Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Podaruj dzieciom dom! Zostań rodziną zastępczą - Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, ul. Słoneczna 7, Gorlice, tel. 18 352 53 80

Ja wejdę na wulkan dla Nikoli. Ty możesz zrobić coś równie ważnego

Podziel się
Oceń

Góry potrafią człowieka wciągnąć bez reszty. Ale czasem robią jeszcze coś więcej — zamieniają pasję w konkretne dobro. Właśnie taką historię pisze teraz Artur Grądalski, gorliczanin mieszkający na co dzień za granicą, który ruszył w Andach na Ojos del Salado (6893 m n.p.m.) — najwyższy wulkan świata, leżący na granicy Chile i Argentyny. Tyle że to nie wyprawa dla wyniku. To wyprawa dla Nikoli Woźniak, dziewczynki chorującej na zespół Retta.
zdjęcie przedstawia mężczyznę w kurtce zimowej i czekanem na górze w śniegu
Wyprawa Artura Grądalskiego do Chile trwa.

Autor: Facebook Artur Grądalski

 

Artur od kilku lat żyje górami. Jak opowiadał w rozmowach z lokalnymi mediami, zaczynał „od mniejszych wysokości”, a z czasem przyszła potrzeba większych wyzwań — i dziś ma już na koncie m.in. Ararat, Kilimandżaro czy Tubkal. 

Tym razem cel jest jednak podwójny: wejść na Ojos del Salado i równocześnie nagłośnić zbiórkę dla Nikoli.

Ojos del Salado w zimowych warunkach to naprawdę twarda gra. Trzeba liczyć się z temperaturami spadającymi nawet do około -30°C, kapryśną pogodą i tym, że ostatnie noclegi wypadają na wysokościach, na których organizm potrafi dać o sobie znać bardzo szybko. Artur mówił wprost, że sama wysokość to jedno, a warunki i końcówka podejścia potrafią dać w kość najbardziej — ostatnie metry mogą być strome i oblodzone, miejscami z asekuracją na linach.

Ekspedycja wystartowała 26 grudnia i ma potrwać około trzech tygodni. Plan zakłada też aklimatyzację poprzez wejścia na „mniejsze” sześciotysięczniki, a na sam wierzchołek Ojos del Salado Artur celował w okno pogodowe między 6 a 10 stycznia.

I teraz najważniejsze: Artur jest już w Chile, a wyprawa dzieje się na naszych oczach.

Zrobiło się 9 osób. „Ekspedycja serca” rośnie w siłę

Jak podkreśla sam Artur, powiedział swojej grupie, że wchodzi na Ojosa dla Nikoli — i reakcja była najlepsza z możliwych. Nie tylko dostał pełne poparcie, ale też usłyszał: idziemy z tobą. W efekcie powstała 9-osobowa „ekspedycja serca” dla Nikoli.

A zasada jest prosta i mega symboliczna: kto wpłaci dowolną kwotę do Skarbonki Nikoli — „wchodzi” razem z nimi. Link do wpłat znajduje się w bio Artura pod zdjęciem.

Są też konkretne ukłony w stronę firm: każda firma, która wpłaci 1000 zł, otrzyma specjalny dyplom–certyfikat i zostanie wymieniona w opisie filmu z wyprawy na YouTube.

Nikola i zespół Retta — o co toczy się ta walka?

Zespół Retta to rzadka choroba genetyczna, która wpływa na rozwój mózgu i najczęściej dotyka dziewczynki. Może prowadzić do poważnych trudności w komunikacji i sprawności oraz wymaga stałej opieki, rehabilitacji i terapii.

Właśnie dlatego Artur powtarza, że nie chodzi o jego „wyczyn”, tylko o rozgłos i realną pomoc — żeby Nikola miała większą szansę na możliwie samodzielne życie.

Po powrocie ma powstać materiał wideo — nie tylko górska relacja, ale opowieść z sercem, z przypiętym do niej konkretem: linkiem do zbiórki. Za montaż ma odpowiadać gorlicki twórca Robert Kumorkiewicz.

Artur nie owija w bawełnę: on zrobi swoje na wysokości prawie 7 tysięcy metrów. A każdy z nas może zrobić swoje tu, na dole — wpłacić choćby symbolicznie, udostępnić, puścić tę historię dalej.

Na koniec, jak napisał Artur: Szczęśliwego Nowego Roku — sprawmy, by to był najszczęśliwszy rok dla Nikoli.


Jeśli chcesz pomóc w akcji, wejdź na stronę siępomaga.pl >>>Wulkan pełen nadziei dla Nikoli

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
ReklamaNowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
Reklama
POPULARNE
zdjęcie przedstawia wilka Wilk w przysiółku Podwójtowie porwał psa. Zabezpieczcie zwierzęta i gospodarstwa przed drapieżnikiem Przed momentem odebraliśmy poruszający telefon od jednej z naszych czytelniczek z Libuszy, z przysiółka Podwójtowie, w powiecie gorlickim. Kobieta zadzwoniła roztrzęsiona, bo – jak relacjonuje – dziś kilkadziesiąt minut wcześniej, około godz. 16 pod jej dom podszedł wilk i porwał psa. To zdarzenie, choć dotyczy konkretnego miejsca, brzmi jak ostrzeżenie dla wielu mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie domy stoją na otwartym terenie, a posesje bywają nieogrodzone.Data dodania artykułu: 22.12.2025 18:34Liczba komentarzy artykułu: 4Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 10zdjęcie przedstawia dwóch chłopców idących w komeżkach po ulicy miasta Rozpoczyna się wizyta duszpasterska w parafiach Gorlic [PORZĄDEK KOLĘDY] Społeczność parafian w Gorlicach poszukuje już informacji, gdzie i o której godzinie pojawią się księża w ramach wizyty duszpasterskiej. Poniżej publikujemy porządek kolędy w mieście dla parafii, które udostępniły harmonogram. W przypadku dwóch wspólnot na oficjalny plan nadal czekamy, dlatego warto śledzić ogłoszenia parafialne i komunikaty w gablotach.Data dodania artykułu: 26.12.2025 11:36Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 9zdjęcie przedstawia dom rozświetlony światełkami Dom gorlickich Griswoldów znów rozświetlony [FOTO] Na ul. Stróżowskiej w Gorlicach znów zrobiło się jasno jak w filmie. „Chatka gorlickich Griswoldów” została rozświetlona i od razu zaczęła przyciągać wzrok kierowców przejeżdżających tą trasą.Data dodania artykułu: 24.12.2025 18:39Liczba komentarzy artykułu: 6Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 9
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 2°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 997 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama