Gorlice. Interwencja strażaków nad brzegiem Ropy

  • 11.02.2021, 11:37
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

Gorlice. Interwencja strażaków nad brzegiem Ropy Fot. haloGorlice
Krótko po godzinie 11 pojawiła się niepokojąca informacja o interwencji strażaków i policjantów nad brzegiem Ropy w Gorlicach.

 

Pierwsze informacje mówiły o samochodzie, który stoczył się do rzeki. Na miejsce wezwane zostały dwa zastępy straży pożarnej oraz policja.

W rzece nie było żadnego pojazdu, ale strażacy udzielali pomocy potrzebującemu.

Jak dowiedzieliśmy się od st. bryg. Dariusza Surmacza:

Strażacy zostali wezwani do człowieka, który osunął się z wału na rzece i mógł wpaść do niej. Na miejscu okazało się, że mężczyzna spadł i utknął w zaspie śniegu. Strażacy niezwłocznie udzielili mu pomocy, wyciągnęli go i zapewnili dodatkowe, ciepłe okrycie. Pozostawał pod ich obserwacją do momentu przebadania przez Zespół Ratownictwa Medycznego.

Monika Kulka-Smołkowicz

Zdjęcia (4)


Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Luk
Luk 11.02.2021, 14:55
Jechali dużym wozem,bo wezwanie mieli do samochodu który się stoczył do rzeki
Podatnik
Podatnik 11.02.2021, 12:35
To trzeba było wzywać strażaków żeby wyciągnąć "gościa" z zaspy, a nie podać mu renki?!
A straż musiała jechać takim dużym wozem jak by mniejszego nie miała?
ps.nieczepiamsię tylko pytam?
psprp
psprp 14.02.2021, 22:18
Trzeba zapoznać się z systemem ratowaniczym aby wyjaśnić dokładnie odpowiedzi na te pytania, z treści zgłoszenia mogło wynikać, że osoba jest w wodzie, odpowiedni sprzęt do działań na wodzie jak i do wielu innych akcji jest na takim dużym wozie, nikt nie będzie przekładał sprzętu kiedy liczy się czas na mniejszy wóz. Te duże auta są na tzw
"pierwszy rzut" .
nn
nn 12.02.2021, 09:56
widocznie nikt nie mial '' renki'' przy sobie...
Filip
Filip 11.02.2021, 16:13
Pan był starszy i zasłab, zsuwając się w kierunku rzeki trudno ocenić z okna czy do niej wpadł czy nie bo tego już nie widać! (Dlatego pojawiła się straż). Zgłoszenie było przyjęte o starszym mężczyźnie który idąc wałem, stracił przytomność, upadł i zsunal się w stronę rzeki. Oczywiście mieszkańcy pomogli poszkodowanemu jak tylko dobiegli! Pana zabrało pogotowie.

Pozostałe