Podsłuchana historia, która budzi nasz uśmiech. Zachwyt to kwestia perspektywy

  • 01.12.2021, 07:19
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

Widok na ratusz i rynek w Gorlicach zza pajęczej sieci Fot. halogorlice.info ©
Na dobry początek dnia bardzo krótka, ale prawdziwa historia z pewnej rozmowy. Odbyła się ona jakiś czas temu, ponad 100 kilometrów od Gorlic. Warto jednak dziś odnotować jej sens, ponieważ pozwala nam na chwilę zapomnieć o wszystkim co wiemy o naszym mieście.

 

Zmiana perspektywy może sprawić, że to, co przyjmujemy za pewnik, nie zawsze będzie prawdziwe

Odległa od Gorlic miejscowość. Pusta przestrzeń, dookoła pola z ostatnimi plonami do zebrania. Pośrodku drogi jeden autobus, w którym podróżuje grupka nieznających się nawzajem osób.

Przestrzeń w autobusie wypełnia uprzejme milczenie, które nagle przerywa melodia dzwoniącego telefonu. Przestrzeń jest tak mała, że chcąc – nie chcąc, wszyscy słyszą treść rozmowy. Urywane zdania, formalności i uprzejmości:

...jesteś zdrowa? ... Wszystko w porządku? ...ach, kupiłaś tę bluzkę!

 

Rozmowa, jakich tysiące. Aż do momentu, w którym nasze redakcyjne ucho nie słyszy bliskiej nam nazwy Gorlice...

Prywatna rozmowa staje się sprawą naszego, małego świata. Przytoczenie tych kilku słów, które wtedy padły w pustą przestrzeń, jest warte powtórzenia i zapamiętania. To słowa, które budzą nadzieję na to, że poczucie bezsilności i beznadziejności powinno nas w końcu opuścić.

W ciszy i spokoju jest moc, a zmiana perspektywy patrzenia na nasze miasto może po prostu wyjść nam wszystkim na zdrowie. I pozwolić ponownie popaść w zachwyt nad miejscem, w którym żyjemy!

A brzmiało to mniej więcej tak:

Przepiękne, naprawdę przepiękne miejsce! No jak to gdzie! Gorlice!

Klimatycznie i w ogóle wszędzie blisko! Tu stoki narciarskie, szkoda tylko, że śniegu jeszcze nie ma. Dosłownie 20 kilometrów na Słowację. Półtorej godziny od Krakowa, blisko do Rzeszowa, Przemyśla, no wszędzie!

A jakie widoki! Naprawdę tam odpoczęłam, ale opowiem Ci, jak się spotkamy...

 

I nagle otwierają się nasze oczy i ze zdziwieniem stwierdzamy. To co, my czytamy jako „aż 150 kilometrów”, dla innych oznacza przysłowiowy rzut beretem. To, co dla nas jest codziennością, dla przyjezdnych jest krainą bliską raju. Nie musimy rzucać wszystkiego i wyjeżdżać w Bieszczady, by na jedno popołudnie odciąć się od świata i wyruszyć na rajd w terenie, blisko nienaruszonej przyrody na terenie parku narodowego.

Możemy codziennie o poranku popadać w zachwyt nad pięknymi wschodami Słońca i – mimo wszystkich ostrzeżeń i komunikatów – przez większość czasu oddychać wspaniałym, czystym powietrzem.

By to dostrzec, trzeba jednak spróbować popatrzeć na nasz region oczami dziecka, które widzi wszystko po raz pierwszy i nie boi się powiedzieć:

Mamo, jak tu pięknie!

Monika Kulka-Smołkowicz

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Miejscowy
Miejscowy 01.12.2021, 17:21
A mnie tam się w gorlickiem podoba. Mieszkam tu od dziecka, tutaj pracuje, gdzie nie wyjdę to góry i przyroda. Chcesz narty ? Masz kilkanascie wyciągów o rzut beretem. Chcesz rower ? Masz setki kilometrów tras asfaltowych i szutrowych do wyboru. Chcesz wodę? Masz kilka jezior w promieniu 50km. W Tatry 1.5h drogi, w Bieszczady to samo. Tak - tutaj jest pięknie.
Jeżdżę więc wiem
Jeżdżę więc wiem 01.12.2021, 10:33
Kraków i Rzeszów blisko? Taaaa 😒Mieszkamy na zadupiu, a krajobrazowo jest wiele takich miejsc i to ładniejszych.
eks
eks 01.12.2021, 08:38
Bo ludzie żyjący w dużych miastach mają inne życie i zarobki stać ich pojechać gdzieś dalej i wydać kase na jakimś "zadupiu" bo niestety Gorlice są takim miejscem, ostatnim większym miastem na końcu Polski w którym emerytom żyje się w miarę spokojnie , młodzież kończy szkoły i wyjeżdża za "chlebem"
John
John 01.12.2021, 13:20
No z tą kasą w dużych miastach to tak średnio. Zarobki owszem wyższe, ale koszty życia większe i to nie tylko zakupy ale również usługi. Spory odsetek ludzi wybiera mniejsze miasta do tzw. życia, pracując jednocześnie w dużym mieście pod warunkiem, że jest dobry dojazd do wielkich aglomeracji. Stąd bardzo wysokie ceny mieszkań, działek i domów w Bochni, Krzeszowicach, Słomnikach, Skawinie i ogólnie w całym powiecie krakowskim. Gorlice nigdy nie będą takim ośrodkiem ze względu na brak autostrady i położenie.
MrRed
MrRed 01.12.2021, 09:47
jesli mamy sie tym skutecznie promowac i mają zostawiac u nas pieniądze, po prostu zaakceptujmy to. chyba o to chodzi, zeby były z tego pieniądze? chyba, ze ktos mysli, ze za 5 lat bedziemy metropolią i tętniącym zyciem miasteczkiem przemysłowym to wtedy rozumiem rozczarowanie

Pozostałe