Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Ja wejdę na wulkan dla Nikoli. Ty możesz zrobić coś równie ważnego

Podziel się
Oceń

Góry potrafią człowieka wciągnąć bez reszty. Ale czasem robią jeszcze coś więcej — zamieniają pasję w konkretne dobro. Właśnie taką historię pisze teraz Artur Grądalski, gorliczanin mieszkający na co dzień za granicą, który ruszył w Andach na Ojos del Salado (6893 m n.p.m.) — najwyższy wulkan świata, leżący na granicy Chile i Argentyny. Tyle że to nie wyprawa dla wyniku. To wyprawa dla Nikoli Woźniak, dziewczynki chorującej na zespół Retta.
zdjęcie przedstawia mężczyznę w kurtce zimowej i czekanem na górze w śniegu
Wyprawa Artura Grądalskiego do Chile trwa.

Autor: Facebook Artur Grądalski

 

Artur od kilku lat żyje górami. Jak opowiadał w rozmowach z lokalnymi mediami, zaczynał „od mniejszych wysokości”, a z czasem przyszła potrzeba większych wyzwań — i dziś ma już na koncie m.in. Ararat, Kilimandżaro czy Tubkal. 

Tym razem cel jest jednak podwójny: wejść na Ojos del Salado i równocześnie nagłośnić zbiórkę dla Nikoli.

Ojos del Salado w zimowych warunkach to naprawdę twarda gra. Trzeba liczyć się z temperaturami spadającymi nawet do około -30°C, kapryśną pogodą i tym, że ostatnie noclegi wypadają na wysokościach, na których organizm potrafi dać o sobie znać bardzo szybko. Artur mówił wprost, że sama wysokość to jedno, a warunki i końcówka podejścia potrafią dać w kość najbardziej — ostatnie metry mogą być strome i oblodzone, miejscami z asekuracją na linach.

Ekspedycja wystartowała 26 grudnia i ma potrwać około trzech tygodni. Plan zakłada też aklimatyzację poprzez wejścia na „mniejsze” sześciotysięczniki, a na sam wierzchołek Ojos del Salado Artur celował w okno pogodowe między 6 a 10 stycznia.

I teraz najważniejsze: Artur jest już w Chile, a wyprawa dzieje się na naszych oczach.

Zrobiło się 9 osób. „Ekspedycja serca” rośnie w siłę

Jak podkreśla sam Artur, powiedział swojej grupie, że wchodzi na Ojosa dla Nikoli — i reakcja była najlepsza z możliwych. Nie tylko dostał pełne poparcie, ale też usłyszał: idziemy z tobą. W efekcie powstała 9-osobowa „ekspedycja serca” dla Nikoli.

A zasada jest prosta i mega symboliczna: kto wpłaci dowolną kwotę do Skarbonki Nikoli — „wchodzi” razem z nimi. Link do wpłat znajduje się w bio Artura pod zdjęciem.

Są też konkretne ukłony w stronę firm: każda firma, która wpłaci 1000 zł, otrzyma specjalny dyplom–certyfikat i zostanie wymieniona w opisie filmu z wyprawy na YouTube.

Nikola i zespół Retta — o co toczy się ta walka?

Zespół Retta to rzadka choroba genetyczna, która wpływa na rozwój mózgu i najczęściej dotyka dziewczynki. Może prowadzić do poważnych trudności w komunikacji i sprawności oraz wymaga stałej opieki, rehabilitacji i terapii.

Właśnie dlatego Artur powtarza, że nie chodzi o jego „wyczyn”, tylko o rozgłos i realną pomoc — żeby Nikola miała większą szansę na możliwie samodzielne życie.

Po powrocie ma powstać materiał wideo — nie tylko górska relacja, ale opowieść z sercem, z przypiętym do niej konkretem: linkiem do zbiórki. Za montaż ma odpowiadać gorlicki twórca Robert Kumorkiewicz.

Artur nie owija w bawełnę: on zrobi swoje na wysokości prawie 7 tysięcy metrów. A każdy z nas może zrobić swoje tu, na dole — wpłacić choćby symbolicznie, udostępnić, puścić tę historię dalej.

Na koniec, jak napisał Artur: Szczęśliwego Nowego Roku — sprawmy, by to był najszczęśliwszy rok dla Nikoli.


Jeśli chcesz pomóc w akcji, wejdź na stronę siępomaga.pl >>>Wulkan pełen nadziei dla Nikoli

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Aa Treść komentarza: A jak jeździsz na innych skrzyżowaniach gdzie nie ma świateł?. Jak nie wiesz to jesteś zagrożeniem dla innych. Data dodania komentarza: 23.09.2026, 16:31 Źródło komentarza: Zawodzie bez świateł. Najpierw piesi, później cała sygnalizacja. Teraz może być jeszcze gorzej Autor komentarza: bieczanin Treść komentarza: Godzina 14.31. Brak komentarzy to najlepszy komentarz. Data dodania komentarza: 23.09.2026, 14:31 Źródło komentarza: Wielka inwestycja w mieście. Gorlicki szpital zostanie znacznie rozbudowany Autor komentarza: Maciaszczyk Treść komentarza: Trzeci dzień światła nie działają. Żenujące. Data dodania komentarza: 23.09.2026, 12:29 Źródło komentarza: Zawodzie bez świateł. Najpierw piesi, później cała sygnalizacja. Teraz może być jeszcze gorzej Autor komentarza: bieczanin Treść komentarza: W czasie prac drogowcy stosują przenośną sygnalizację świetlną - tu się nie da? Ruch przypomina zwyczaje azjatyckie, wszyscy przejeżdżają przez skrzyżowanie intuicyjnie. Obecność Policji utrudni płynność właśnie z tego powodu. Brak ostrzeżeń przy wjazdach do miasta o niespotykanych utrudnieniach, pasażerowie autobusów nie zdążają z przesiadkami. Na razie nie widać ŻADNYCH DZIAŁAŃ związanych z tym, jak pisze portal, wielotygodniowym problemem. Tymczasowe rondo przynajmniej uporządkowałoby ruch określając pierwszeństwo przejazdu i odpowiedzialność w razie kolizji. Czy ktokolwiek z samorządowych instytucji coś podpowiedział GDAKA? Data dodania komentarza: 23.09.2026, 11:27 Źródło komentarza: Zawodzie bez świateł. Najpierw piesi, później cała sygnalizacja. Teraz może być jeszcze gorzej
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego