Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama ERSTE - Jesteśmy blisko Ciebie - zapraszamy do naszej placówki - Placówka partnerska nr 1 w Gorlicach, ul. Legionów 12, tel. 18 353 77 03
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
ReklamaDom Weselny GALICJA, Klęczany 213, tel. 696 255 088 - restauracja, ruszamy z dowozami od listopada! Zorganizuj z nami wesele, chrzciny, komunię, wigilię firmową, inne imprezy okolicznościowe

Dawna łemkowska chyża ich nowym domem. Niezwykły remont w Hańczowej [FOTO]

Podziel się
Oceń

Drewniana łemkowska chyża stojąca przez lata opuszczona w Hańczowej doczekała się drugiego życia — dziś zachwyca jako odnowiony dom.
Zdjęcie przedstawia Łemkowską Chyże
Łemkowska chyża w Hańczowej

Autor: Muratordom

 

W Hańczowej, Monika i Michał podjęli decyzję o zakupie wiekowej łemkowskiej chyży — drewnianego budynku charakterystycznego dla dawnych mieszkańców Beskidu Niskiego. Choć pierwotnie obiekt pełnił funkcję gospodarczą, jego solidna konstrukcja okazała się na tyle trwała, że z powodzeniem udało się go zaadaptować na komfortowy, współczesny dom.

Chyża to długa, drewniana chata, zwykle mająca ponad 20 metrów długości, budowana w technologii zrębowej. Jej masywny, dwuspadowy dach — początkowo kryty strzechą, później gontem — zajmował większość wysokości obiektu. W jednym budynku łączono część mieszkalną oraz gospodarczą, co zapewniało domownikom pełną samowystarczalność. W środku mieściły się izby, kuchnia, stajnia i pomieszczenia do przechowywania sprzętu.

To właśnie taki budynek, położony na skraju lasu w Hańczowej, przykuł uwagę Moniki i Michała. Mimo że jego stan wymagał poważnych prac, oboje dostrzegli w nim potencjał oraz wyjątkowy klimat tego miejsca.

Małżeństwo trafiło na chyżę w 2020 roku, choć nie planowali zakupu właśnie w tej okolicy. Już wtedy mieszkali pod Krakowem i mieli drugi dom w górach, jednak marzyli o czymś z duszą — z dala od ruchliwych dróg, w otoczeniu przyrody.
 

Szukaliśmy spokojnego miejsca, gdzie moglibyśmy stworzyć własny azyl. Gdy zobaczyliśmy tę chyżę, od razu nas do niej ciągnęło — wspomina Monika.


Choć decyzja była szybka i, jak przyznają, odrobinę szalona, przesądziła o tym niezwykła lokalizacja — budynek stoi kilkaset metrów od głównej drogi, a za nim rozciąga się las.

Chyża, dłuższa niż standardowe budynki tego typu (ma aż 33 m), latami pełniła funkcję letniego schronienia, a później składziku. W środku zalegały tony siana, stare meble i śmieci. Porządkowanie samego wnętrza zajęło kilka miesięcy.

Budynek wzniesiono w 1937 roku, a dzięki temu, że poprzedni właściciele wymienili dach 40 lat temu, konstrukcja była w zaskakująco dobrym stanie. Zachowały się oryginalne ściany, sufity, a nawet masywne fundamenty.

Dawna chyża została zaprojektowana z myślą o gospodarstwie — dwie niewielkie izby pełniły funkcję mieszkalną, resztę zajmowała stajnia i stodoła. Tam, gdzie dziś jest kuchnia, znajdowały się żłoby, a obecny salon był kiedyś klepiskiem, na którym składowano siano.

Aby z budynku stworzyć w pełni użytkowy dom, konieczne było m.in. wstawienie ponad 20 nowych okien i zaplanowanie układu wnętrz od podstaw. Pomógł w tym architekt, który nadał przestrzeni logiczny układ. Dziś w środku znajdują się obszerna kuchnia, salon z antresolą, sypialnia, pokoje dla dzieci, biuro, znalazło się też miejsce dla gości.

Jednym z priorytetów było zachowanie możliwie wielu oryginalnych części budynku. Właściciele postanowili je odrestaurować i twórczo wykorzystać. Monika od lat zbiera stare meble i odnawia je na własną rękę. Uzupełniła nimi wnętrza, łącząc współczesną wygodę z rustykalnym charakterem chyży. Z odzyskanych materiałów powstały balustrady i łóżko wykonane ze starych belek, ściany zdobione cegłą z rozbiórek a także elementy dekoracyjne z dawnych okien i drzwi.

Nawet oryginalne zielone drzwi wejściowe, choć nieużywane, zostały zachowane jako stylowy akcent na zewnątrz.

Choć większość prac wykonali samodzielnie, przy niektórych etapach korzystali z pomocy fachowców — m.in. przy instalacjach wodnych, elektrycznych i montażu pompy ciepła. Wsparciem był też lokalny wykonawca, który znał specyfikę starych budynków.

Największym wyzwaniem okazała się logistyka — małżeństwo wciąż mieszkało pod Krakowem, więc dojazdy i planowanie etapów prac wymagało dużej elastyczności. Dodatkowym problemem były kwestie związane z dostępem do wody, które ostatecznie rozwiązano dopiero po wykopaniu drugiej studni.

Na tyłach posesji znajduje się zaniedbany sad z ponad 50-letnimi jabłoniami. Właściciele planują przywrócić go do pełni sił poprzez pielęgnację i cięcia sanitarne.

W kolejnych latach chcą również wybudować taras i wiatę garażową. Choć dziś Hańczowa jest ich domem, nie wykluczają, że kiedyś mogą przenieść się w inne miejsce. Wówczas chyża miałaby stać się kameralnym obiektem turystycznym dla 10–12 osób.

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

 

Zapomniany przez lata dom odzyskał życie, źródło: Muratordom

Źródło info i foto: Muratordom

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Prokuratura Rejonowa w Gorlicach ujawniła szczegóły brutalnego ataku, do którego doszło 21 października 2026 roku na terenie powiatu gorlickiego. Według ustaleń śledczych 26-letni mężczyzna dostał się do domu 62-latka przez otwarte okno, a następnie zaatakował gospodarza. Pokrzywdzony odniósł obrażenia zagrażające życiu. Podejrzany usłyszał trzy zarzuty i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Data dodania artykułu: 28.10.2026 20:16Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca? Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region. Data dodania artykułu: 25.10.2026 11:36Liczba komentarzy artykułu: 5Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama