. Odległość zamieszkania pomiędzy osobami jest czasem wręcz symboliczna ale granica administracyjna oznacza, że kilka kroków dalej obowiązują nas zupełnie inne zasady. A to oznacza nawet groźbę istotnego podniesienia kosztów wesela: kar administracyjnych, które zagrażają nam, jeśli nie poddamy się tym zasadom.

Kościół może być pełen, ale na sali maksymalnie 50 osób. Czy w tych 50 osobach mamy liczyć także członków zespołu, fotografa i obsługę Sali? Jeśli tak, to przyjęcie weselne spędzimy jedynie z rodzicami i rodzeństwem: bez kuzynów, najbliższych przyjaciół, osób, których obecność jest w takich chwilach również bardzo ważna. Wątpliwości rozwiewają się powoli. Czytamy komunikaty i szukamy dobrego rozwiązania, ale to naprawdę bardzo trudne.

- Czeka Was bardzo wyjątkowy dzień w niezwykłych okolicznościach. Bardzo współczujemy obecnej sytuacji i dylematów, przed którymi właśnie stoicie. Mamy jednak nadzieję, że poza tym, ze ten dzień niewątpliwie będzie „niezapomniany”, to będziecie go wspominać  przede wszystkim jako wspaniały i piękny.

- Bardzo serdecznie dziękujemy za rozmowę.

 

A Wy, jaką decyzję podjęlibyście na ich miejscu?

Monika Kulka-Smołkowicz

Komentarze (29)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Adwokat
Adwokat 11.08.2020, 16:27
Ślub w gorlickim, wesele w nowosądeckim - co robić? ZMĄDRZEĆ!
Art
Art 11.08.2020, 08:18
A ja odwołałem wesele i robię tylko ślub w kościele a wesele w 2021. Jeśli będzie nadal pandemia i dużo zarażeń jak obecnie to przesunę na 2022. Czy jest sens w tych trudnych czasach organizować wesele i narażać bliskich? Jeśli nawet duża część przyjdzie to myślę o moich dziadkach, którzy mają po ponad 70 lat i wiem, że mogliby kontaktu z wirusem nie przeżyć. Oni też chcieliby zobaczyć wnuczka w jego najważniejszym dniu. Te wesela w tym roku to nie mają wiele wspólnego z tymi w poprzednich latach a gdy złapie ktoś wirusa i nie daj Boże ktoś trafi do szpitala czy umrze się to piękne normalnie wydarzenie zamieni się w koszmar nie do zniesienia🥺 Polecam wszystkim mój pomysł. Zebrałem dużo pochwał a teraz pewnie będzie dużo hejtu😀
Alina w stringach
Alina w stringach 12.08.2020, 13:23
Aleś bejdok , Ty to widać własnego cienia Się boisz , pantoflarz do entej potęgi , narzeczona trzyma Cię za mordę
SARSA
SARSA 10.08.2020, 11:17
A ja powiem krótko: mieszkam na stałe za granicą, tydzień temu w mojej rodzinie było wesele. Ja nie zaryzykowałam zdrowia i bezpieczeństwa moich bliskich. Wyłam z tęsknoty ale na wesele nie pojechałam. Goście powinni sami zadzwonić i odmowić udziału. Idę do Kościoła tylko. To moment składania przysięgi jest tutaj najwazniejszy.
Wesoły Indianin
Wesoły Indianin 09.08.2020, 21:58
Młody Papaju odwołaj wesele , Romek Ci nie daruje
Papaj junior
Papaj junior 12.08.2020, 13:21
Wal się , liczy się kasa w kopertach
Policjant
Policjant 09.08.2020, 01:41
Robić wesele i tyle. Jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia życia to bez nakazu prokuratora nikt nie ma prawa wejść na salę. Prawda jest taka, że rząd rozdał pieniądze i teraz na siłę szukają, dlatego neguje się Policję i Sanepid aby wystawiać mandaty i kary. Chory kraj!
Antek
Antek 08.08.2020, 18:21
Sprawa jest prosta w sobotę w kościele wszyscy a później bawią się młodzi ludzie i pracujący a w niedziele rodzina i starsi albo w sobotę druga sala w innym budynku.
Ace
Ace 09.08.2020, 16:31
Dokładnie to samo pomyślałam podzielić gości weselnych na dwie grupy i zrobić jedno przyjęcie w sobotę drugie w niedzielę
strona wuwuwu
strona wuwuwu 08.08.2020, 08:36
Zamknąć wszystko przy 50 przypadkach zakażeń dziennie i otworzyć przy 300. Nonsens goni nonsens.
Wojtas
Wojtas 08.08.2020, 08:26
Zrobić wesele w domu ludowym bądź remizie na terenie pow. Gorlickiego , Dekorak z Gorlic przystroi sale , firm kateringowych z obsługą jest wiele, i po problemie , wszyscy są i wesele jest. A dzielenie ludzi ty bądź a ty nie to najgorsza rzecz.
HellOKitty
HellOKitty 08.08.2020, 10:34
na tydzien przed wszyscy z pewnością mają masę dowolnych terminów i w ogole zapraszają w ciemno; nierealne. a dodatkowo przepadają wszystkie zaliczki, ktore do tej pory załatwili. naprawde wspominam wspaniale swoje wesele i wspolczuje teraz problemu Młodym; gdyby to były 2-3 tygodnie czasu, inna rozmowa, moze nieco łatwiejsza organizacja takiego przedsiewziecia, ale tak.
.........
......... 08.08.2020, 08:08
ślub w kościele a zabawę mozna przenieśc za rok,dwa,trzy chyba że wam na zdrowiu swoim i bliskich nie zależy to nie rezygnować z zabawy tylko jaeden haczyk jest bo para młoda pokrywa koszty testów wszystkich uczestników w razie jednego przypadku na weselu
Łysy
Łysy 08.08.2020, 07:16
Przecież przed wyborami wirus był opanowany, można było tłumnie i bezpiecznie iść zagłosować... Kiedy trybunał stanu dla naszych apostołów?
~~~~ja
~~~~ja 09.08.2020, 16:11
A ile przed wyborami było zakażeń a ile jest teraz? Powinni wprowadzić obostrzenia i nie znosić ich nigdy nawet jak liczba zakażeń wielokrotnie spadnie, bo zaraz jakiś mądry inaczej wyskoczy z trybunałem jak po jakimś czasie będzie nawrót.
Łysy
Łysy 10.08.2020, 07:21
Ilość zakażeń przed wyborami była sztucznie zaniżana, wykonywano mniej testów itd...
Mika
Mika 07.08.2020, 23:53
Myślę, że w takich sytuacjach odpowiednie służby. powinny zrobić wyjątek.
Pracownik
Pracownik 07.08.2020, 22:39
To ja mam pytanie do sanepidu. Jak ma wyglądać praca ludzi z powiatu nowosądecki ego konkretnie gmina Grybów którzy pracują w Gorlicach. Konkretnie w famur. Jest kilkanaście osób.
władza narodowa
władza narodowa 08.08.2020, 19:10
Obywatelu pracować nie zakazano !
Kapitan Ameryka
Kapitan Ameryka 07.08.2020, 21:22
Dziwne jest że regulacje weszły już po weselu Kurskiego?
Proboszcz
Proboszcz 07.08.2020, 21:09
Należy zmądrzeć i nie robić dziecinady w sensie wesel.
nuda
nuda 07.08.2020, 21:01
znowu śluby... nuda.
HellOKitty
HellOKitty 08.08.2020, 07:02
nuda, nudą, ale gdybyś dzisiaj miał iść na wesele to byś się zastanawiał.
Bako
Bako 08.08.2020, 12:25
Mam 2 wesela jedno w sierpniu i we wrxesniu , skladam zyczenia daje kasę i mie idę 😁
pinokio
pinokio 07.08.2020, 20:50
robic wesela i podawac rzad do sadu tyle w temacie reszte czas tylko czas pokarze
dddw
dddw 07.08.2020, 20:06
Odwoływanie wesel teraz ma ZERO sensu. Trzeba było od początku zadziałać A albo B, a nie gdy ludzie ustawili sobie plany to po wyborach nagle zmiany
Mig
Mig 08.08.2020, 00:18
I znów na siłę mieszanie polityki.. Nikt miesiąc temu nie mógł przewidzieć, że skala zarażeń aż tak wzrośnie. To niestety wina nas wszystkich - ludzie zapomnieli o wirusie. To co się działo i dzieje w sklepach, nad jeziorami, zalewami, parkami, na plażach, na szlakach górskich.. niestety ale brak rozumu spowodował znaczny wzrost zakażeń. Współczuję rządzącym, bo jaką decyzję nie podejmą, będą hejtowani: brak ograniczeń (hejt za skalę zarażeń); ograniczenia (hejt za obostrzenia). Tak samo współczuję parom młodym, bo to trudna decyzja w dzisiejszych czasach. Jedyna nadzieja, to że ludzie się opamiętają i siądą na przysłowiowej du.. i zaczną też przestrzegać zasad, m.in nosić maseczki czy zachowywać dystans czy myć ręce!!
psylo
psylo 08.08.2020, 16:05
"na siłę mieszanie polityki.. Nikt miesiąc temu nie mógł przewidzieć, że skala zarażeń aż tak wzrośnie" - nie wygłupiaj się, to nie czasy szklanej kuli a 21. wiek, takie rzeczy się wylicza, ale w interesie partii rządzącej było, aby jak najwięcej seniorów poszło do wyborów, no to ogłosiło się odwrót wirusa.
MrRed
MrRed 07.08.2020, 20:15
dokładnie. ten przykład świetnie pokazuje jak bezsensowne jest zamykanie wszystkiego, kiedy kilkadziesiąt metrów dalej ludzie robią co chcą. współczuję serdecznie Młodym.
no cóż, na pocieszenie: mogło być gorzej, mogli mieć termin na jutro...

Pozostałe