Trwa szczegółowe badanie przyczyn pożaru pociągu EN57-2036, który 4 grudnia wieczorem kursował w stronę Krynicy-Zdroju. W działania zaangażowana jest komisja złożona z przedstawicieli Polregio oraz PKP Polskich Linii Kolejowych. Choć ostateczne wnioski jeszcze nie zapadły, wskazano już najbardziej prawdopodobną przyczynę zdarzenia.
Jak informuje rzeczniczka prasowa PKP PLK, zgłoszenie o zadymieniu składu pojawiło się około godz. 18.25. Ruch pociągów na tym odcinku został wstrzymany o 19, a po piętnastu minutach udało się go przywrócić. Chodzi o skład Polregio o numerze 30659.
W momencie pojawienia się ognia w wagonach nie było już pasażerów – wcześniej opuścili oni pociąg. Nikt też nie ucierpiał podczas działań strażaków.
Na miejsce natychmiast skierowano ekipę techniczną. Wstępne ustalenia wskazują, że ogień mógł pojawić się w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej. Ostateczne potwierdzenie tej hipotezy będzie możliwe dopiero po zakończeniu pracy komisji, która analizuje każdy element zdarzenia.
W komunikacie Polregio podkreślono również podziękowania dla pracowników spółki oraz służb ratunkowych, w szczególności strażaków, za szybką i skuteczną interwencję, dzięki której sytuację udało się szybko opanować.
Na miejsce niezwłocznie skierowaliśmy służby techniczne – czytamy w komunikacie.
(…) Wiele wskazuje na to, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej, jednak dokładne przyczyny zdarzenia zostaną ustalone po zakończeniu postępowania komisji.
Serdecznie dziękujemy pracownikom Polregioi służbom – w tym Straży Pożarnej – za szybką oraz skuteczną reakcję.
Informację o tym zdarzeniu podawaliśmy wczoraj.
Źródło info: DTS24
Źródło foto: JM - Rozrywkowy Nowy Sącz




Napisz komentarz
Komentarze