Dlaczego BMW serii 7 traci tak dużą część wartości już w trzy lata?

  • 05.03.2021, 16:17
  • Justyna Miarecka

Podziel się:

Oceń:

Dlaczego BMW serii 7 traci tak dużą część wartości już w trzy lata?
O BMW w wielu kręgach mówi się, że są to auta, na których można polegać i których ceny świetnie odzwierciedlają ich realną wartość. I w większości przypadków faktycznie tak jest, ale na tej tafli jest kilka rys. Jedną z najbardziej znaczących jest BMW serii 7, które w ciągu trzech lat może stracić nawet grubo ponad połowę, a czasem i 70% swojej wartości. Dlaczego aż tyle i dlaczego aż tak szybko?

 

Duże osiągi, duże ryzyko

BMW serii 7 to specyficzny samochód. Ma sporą moc i jest stworzony z myślą o dynamicznym pokonywaniu długich tras. To tak, jakby powiedzieć, że w trzy lata może zrobić 60-100 tysięcy kilometrów. Jednocześnie gdyby wpisać numery VIN na carvertical.com/pl/bmw-vin-decoder, to stanie się jasne, że w ogłoszeniach często widać najwyżej połowę przejechanego dystansu. Te samochody nie będą oczywiście zamęczone po takim przebiegu, natomiast zdecydowanie nie będą już również pachniały nowością.

Traci na wartości, bo wartość jest dodana

Spójrzmy na sprawy uczciwie: BMW serii 7 nijak nie jest warte swojej ceny katalogowej. I to nie jest przytyk w stronę tylko BMW, bo tak samo sytuacja wygląda z innymi markami i całym segmentem premium. Ceny tych modeli mają wliczoną sporą wartość prestiżu i sentymentu. Innymi słowy: płaci się za luksus bycia pierwszym właścicielem – to dopłata do ceny podstawowej, jaką trzeba zapłacić za skądinąd bardzo dobre auto. Drugi właściciel oczywiście też może się czuć wyróżniony, ale to jednak nie to samo: możesz mieć dobre auto, świetnie wyposażone, bardzo mocne, niezniszczone, ale samo to, że nie jest się pierwszym właścicielem, będzie wpływało na cenę.

Problemy serwisowe BMW serii 7

Problemy serwisowe? Z najwyższym modelem z klasycznej linii?! Owszem. A konkretnie chodzi o to, że po trzech latach nie można mieć żadnej pewności co do sposobu używania auta wcześniej. Tymczasem BMW wprowadziło pewne zmiany w procedurach eksploatacyjno-serwisowych. Wydłużone zostały interwały wymiany oleju (ten jest long-life, ale przecież filtry już nie są long-life) i klienci informowali, że ASO nawet na wyraźne życzenie nie było skłonne wymienić oleju przed tym czasem. Zniesiono okres docierania silnika (i te dwa punkty się łączą).

Po prostu będąc drugim właścicielem, trzeba liczyć się z pewnymi niespodziankami. Jak pisaliśmy wyżej – BMW serii 7 to dobre auto, ale pewne znaki zapytania zawsze będą. A ponieważ serwis tego auta, delikatnie mówiąc, nie należy do tanich, to i popyt na używane wcale nie jest tak duży, jakby się można było spodziewać, a to reguluje ceny w dół.

Skoro tak, to czy warto w ogóle patrzeć na używane BMW serii 7?

Żaden ze wspomnianych wyżej problemów nie jest unikalny tylko dla BMW 7, żaden też nie jest na tyle poważny, żeby zdecydowanie odciąć się od pomysłu zakupu. Z drugiej strony – wpisanie VIN-u na bestvin.pl ujawni, że auta z niższego segmentu, choćby piątki, będą czasem w zasadzie identycznie wyposażone, a trochę tańsze w serwisie i powszechniejsze. Ale jednak siódemka to swego rodzaju klasyk i wyznacznik jakości. To auto jest symbolem i służy do cieszenia się, a nie tylko do jazdy.

Justyna Miarecka

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

fala-lala
fala-lala 08.03.2021, 21:59
Głowny problem jest taki, że Niemcy przestali w BMW montować kierunkowskazy a zamiast tego wprowadzili skaner IQ. Generalnie powyżej IQ 70, trzeba wylegitymować się dresem z trzema paskami, lub odpowiedzieć na pytanie: ile to jest 2x2. Każda odpowiedz inna niż 4 odblokowuje centralny zamek.Rekordzista zdał za jedenastym razem. Nie, że był inteligentny - po prostu wprowadzał liczbę 3 na dźwigni zmiany biegów,
LOL
LOL 07.03.2021, 14:28
BMW 7 - pierwsza wyszukiwana fraza na otomoto z Gorlic :D

Pozostałe